Prof. dr hab.n. med Mirosław Ząbek, dr hab. n.med. Paweł Skowronek, Eva Minge, Agnieszka Zydroń, Marcin Miller, Karol Strasburger, Michał Milowicz, Zenek Martyniuk, Izabella Trojanowskiej, Andrzej Grabowski laureatami nagrody Osobowość Roku 2021.

 

Prof. dr hab.n. med Mirosław Ząbek, dr hab. n.med. Paweł Skowronek, Eva Minge, Agnieszka Zydroń, Marcin Miller, Karol Strasburger, Michał Milowicz, Zenek Martyniuk, Izabella Trojanowska, Andrzej Grabowski laureatami podczas Gali Osobowość Roku 2021 w Warszawie. 

Nagrody Osobowość Roku 2021 przyznawane przez kapitułę magazynu Osobowości i Sukcesy zostały wręczone w tym roku 29.10.2021 wielu wybitnym osobowościom oraz firmom, które wyróżniają się na rynku. Wśród wybitnych laureatów znaleźli się zasłużeni w kraju i na świecie profesorowie medycyny, wykładowcy, specjaliści ratujący życie, osobowości ze świata nauki, kultury, sztuki, sportu i biznesu. 

    Tegoroczna Gala była jednocześnie jubileuszową, ponieważ jej organizator, Mariusz Pujszo, wręcza ją wybitnym osobowościom już od 10 lat. Statuetki zostały wręczone laureatom w samym sercu Warszawy, na Scenie Relax, a po skończonym wydarzeniu goście z cudownymi nastrojami mogli uczestniczyć w klimatycznym evencie.

   

 Jubileuszowe nagrody Osobowość Roku 2021, Osobowość Dekady trafiły w ręce min. prof. dr hab.n. med Mirosława Ząbka, dr hab. n.med. Pawła Skowronka, Evy Minge, Agnieszki Zydroń, Marcina Millera, Karola Strasburgera, Michała Milowicza, Zenka Martyniuka, Izabelli Trojanowskiej, Andrzeja Grabowskiego.

  

 Tegoroczna Gala miała wyjątkowy klimat, dostojny charakter a na scenie pojawili się ludzie, których łączy wiele lat pracy, poświęceń, zaangażowania i pasji, jaką wkładają w to, co robią każdego dnia. Organizatorzy od lat zwracają uwagę przy nominacjach na pozytywne nastawienie laureatów do ludzi, świata, otoczenia, optymizm, wiarę w to, co robią oraz odwagę w drodze do obranych celów.

  

 Nagrody Osobowość Roku 2021 przyznawane przez Mariusza Pujszo są mobilizacją do dalszego rozwoju, dają szansę wzajemnego inspirowania się, wspierania oraz budowania wartościowych, trwałych relacji.


Laureatom oraz Organizatorom serdecznie gratulujemy życząc jednocześnie, aby takie momenty były kolejnym stopniem do rozwoju, wzajemną inspiracją oraz wzruszającymi chwilami, które pozostaną w ich sercach na zawsze.


Ogarnia nas świat, gdzie kłamstwo jest naturalnym zjawiskiem społecznym – mówi w rozmowie z Agnieszką Zydroń jeden z najlepszych detektywów w kraju, Dariusz Korganowski.

 

Ogarnia nas świat gdzie kłamstwo jest naturalnym zjawiskiem społecznym – mówi jeden z najlepszych detektywów w kraju, były policjant, Dariusz Korganowski, działający na całym świecie. 

1. W Państwa zawodzie współpracują Państwo z ludźmi w momentach kryzysowych. Czy zauważyli Państwo wzrost zapotrzebowania na Państwa usługi w okresie pandemii, czy raczej zaufanie w relacjach wzrosło ? 

Pandemia spowodowała zwolnienie gospodarki jak również wpłynęła na zawód detektywa. Natomiast tylko chwilowo. Jak się okazało i co widzimy w obecnej chwili pandemia pociągnęła za sobą nieodwracalne konsekwencje w relacjach międzyludzkich. W momencie nagłego przymusowego wręcz zamknięcia i ograniczenia w życiu zawodowym, każdy z nas włączył na moment hamulec, zwolnił i zaczął widzieć świat inaczej. Zaczęliśmy być w domach, a co za tym idzie spędzać ze sobą więcej czasu. Ludzie zaczęli od nowa się poznawać i tak naprawdę zorientowali się z kim żyją i jak żyją. Te relacje niejednokrotnie niestety otworzyły ludziom oczy ponieważ okazało się, że tak naprawdę nie znamy swojej drugiej połowy. W pogoni dnia codziennego, obowiązków, pracy, biznesu i kariery spotykaliśmy się w relacjach domowych dopiero po ciężkim dniu w godzinach niejednokrotnie późno wieczornych i nie znaliśmy siebie naprawdę. Okazało się, że tak naprawdę pandemia pokazała nie jednej osobie na świecie, że nie zna drugiej połowy i zweryfikowała nas wszystkich. Życie w pandemii pokazało nam jak bardzo pędzimy i jak mocno się nie znamy a konsekwencją tego są dramaty na jakie patrzymy jako detektywi. Zaufanie w relacjach w znacznym stopniu podupadło. Z naszej perspektywy i ilości rozwodów pokazało, co się dzieje z ludźmi gdy nagle są odizolowani od normalnego, własnego życia. Jeśli chodzi o zapotrzebowanie na nasze usługi z roku na rok tendencja jest wzrostowa a składa się na to wiele aspektów – między innymi pandemia.  

2. Jak według Państwa na przestrzeni ostatnich lat związki, relacje w biznesie wyglądają z perspektywy Państwa działań i zawodu ? Czy ludzie coraz częściej potrzebują usług detektywa ? 

W dzisiejszych czasach jest tak ogromna presja osiągnięcia sukcesu i pogoni za dobrami materialnymi, że z naszej perspektywy relacje są zaburzone w znacznym stopniu. Zarówno relacje pomiędzy ludźmi w związku, rodzinie jak również w przypadku partnerów biznesowych. Niestety coraz częściej brakuje uczciwości, szacunku i wspólnych celów. Ogarnia nas świat gdzie kłamstwo jest naturalnym zjawiskiem społecznym. Przekazy medialne, relacje wzajemne często mijają się z prawdą. Na co dzień mamy do czynienia z oszustwami, wyłudzeniami czy wzajemnym oskarżaniem. Nieufność na stałe zagościła w społeczeństwie ze względu na wszechogarniający chaos informacyjny, kłamstwa i chęć zarobienia na czyjejś krzywdzie. Detektyw  jest zawodem zaufania publicznego i nieodzownym elementem w sprawach rodzinnych, jak również towarzyszy w codziennym życiu środowiska biznesowego. Sprawy rodzinne stanowią tylko element naszej pracy natomiast  w szeroko rozumianym biznesie zajmujemy się sprawami gospodarczymi jak również kryminalnymi, które coraz częściej do nas trafiają. Usługi detektywistyczne wykonywane w sposób profesjonalny i z należytym zapleczem zespołu specjalistów są dzisiaj potrzebnym elementem w postępowaniach procesowych toczących się sprawach sądowych jak również w relacjach biznesowych. 

3. W jakich najczęściej sytuacjach zgłaszają się Państwa klienci ? 

Odpowiedz na to pytanie jest bardzo trudna, ponieważ mamy bardzo dużo spraw różnego rodzaju. Oczywiście elementem stałym są sprawy rodzinne czyli popularnie mówiąc sprawy rozwodowe. Stanowią one trzydzieści pięć procent całej pracy biura detektywistycznego. Pozostała część to sprawy gospodarcze, kryminalne oraz wszelkiego rodzaju sprawy pochodne. Musimy pamiętać również, że zajmujemy się profesjonalnym sprawdzaniem pomieszczeń pod katem urządzeń podsłuchowych oraz innym wrogich rejestratorów dźwięku lub obrazu. Oczywiście mamy wsparcie z zakresu psychologii oraz szeroko rozumianego pojęcia prawa. Profesjonalne biuro detektywistyczne powinno mieć ogromne zaplecze zarówno w postaci zasobów ludzkich jak również sprzętu. Wypracowanie takiego modelu trwało wiele lat i pozwoliło na to abyśmy mogli pomagać w szerokim zakresie. Właśnie dlatego, że jesteśmy przygotowani możemy świadczyć usługi w tak szerokim spektrum usług.      

4. Jak mogą Państwo opisać relacje w naszym kraju z perspektywy działań detektywa ? 

Patrząc przez pryzmat ostatnich kilkunastu lat, niewątpliwie z naszej perspektywy relacje niestety zmierzają w złym kierunku społecznym. Wynika to niestety z tak szybko pędzącego świata, różnic społecznych jak również polityczno-gospodarczych. Detektyw pracujący na całym świecie będzie miał inny pogląd i spojrzenie na świat niż detektyw oceniający lokalnie dane państwo. Zmiany są wszędzie i postępują szybko – niejednokrotnie jednostka nie jest wstanie tego ogarnąć. Skupiamy się dzisiaj na sobie, a zapominamy o wartościach jakie towarzyszyły nam dwadzieścia czy czterdzieści lat temu. Nie wiemy już jak nazywa się sąsiad, choć mijamy go codziennie przy schodach. Nie dotyczy to tylko Polaków, ale całego świata, ponieważ czas płynie szybko, a my pędzimy nie wciskając hamulca. Podejmowane decyzje są czasami impulsem, jaki w danej chwili nami kieruje a efekt końcowy nie jest często zadawalający. Biorąc to pod uwagę należy pamiętać, że przede wszystkim jesteśmy ludźmi i traktować siebie z należytym szacunkiem, a także pamiętać o historii. Detektyw nie ocenia, detektyw dokonuje analizy i bez wątpienia chce pomóc. 

5. Czy relacje pomiędzy ludźmi nie mają szans na naprawę, kiedy uruchomi się działania detektywa ? 

Oczywiście, jeśli spotkamy na swojej drodze detektywa i psychologa w jednym – są na to duże szanse, nie mniej jednak jest to trudny proces. Należy przede wszystkim pamiętać, kim jesteśmy z punktu widzenia detektywa i dlaczego wykonujemy ten zawód – kiedy mamy już sukces – bez wątpienia przełoży się to na naszych klientów. Jeśli trafia ktoś do nas, przeprowadzamy z nim długą i niejednokrotnie trudną rozmowę, która tak naprawdę pokazuje nam podłoże problemu. Chcąc pomóc, nie możemy skupić swojej uwagi jedynie na dowodach procesowych, ale przede wszystkim na potrzebie naszego klienta. Ponieważ każdą relację można naprawić, potrzeba jedynie wzajemnej chęci budowania i naprawiania. Niestety, nie jest to zależne od nas, a od dwojga ludzi. Jeśli po naszym działaniu, które udowadnia jakieś  negatywne okoliczności, jest szansa budowania relacji i wybaczania – należy zawsze próbować. Nie sztuką jest wszystko zrujnować jeśli przez kilka czy kilkanaście lat budowało się wzajemne relacje , sztuką jest zmierzyć się z okolicznościami i z samym sobą. Szanse są zawsze – jeśli tylko potrafimy je sobie dać. 

6. Jak reagują ludzie, których podejrzenia się potwierdzają np. w kwestii zdrady małżeńskiej ? Czy jest to ulga, że prawda wyszła na jaw czy raczej ból, że przypuszczenia boleśnie się potwierdziły? 

Reakcje są bardzo różne, ale musimy pamiętać , że nie przychodzi do nas osoba, która akurat była obok naszego biura. Nasi klienci trafiają do nas z reguły z jakiegoś powodu. Niejednokrotnie są to podejrzenia, spostrzeżenia, intuicja lub informacja. Dlatego skrajne reakcje są wtedy, kiedy dany klient nie jest na to przygotowany psychicznie. Ma to miejsce w przypadkach, kiedy ktoś chce zaprzeczyć lub udowodnić sobie samemu, że podejrzenia były niesłuszne. Wtedy mamy do czynienia z reakcjami skrajnymi, płaczem, histerią czy wręcz obwinianiem siebie samego. Dlatego jesteśmy przygotowani na takie sytuacje zabezpieczając sytuację rozmową ze specjalistą. Jeśli natomiast mamy osoby, które przychodzą ponieważ jest konieczność dowodowa, która leży w ich gestii, z reguły nie są oni zaskoczeni potwierdzeniem faktu zdrady małżeńskiej. Jest to pewnego rodzaju formalność w postaci materiału dowodowego w celach postępowania sadowego. Natomiast prawda jest taka , że nikt nie przechodzi koło tego obojętnie i bez emocji, ponieważ emocje towarzyszą każdemu, jedni starają się to ukryć inni są bardziej wylewni. Każdy przypadek jest inny, ale rzadko się zdarza, aby było pełne wyrachowanie w fakcie przyjścia do prywatnego detektywa. Oczywiście takie przypadki też są, ale nie nam to oceniać, my wykonujemy swoje najlepiej jak potrafimy i żadne reakcje ludzi nie są nam obce. Jesteśmy na to przygotowani i bez wątpienia pomożemy. 

  • Dziękuje za rozmowę i zaufane. 

Rozmawiała Agnieszka Zydroń

Agnieszka Zydroń

Agnieszka Zydroń

Psychologia w biznesie ( Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie)
Kulturoznawca, rosjoznawca ( Uniwersytet Jagielloński w Krakowie)
Licencjonowany pośrednik ( S2/2/P/2016 ) obrotu nieruchomościami
Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości ( CEPI )
Certyfikat ukończenia Certyfikowanego Szkolenia Change Management In
Progress ( Psychologia procesu zmiany)
Praktyk w branży obrotu nieruchomościami ekologicznymi
oraz wymiany handlowej z Rosją
Autorka 3 książek oraz dziesiątek artykułów do prasy kobiecej oraz
biznesowej
Częsty gość programów telewizyjnych i radiowych

Zdrowa PLANETA, to zdrowi MY! Za nami Gala Skrzydła Ekologii

MONIKA RICHARDSON, EDYTA LITWINIUK, MARCIN BOSAK, EDYTA HERBUŚ, 
GOSIA ANDRZEJEWICZ
Gala Skrzydła Ekologii

W minioną niedzielę odbyła się uroczysta Gala Skrzydła Ekologii, na której znane i lubiane osoby ze świata show-biznesu zostały nagrodzone statuetkami Skrzydła Ekologii. Nagroda została przyznana laureatkom oraz laureatom za działania proekologiczne. Wśród osób, które otrzymały statuetkę znalazły się: MONIKA RICHARDSON, EDYTA LITWINIUK, MARCIN BOSAK, EDYTA HERBUŚ, BEATA TADLA, GRZEGORZ ŁAPANOWSKI, AGNIESZKA MROZIŃSKA, GOSIA ANDRZEJEWICZ, ANNA BOSAK.

Cele akcji to przede wszystkim: zaangażowanie społeczeństwa w tematy ekologii, ochrony środowiska, propagowania naturalnych i nie szkodliwych produktów, motywowanie i podejmowanie nawet najmniejszych działań na rzecz środowiska naturalnego.

 W obecnych czasach ekologia staje się nie tylko trendem, ale i koniecznością, jeżeli pragniemy zostawić naszym dzieciom i wnukom miejsce do życia. Drugie życie ubrań, zwracanie uwagi na marnowanie żywności, elektryczne pojazdy, ekologiczne pożywienie, segregacja odpadów. To wszystko staje się nie tylko zachcianką, ale misją każdego z mieszkańców tej ziemi. Każdy z nas ma szansę stać się ambasadorem ekologicznego życia w swoim otoczeniu, do czego serdecznie zachęcamy.

  Skrzydła ekologii zwracają uwagę na ten ważny temat, aby zachęcić każdego Polaka do drobnych, ale jakże ważnych działań we własnym domu. Nie kupuj niepotrzebnych rzeczy, oddaj to, co już nie jest Ci potrzebne, a jest w dobrym stanie. Nie wyrzucaj żywności. Wrzuć plastik do odpowiedniego kontenera…tak niewiele, a tak dużo.

Pierwsza edycja Gali cieszyła się ogromnym zainteresowaniem i odniosła bardzo duży sukces. Nagrodzonymi osobistościami zostali:Beata Sadowska, Beata Pawlikowska, Anna Dec, Laura Łącz, DariaŁadocha, Anna Powierza, Aldona Orman, Monika Dryl, Jakub B. Bączek, Elżbieta Lenska, Weronika Rosati, Grażyna Wolszczak, Marek Kaliszuk, Joanna Opozda.

Nauczyciele z niepełnosprawnością udzielają zdalnie korepetycji

Nauczyciele z niepełnosprawnością udzielają zdalnie korepetycji

Coraz więcej uczniów korzysta z korepetycji. Poszukiwani są nauczyciele praktycznie od każdego przedmiotu a bywa i tak, że jeden uczeń ma nawet kilku korepetytorów z jednej dziedziny. Aktualnie rodzice coraz częściej zatrudniają nauczycieli w sposób zdalny, co umożliwia podejmowanie współpracy również z nauczycielami z orzeczeniami o niepełnosprawności, których zrzesza projekt „Belfer w sieci” prowadzony przez znaną z kampanii „Pracodawca z Sercem” Iwonę Lewandowską.

„Belfer w sieci” to projekt, który doskonale wpisuje się w założenia kampanii „Pracodawca z Sercem”, mającej na celu zachęcanie pracodawców do aktywizowania zawodowego osób z niepełnosprawnościami. Wychodzi naprzeciw oczekiwaniom pracowników, którzy z różnych powodów utracili sprawność i musieli odejść z pracy stacjonarnej a także wykorzystuje możliwości nowych czasów, w których spotkania online stają się coraz bardziej popularne. Pomysł jest prosty – łączy nauczycieli z niepełnosprawnościami z uczniami, którzy potrzebują korepetycji, proponując zajęcia w formule zdalnej i w dobrej cenie. Korzyść odnoszą wszyscy – nauczyciele mają pracę i zarabiają na swoje utrzymanie, a uczniowie mogą liczyć na nieocenione wsparcie w przygotowaniu do sprawdzianów i egzaminów. Dodatkowo „Belfer w sieci” szerzy tolerancję i burzy stereotypy związane z myśleniem o osobach niepełnosprawnych jako nieaktywnych i niezdolnych do podjęcia zatrudnienia. Pomysł przyniosło samo życie – mówi jego pomysłodawczyni Iwona Lewandowska. Pandemia pokazała, że formuła zdalna dobrze się sprawdza w relacjach uczeń-nauczyciel, choć oczywiście taki model nauki wymaga wiele samodzielności, samodyscypliny oraz zaangażowania. Z drugiej jednak strony taki kontakt indywidualny z nauczycielem podczas spotkań on-line sprzyja koncentracji skupieniu na wykonywanych zadaniach – wielu uczniów łatwiej w tej formie przyswaja wiedzę. Ze względu na lockdown przetestowano szeroko możliwości wspierania uczniów przez nauczycieli w sposób zdalny i dzięki temu otworzyła się szansa na powrót do zawodu osób, które np. uległy wypadkom lub zachorowały na choroby przewlekłe i musiały zrezygnować z uczenia w szkołach np. w związku z barierami architektonicznymi związanymi z przemieszczaniem się w zatłoczonej szkolnej przestrzeni. Niepełnosprawność nie znaczy jednak braku aktywności. Wiele osób chciałoby wrócić do wykonywania zawodu po to, by dalej uczyć i wspierać uczniów. I absolutnie nic, ale to nic nie stoi na przeszkodzie, by chętni nauczyciele z niepełnosprawnością zatrudniali się w roli korepetytorów – uważa Iwona Lewandowska. Tym bardziej, że jest ogromne zapotrzebowanie na rynku – rodzice i uczniowie wciąż nas pytają o wolne miejsca na zajęcia z różnych przedmiotów w ramach naszego projektu „Belfer w sieci”. Apeluję więc do nauczycieli – zgłaszajcie się do nas – do BPO Network, a na pewno zajdziecie pracę w zawodzie, który jest Waszą pasją.

Twórczyni „Belfra w sieci” zaobserwowała, że projekt cieszy się tak ogromnym powodzeniem nie tylko ze względu na fakt, iż coraz więcej uczniów potrzebuje wsparcia w przygotowaniu do egzaminów. Nasz projekt to też obalanie stereotypów związanych z tym, że osoby z niepełnosprawnościami są bierne i nieaktywne zawodowo. Absolutnie tak nie jest – większość osób niepełnosprawnych, które znam, stawia na samodoskonalenie, rozwój, jest wykształcona i kompetentna. W formule zdalnej niepełnosprawność w ogóle nie przeszkadza w podejmowaniu zatrudnienia. Rodzice upatrują też w tym projekcie szansę na rozwinięcie społecznej wrażliwości u swoich dzieci – kto wie, może kiedyś mały Jaś, który korzysta teraz z korepetycji z matematyki u Pani Tatiany – zostanie szefem firmy, przypomni sobie o swojej nauczycielce i podejmie decyzję  o zatrudnieniu pracowników z niepełnosprawnościami, zostając w ten sposób „Pracodawcą z Sercem”? Może kiedyś to będzie po prostu standard w naszym kraju?Nauczyciele z niepełnosprawnościami udzielają korepetycji on-line praktycznie ze wszystkich przedmiotów, m.in.: z języka polskiego, języków obcych (angielski, niemiecki i francuski), matematyki, fizyki, chemii, historii, wiedzy o społeczeństwie, czy informatyki, a także zapewniają naukę choćby gry na keyboardzie czy języka migowego. W ofercie są też warsztaty kreatywne, m. in.: zajęcia z podstaw grafiki komputerowej oraz tematyczne, np. z przedsiębiorczości czy podstaw prawa.

Wystarczy chcieć – jest przekonana Joanna Olszewska, prezes BPO Network i pomysłodawczyni kampanii „Pracodawca z Sercem”. Akcja „Belfer w sieci” jest takim przykładem – że chcieć to móc i doskonale wpisuje się w hasło naszej kampanii „Pracodawca z Sercem”, które brzmi: „Po prostu róbmy dobrze, czyńmy dobro”. Tym dobrem jest na pewno wychodzenie naprzeciw potrzebom różnych grup zawodowych, które z powodu swoich niepełnosprawności nie mogą wykonywać pracy w standardowy sposób. I to dobro na pewno wraca do wszystkich pracodawców, którzy decydują się na zatrudnienie kandydatów z naszej bazy.

Zachęcamy więc nauczycieli z niepełnosprawnościami do wchodzenia na stronę www.belferwsieci.pl lub www.bponetwork.pl i zgłaszanie się do pracy. Zapraszamy też uczniów do skorzystania z oferty korepetycji w wygodny i korzystny finansowo sposób.

Iwona Lewandowska

Iwona Lewandowska

Brak decyzji to także decyzja

Brak decyzji to także decyzja

Artykuły, książki, występy, konsultacje indywidualne w zakresie psychologii. W międzyczasie dwoje cudownych, dorastających dzieci. Wygląd, który można uznać za przygotowywany godzinami. Jak to wszystko pogodzić i czy warto?

    Warto, jeżeli tego wszystkiego naprawdę pragniesz. Nie ma sztywnych metod, sposobów, ram. Wszystko zależy od naszego wewnętrznego poczucia sensu tego, co robimy, po co, dla kogo. Jeżeli robię „ dla ludzi”, na pokaz, żeby zachować śliczny obrazek na instagramie – macierzyństwo, wygląd, kariera, związek na pewno mnie rozczarują. Jeżeli miałam dzieci, bo zegar biologiczny tykał, bo teściowa marzyła o wnukach, bo koleżanka urodziła – mogę być mocno rozczarowana. Jeżeli pracuje cały tydzień w wielkim biurowcu, choć wolałabym zajmować się pracą w domu – nie przyniesie mi to satysfakcji. Pogodzić można to, co jest zgodne z Twoimi prawdziwymi pragnieniami.

   A co, jeżeli popełnimy błąd, pomylimy się w poważnych decyzjach ?

    W moim odczuciu nie ma błędów, są lekcje i wyzwania. Czasami podejmiemy w życiu nietrafioną decyzję i przychodzi moment, w którym choć uciekamy – trzeba stanąć w twarz z poważnymi i przełomowymi decyzjami. Warto pamiętać, że brak decyzji to także decyzja. Jeżeli czuje, że chcę czegoś więcej, że nie jestem szczęśliwym człowiekiem, że coś mnie uwiera, nie widzę już perspektyw, dochodzę do ściany – mam dwa wyjścia. Albo przyjrzeć się temu dokładnie, przeanalizować, poczuć i podjąć decyzję o zmianie. To może być trudne, bo zmiana zawsze wiąże się z wyjściem poza sferę komfortu, ale jest jedyną drogą rozwoju. Jeżeli czujesz, że kręcisz się w kółko, niby wszystko jest poprawnie, ale masz większe marzenia, potencjał – trudno będzie Ci to uśpić. To albo jest w człowieku albo tego nie ma. Może on pójść odważnie do zmiany, albo podjąć decyzję o braku decyzji. I to jest także decyzja. Z pełnymi konsekwencjami. W takiej sytuacji nie narzekajmy na swoją niską energię, brak motywacji, ponieważ takiego dokonaliśmy wyboru. Zostaje w tej piaskownicy. Inni poszli do innej. Boję się, bo może tam jednak nie ma lepszych zabawek ? A jeżeli zostawię stare, to ktoś z jeszcze brzydszej przyjdzie i je zabierze. I nie będzie powrotu. Ale co będzie jak tam będą zabawki, które totalnie mnie rozwiną i będą cieszyły, a ja tam nie pójdę ze strachu ? Warto pamiętać, że to co zostawiasz, nie ma już znaczenia, jeżeli podejmujesz świadomą decyzję o zmianie. Odkładasz, szanujesz, nie psujesz. To już zabawki, które Cię nie rozwijają i niech służą innym. Ty idź i szukaj, aż znajdziesz przeznaczone dla Ciebie… Ta niewiadoma gdzie, kiedy i czy w ogóle jest tajemnicą życia, a wszystko, czego pragniemy zazwyczaj jest po drugiej stronie lęku. Czasami trzeba skoczyć w nieznane, żeby poczuć prawdziwe przeznaczenie i smak życia. To wybór każdego z nas.

   Jak upewnić się, że decyzja o zmianach nas nie skrzywdzi, nie czeka nas „ gorsza piaskownica”?

    Piękno życia polega na tym, że nie mamy żadnej pewności. Im szybciej to zrozumiemy – tym szybciej zaczniemy żyć. Jedyną pewną w życiu jest właśnie zmiana. Ludzie, którzy mają w sobie elastyczność, odwagę do podejmowania rękawicy życia – żyją pełnią, a przecież często przeszli bardzo trudne momenty. To trudności najszybciej nas uczą, a mózg najszybciej zapamiętuje to, co trudne, bo jest zmuszony do poszukiwania nowych ścieżek, rozwiązań. To co proste – rozleniwia i nie przynosi satysfakcji. Warto zapamiętać moje ulubione powiedzenie, które powtarzam także sama sobie. Stabilizacja motylka to szpilka. Czyli chcesz koniecznie stabilizacji ? Generalnie śmierć ciała na pewno Ci ją zapewni. Życie to ruch, przepływ. Przyroda płynie, życie także. Obrazy za oknem zmieniają się wraz z podróżą. Zapisujemy je, szanujemy, doceniamy, ale jedziemy dalej…To jest największa smakowitość i mądrość świata. Najczęściej  w pierwszym odruchu, z natury jako ludzie, chcielibyśmy pozostać na kanapie. Bezpiecznie, w stałym miejscu. I to jest dobre w pewnych momentach życia. Kiedy mamy małe dzieci i musimy być zawsze obecni, kiedy mamy do pokonania ogromne wyzwania np. zdrowotne. Problem w tym, że kiedy te sytuacje mijają – siedzenie w tym samym miejscu, bez nowych bodźców – często ogranicza nasz potencjał. Dzieci dorastają, a ja nadal w walce, żebyśmy wszyscy siedzieli przy wspólnej kotwicy. Oni chcą lecieć, żyć, smakować. I my także powinniśmy ruszyć do swoich gwiazd.

Czyli nie dążyć do poczucia bezpieczeństwa ?

   Poczucie bezpieczeństwa jest jedną z podstawowych potrzeb szczególnie nas, kobiet. I jak najbardziej go potrzebujemy. Warto pamiętać jednak, że poczucie bezpieczeństwa jest ważne, ale najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz…Masz strategię, plan, kalendarz i nagle coś wspaniałego wywraca Twoją codzienność do góry nogami. Taka rewolucja to wielki prezent od losu, ale tylko odważni podejmują rękawicę. Ja zawsze kiedy zaczynam kręcić się w kółko – znów zmuszam się do wysiłku, aby zacząć iść spiralą w górę. Nie zaśnij, bo akurat prześpisz okazję życia, a ono jest za krótkie, aby czekać na kolejną…

    Rozmawiam ze starszymi ludźmi, uczę się od każdego. Wniosek jest jeden : im dłużej planujesz zmiany, tym krócej później w nich żyjesz. Najwspanialej wspierają nas w tym mężczyźni. Oni są stworzeni do bycia strukturą i ramieniem dla kobiety. Z natury dają nam poczucie bezpieczeństwa. Jeżeli chcemy mieć takich mężczyzn w naszym życiu – skupmy się na sobie. Nie egoistycznie, ale dla dobra obu stron i relacji. Obowiązkiem mężczyzn nie jest zapewnienie nam szczęścia. Nasze oczekiwania w tej kwestii spotykają się z bolesnym rozczarowaniem, ponieważ to my same powinnyśmy nauczyć się być szczęśliwymi i pełnymi. To nasz zasób, bogactwo. Dzieląc się tym ze światem – przyciągamy wspaniałych ludzi i wydarzenia. Mogę być z cudownym mężczyzną, którego szanuję, doceniam, ale nie muszę. Chcę. Pragnę. Potrzebuję. Ale nie muszę. Z wdzięcznością przyjmuje od niego wsparcie, bezpieczeństwo, ramię, obdarowanie, wspólny czas. Przyjmuję, bo chcę. To zmienia wszystko. Mogę powiedzieć : cudownie, że jesteś. Jestem z Tobą szczęśliwa i pragnę Ci dać wiele z siebie. Chcę być dla Ciebie darem i przyjąć od Ciebie męskie ramię, obecność.  Daruję Ci moją lekkość, podziw, szacunek bo jestem szczęśliwa i mam to wszystko w sobie. Tak możemy stworzyć coś niesamowitego i trwałego. Odkąd mam tą wiedzę – jestem spokojna o moją przyszłość. Przyjdzie to, co mi przeznaczone w najlepszym dla życia momencie.

  Jak sprawdzić, czy zmiany, które planuję nie są tylko moim zmęczeniem, chwilowym kryzysem ?

     Jestem zwolenniczką zjedzenia słonia po kawałku. Nie szalej, nie rzucaj szklankami, nie pakuj walizek w furii niszcząc to, co zbudowałaś. Wszystko minie… Usiądź. Daj sobie czas. Zacznij obserwować jak postronny widz. Zacznij być świadomy w swoim ciele, duszy. Co czuje będąc z tym człowiekiem, w tej sytuacji, w tym miejscu ? Czy nie opada mi chęć do działania, rozwijania się, smakowania świata ? Czy realizuję swoją misję na tej ziemi czy raczej idę utartym szlakiem jak większość, bo nie mam odwagi pójść niewydeptaną ścieżką. Jak będę wyglądała i czuła się za 10 lat, kiedy nie zmienię tego, co mnie męczy. Jeżeli podejmę decyzję o zmianie – czy mogę dokonać jej w sposób dojrzały, spokojny, odpowiedzialny, aby każdy, kogo ona dotyczy – mógł spokojnie ją zaakceptować. Z drugiej strony czy mam odwagę powiedzieć bliskim : taka jest moja przemyślana decyzja i przejdźmy przez nią wspólnie. Czego pragnę ? Nie w głowie, a w sercu. Jeżeli czegoś pragniemy w sercu, a rozum to zwalcza – i tak zawsze wygra serce. Jeżeli mu nie pozwolimy – zapłacimy brakiem szczęścia, coraz większym zgorzknieniem.  Czasami bardzo trudno przyznać się przed samym sobą, że popełniliśmy błąd lub wyczerpaliśmy jakiś etap w życiu. Bo to znów wymaga powstania ze znanej kanapy. Nikogo nie zmienimy, nie namówimy do zmian. Sama nigdy nie wzięłabym na siebie takiej odpowiedzialności. Człowiek sam musi dokonać dojrzałych wyborów w życiu. Każdy dorosły człowiek, kiedy sobie pozwoli słuchać a nie tylko słyszeć siebie – bez trudu rozpozna, co czuje. Trzeba jednak zatrzymać się, zamknąć w życiu na chwilę oczy, poczuć….i nie przerazić się tego, co zobaczymy. Czasami jest to wulkan, którego nie można już zignorować. Co się zobaczy to się nie odwidzi. Co się poczuje – tego się nie da zapomnieć. 

 

Kiedy wchodzisz – czuć niesamowitą energię. Uśmiech, ruch, a przecież przeszłaś bardzo dużo także trudnych momentów.

  Właśnie dzięki nim tak się cieszę, doceniam, smakuje. Dziękuje losowi za każdy przymusowy przystanek. Dzisiaj widzę, że każdy był potrzebny, abym przy moim temperamencie nie pojechała w euforii życia autostradą do piekła, a mogła jechać pięknymi, malowniczymi serpentynami do nieba spotykając cudownych podróżnych na moim szlaku.

Czy to prawda, że dokonałaś rewolucyjnej zmiany w swoim życiu prywatnym?

  Byłaby nieautentyczna, gdybym skłamała. Tak, dokonałam. Od zawsze jednak chronię mojego życia prywatnego i pragnę, aby takie pozostało. Nie interesują mnie skandale, romanse w świetle reflektorów, głośne śluby i rozwody, pięciokrotne przysięganie dozgonnej miłości w obliczu mediów. Dla mnie uczucia nie potrzebują tłumów, aby mogły zostać potwierdzone. W tej kwestii jestem bardzo wrażliwa i nie potrafię wszystkiego pokazywać. Robię publicznie swoje, bo kocham tą pracę, ale poza tym pragnę cieszyć się swoim spokojnym życiem osobistym jak każda kobieta na tym świecie. Nie jestem smakowitym kąskiem pod tym względem. Wierna zasadom zawdzięczam wszystko swojej pracy. Nie łączę życia zawodowego z osobistym. To dwa światy. To jest piękne i niech tak pozostanie.

Agnieszka Zydroń

Agnieszka Zydroń

Psychologia w biznesie ( Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie)
Kulturoznawca, rosjoznawca ( Uniwersytet Jagielloński w Krakowie)
Licencjonowany pośrednik ( S2/2/P/2016 ) obrotu nieruchomościami
Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości ( CEPI )
Certyfikat ukończenia Certyfikowanego Szkolenia Change Management In
Progress ( Psychologia procesu zmiany)
Praktyk w branży obrotu nieruchomościami ekologicznymi
oraz wymiany handlowej z Rosją
Autorka 3 książek oraz dziesiątek artykułów do prasy kobiecej oraz
biznesowej
Częsty gość programów telewizyjnych i radiowych

Nie prowokuj nowotworu skóry

Nie prowokuj nowotworu skóry

Trwa upalne lato, zatem w ramach cyklu: „Pytanie na lato”, zapytaliśmy ekspertów z Polskiego Związku Solaryjnego o to, jak unikać oparzeń podczas opalania na plaży.

   Światło słoneczne ma bardzo silne oddziaływanie, dlatego, aby skorzystać z jego zalet, musi być prawidłowo dozowane. Tymczasem często zdarzają się oparzenia, czyli efekty negatywnego oddziaływania słońca, wynikające z niewłaściwego dawkowania lub przedawkowania promieni UV. Pamiętajmy, że nie możemy prosto z biura jechać na plażę i leżeć tam plackiem przez cały dzień! To błąd, który popełnia wiele osób stęsknionych za urlopem – mówi Dominik Wrzos, prezes Polskiego Związku Solaryjnego.

    W sytuacji, gdy nie mamy czasu na przygotowania do opalania, Dominik Wrzos radzi, byśmy dawkowali sobie słońce powoli, zaczęli urlop od krótkiego pobytu na plaży i zaaplikowania sobie bardzo małej porcji promieni słonecznych. Pierwszego dnia wyjdźmy na plażę jedynie na 10-15 minut i przez ten czas delektujmy się kąpielą słoneczną bez użycia kremów z filtrem – mówi ekspert PZS. Dzięki temu w naturalny sposób wzbogacimy nasz organizm w witaminę D, która chroni nas między innymi przed osteoporozą i rakiem. W przypadku natychmiastowego użycia kremów, nie będziemy mieć możliwości pozyskania odpowiedniej ilości tej ważnej witaminy. Wiele osób o tym nie wie i smaruje się kremami jeszcze przed wyjściem na plażę. Z mojej wiedzy wynika jednak jasno, że to błąd! Ze względu na klimat, w jakim żyjemy i niedobory witaminy D – warto zrobić wszystko, by dostarczyć jej do swoich organizmów jak najwięcej  i jak najszybciej. Pamiętajmy jednak, że maksymalnie po kwadransie, konieczne jest posmarowanie się kremem z filtrem odpowiednim dla naszego fototypu skóry lub najlepiej znalezienia zacienionego miejsca – szczególnie, jeśli jest to nasz pierwszy dzień na urlopie. Paweł Grabowski z Polskiego Związku Solaryjnego podkreśla, że najważniejsze w unikaniu oparzeń jest po prostu zachowanie umiaru. Wiele osób o tym zapomina – stwierdza Grabowski. Chcąc nasycić się słońcem podczas wypoczynku, smażymy się na plaży niczym placki na patelni, pomimo, że doskonale sobie zdajemy sobie sprawę z tego, co się dzieje ze smażonym pożywieniem w porę nie przewróconym na drugą stronę lub nie zdjętym z patelni…

W szczególny sposób należy przed słońcem chronić dzieci, ponieważ każde oparzenie słoneczne  w wieku dziecięcym i młodzieńczym zwiększa późniejsze ryzyko raka skóry. Na szczęście dzieci nie przepadają za leżeniem na plaży. Wolą biegać i lepić zamki z piasku, co na pewno zabezpiecza je w pewnym stopniu przed oparzeniami. Ważne jednak, by dzieci na plaży bawiły się w odpowiednim ubraniu (np. w jasnych, cienkich koszulkach) oraz nosiły obowiązkowo czapkę z daszkiem lub kapelusz na głowie – radzi Grabowski. Pamiętajmy, że leżenie na słońcu to ryzykowna sprawa i jeśli nie wprowadzimy żadnych ograniczeń – na pewno narażamy się na poparzenia. Warto więc podczas kąpieli słonecznych korzystać z budzika lub timera – będziemy kontrolować czas i unikniemy zaśnięcia, które grozi poważnymi konsekwencjami – podkreśla przedstawiciel PZS. Nie polecam też brania prysznica bezpośrednio przed i po kąpieli słonecznej. Jeśli jednak zdecydujemy się na kąpiel przed plażą, przynajmniej nie stosujmy środków do mycia czy szamponów, ponieważ mogą one wypłukać rozpuszczalne w tłuszczach prohormony, zanim te zdążą dostać się do krwioobiegu.

Opalajmy się z umiarem a będzie dobrze!

Dominik Wrzos

Opalać się czy nie ? Mity na temat kąpieli słonecznych.

Opalać się czy nie ? Mity na temat kąpieli słonecznych.

Mity dotyczące opalania

Opalać się, czy nie? Korzystać z kąpieli słonecznych, czy raczej za wszelką cenę unikać słońca? Paweł Grabowski i Dominik Wrzos z Polskiego Związku Solaryjnego, którzy z racji prowadzonej działalności, o opalaniu wiedzą wszystko, wymieniają i wyjaśniają mity, jakie narosły wokół tego tematu.

Mit 1. Słońce nam szkodzi

Słońce jest nam potrzebne, by żyć, a nasz organizm potrzebuje wszystkich korzyści, które słońce nam daje: witaminy D, która pozwala lepiej przyswajać wapń, zwiększa efektywność działania układu krążenia i reguluje pracę układu nerwowego, poprawia działanie układu odpornościowego; tlenku azotu, zmniejszającego ryzyko chorób sercowo-naczyniowych; endorfin, obniżających poziom stresu, serotoniny, czyli poprawiacza nastroju.

Mit 2. Witaminę D lepiej przyjmować w postaci suplementów.

Witamina D jest niezbędna dla naszego zdrowia. Możemy ją pozyskać w różny sposób, ale sama dieta i suplementy nie wystarczą. W celu utrzymania odpowiedniego poziomu tego ważnego dla naszego organizmu składnika, potrzebujemy umiarkowanego natężenia promieniowania UV, czyli po prostu słońca!  Ludzie ewoluowali, w sposób naturalny syntezując witaminę D, poprzez wystawianie się na światło słoneczne. Działanie światła dziennego (naturalnego lub sztucznego) sprawia, że organizm wytwarza dokładnie tyle witaminy D, ile potrzebuje. Suplementy przyjmowane doustnie są znacznie mniej „naturalnym” sposobem na zapewnienie odpowiedniego poziomu witaminy D. Ludzie mogą przyjmować jej za dużo lub za mało, a w zależności od diety i innych suplementów lub leków, które zażywają, może to powodować niepożądane efekty.

Mit 3. Gdy już zadbamy o filtry, możemy smażyć się na plaży cały dzień. 

Należy robić sobie przerwy w ekspozycji na słońce – co jakiś czas chować się w cieniu, pić dużo płynów, najlepiej nie bardzo zimnych, bo nie powinniśmy „szokować” organizmu nagłą zmianą temperatury.Badania opublikowane w „Photodermatology, Photoimmunology & Photomedicine” wykazują, że dwutygodniowe wakacje na słońcu, bez oparzeń słonecznych na skórze chronionej filtrami przeciwsłonecznymi, mogą spowodować większe skumulowanie UV niż 10 typowych seansów w solarium. Nadmierne korzystanie z plaży może być więc ryzykowne i powodować oparzenia.

Mit 4. Przed wyjściem na plażę należy posmarować się kremem z jak najwyższym filtrem ochronnym.

Kremy z filtrem są wskazane, ale trzeba pamiętać, że blokują syntezę naturalnej witaminy D. Warto więc ich użyć po kilku minutach od rozpoczęcia kąpieli słonecznej na plaży, lub założyć odpowiednią odzież. Pamiętajmy, że nawet najlepszy krem nie ochrania nas w 100%, więc zawsze powinniśmy zachowywać zdrowy rozsądek.

Mit 5. Podczas opalania należy chronić tylko skórę.

Trzeba zadbać nie tylko o skórę, ale też o ochronę oczu. Okulary przeciwsłoneczne muszą osłaniać oko nie tylko przed nadmierną ekspozycją na ostre światło, ale także być wyposażone w filtr UV 400 (ochronę  przed pełnym zakresem promieniowania UV-A i UV-B). W zapobieganiu udarowi słonecznemu kluczowe jest właściwe nakrycie głowy.  Pamiętajmy, że żyjemy w klimacie, w którym przez większość roku słońce jest słabe. W sezonie letnim trzeba więc szczególnie uważać na takie objawy, jak np. bóle i zawroty głowy, osłabienie, nudności, wymioty, dreszcze, zaburzenia widzenia i mowy, chwiejny chód, przyśpieszone tętno, czy problemy z oddychaniem – to może być właśnie udar…

Mit 6. Gdy niebo jest zachmurzone, to nie musimy obawiać się słońca.

Co prawda chmury blokują dużą część promieniowania ultrafioletowego, ale nie blokują go w całości. Podczas pochmurnego dnia, szczególnie w okolicy przesilenia słonecznego, wciąż warto zadbać o odpowiednią ochronę oczu i skóry. Mniejsza ilość światła widzialnego daje nam jedynie złudzenie bezpieczeństwa – to pozorny komfort dla naszego oka, bo nasze źrenice rozszerzając się, wpuszczają jednocześnie więcej promieni UV. Warto więc zawsze w letnie dni, gdy słońce jest najwyżej na niebie (nawet za chmurami), założyć okulary z filtrem UV 400, nosić nakrycia głowy i po prostu zachować ostrożność przy ekspozycji na słońce. Niech nas chmury nie zmylą.

Mit 7. Do sezonu słonecznego nie trzeba się przygotowywać.

Skóra potrzebuje tego, by o nią zadbać. Po długich miesiącach zimna trzeba więc się przygotować również do opalania, by nie przeżyć „szoku”. Jak to zrobić?

Dominik Wrzos

Dominik Wrzos

Nie szata zdobi człowieka, ale przecież bez niej nie możemy pokazać się światu…

Nie szata zdobi człowieka, ale przecież bez niej nie możemy pokazać się światu…

Nie szata zdobi człowieka, ale przecież bez niej nie możemy pokazać się światu…

Sama sukienka nie wykona za nas życiowej pracy, nie pokona wyzwań, nie rozwiąże stojących na naszej drodze życiowych wyzwań. Jednak w dobrze dobranym, wygodnym, wysokiej jakości ubraniu – możemy z dużo większym poczuciem pewności iść przez świat i skupiać się na ważnych kwestiach. Szczególnie kobiety, dla których piękno jest ważnym elementem codzienności – chcą czuć się i prezentować bardzo dobrze. Tak było od zawsze. Suknie, halki, koronki, kapelusze…Można uciekać od piękna i jakości, ale każdy musi przyznać – z nimi łatwiej i przyjemniej iść nam przez świat, przez słońce i burze. Żadna z nas nie będzie dobrze się czuła, jeżeli przyjdzie na przyjęcie lub galę i założy na siebie dres lub nieodpowiedni do okazji strój. Okazuje się więc, że jest to ważne. Świadczy o naszej klasie, ale i szacunku do otoczenia. Niesamowicie ważne jest, aby ubranie było dobrej jakości, ponieważ wówczas mamy pewność, że nie musimy robić kolejnych zakupów po kilku praniach.

     Miejsca, które rozumieją powyższe zasady są perełkami na mapie kobiecego życia. Dono da Scheggia  to salon w sercu Katowic. Piękny, przestronny, klimatyczny. Po wejściu czujemy atmosferę piękna, ale i dyskrecji. Możemy do woli oglądać, podziwiać, ale także zabrać do domu wybrane ubrania i w spokoju pomierzyć. Daje nam to przestrzeń, komfort i poczucie zaufania. Obecna wiosna jest inna, także w modzie. Tęsknimy za kolorami, lekkim szaleństwem, ponieważ ostatni rok był dla nas wszystkich zamknięciem możliwości i wolności. Obecnie marzymy, także w modzie, aby znów poczuć wiatr w naszych skrzydłach. To wiosna kolorów, wzorów i ich różnorodnych połączeń. Żółć, róż, błękit, kwiaty, paski, wzory. Wolność, lekkość, wybór… Marzymy, aby znów wykreować siebie na nowo. Ten sezon jest do tego doskonałą okazją. Korzystając z wizyty w salonie pozwoliłyśmy sobie porozmawiać o tym, co tworzy to wyjątkowe miejsce.

           „ Jeżeli chodzi o naszą pracę to przede wszystkim stawiamy na kontakt z klientem. Mamy bardzo duże grono stałych Klientek z którymi utrzymujemy bardzo dobre relacje. Współpracujemy ze światowymi partnerami biznesowymi z Włoch, Austrii, Anglii. Bierzemy udział w różnych pokazach mody organizowanych przez naszych partnerów . Najważniejszy dla nas jest komfort Klientek, aby czuły się w naszym salonie swobodnie. Nasze Panie obdarzają nas pełnym zaufaniem a my dyskrecją. Mamy do naszych Klientek pełne zaufanie. W dużej mierze naszymi Klientami są panie bizneswomen ,które prowadzą potężne interesy i firmy. Takie kobiety bardzo często są zajęte i nie mają czasu mierzyć kolekcji na miejscu. Możliwość zabrania ubrań do domu, zmierzenia u siebie w komforcie domowego zacisza – to jest dla nich duża wygoda.

     Okres pandemii to był trudny czas dla wszystkich ze względu na to że nie mogłyśmy się widywać osobiście, spotykać na żywo z naszymi Klientkami, ale utrzymywałyśmy z Paniami kontakt, ubrania były wysyłane, zakupy były u nas robione przez internet i nasze relacje nie zostały w żaden sposób osłabione. Stęskniłyśmy się za sobą na żywo i teraz mamy szansę z podwójną mocą tworzyć nasze wyjątkowe miejsce. Naszym celem jest tworzenie miejsca wyjątkowego, wciąż nadążającego za naszymi Paniami, które są naszymi stałymi Klientkami. Ich wymagania są wysokie, a naszym celem jest zapewnienie im komfortu i jakości. Najbardziej zależy nam na dalszej współpracy z naszymi partnerami biznesowymi i klientami aby budować naszą markę. “

    Klientkom odwiedzającym mój butik cały czas powtarzam, że gdy patrzą w lustro, muszą widzieć pewną siebie kobietę, a ubiór, to tylko dodatek, który ma w tym pomóc – mówi Beata Drzazga, właścicielka tego wyjątkowego miejsca.

     Bądź kobieca swoją kobiecością. Świeć, idź odważnie przez świat. Bądź pięknem i twórz piękno. Tego życzymy każdej z nas tej wiosny, a piękny i odpowiednio dobrany ubiór niech nam w tym po prostu pomoże.

Rozmawiała

Agnieszka Zydroń

Agnieszka Zydroń

Psychologia w biznesie ( Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie)
Kulturoznawca, rosjoznawca ( Uniwersytet Jagielloński w Krakowie)
Licencjonowany pośrednik ( S2/2/P/2016 ) obrotu nieruchomościami
Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości ( CEPI )
Certyfikat ukończenia Certyfikowanego Szkolenia Change Management In
Progress ( Psychologia procesu zmiany)
Praktyk w branży obrotu nieruchomościami ekologicznymi
oraz wymiany handlowej z Rosją
Autorka 3 książek oraz dziesiątek artykułów do prasy kobiecej oraz
biznesowej
Częsty gość programów telewizyjnych i radiowych

Moda a męskie samopoczucie

Moda a męskie samopoczucie


Współczesne media bombardują nas obrazem „idealnego mężczyzny”, a środowisko, w którym przebywamy wytycza kierunki jego rozwoju. Bombardują i to dosłownie. W ciągu dnia cokolwiek robimy stykamy się z wzorami. To już nie tylko telewizja, magazyny czy prasa, ale Internet, social media, aplikacje. Gdy tylko wychodzimy z domu, widzimy wyświetlane reklamy z idealnym wizerunkiem. Niezależnie, gdzie jesteśmy i co robimy, mamy przed oczami obrazy z informacjami. Uniknięcie ich jest niemal niemożliwe. 

Taka kreacja sprawia, że coraz więcej mężczyzn porównuje się z medialnym obrazem i jest coraz bardziej świadomych, jak powinni być postrzegani. Nie od dziś wiadomo, że wygląd fizyczny jest bardzo ważny dla budowania obrazu własnej osoby oraz wyrażania siebie. Chyba każdy spotkał się ze znanym określeniem, że wygląd to wizytówka każdego człowieka. 

Prawda jest, że już pierwsze sekundy decydują o tym, jak określi nas nasz rozmówca. Dobrze dobrany strój, zadbana cera, nienaganne uczesanie, zadbane dłonie, zdrowa i wysportowana sylwetka, to standard w wizerunku nowoczesnego mężczyzny. Przy okazji te czynniki pozytywnie wpływające na indywidualną samoocenę. Elegancko ubrany czuję się bardziej komfortowo, jest pewny siebie. Profesjonalny wygląd również wzbudza zaufanie u innych osób poprzez wzmacnianie siły przekazu. Kiedy mężczyzna wygląda lepiej, od razu tak się czuje. Poprawia się jego nastrój, wzrastają pozytywna energia, siły do działania.  

Obecnie wzorów do naśladowania nie brakuje, a mężczyźni są coraz bardziej świadomi wagi wyglądu. To zasługa m.in. blogerów i znawców mody na rynku, z których to można bezpośrednio czerpać wzorce. To, że moda męska jest ważna zauważyli  też producenci wszelkiego rodzaju ubrań. Widać u nich pewną tendencje – swoje strony internetowe przekształcają w doradztwo ubraniowe, do tego pojawiają się na social mediach, gdzie proponują własne pomysły oraz wzorce do naśladowania. Wzrasta też ilość stylistów modowych, pracujących  z mężczyznami w celu poprawy ich wizerunku. 

Wraz ze wzrostem statusu społecznego rośnie świadomość wpływu wyglądu na środowisko i nas samych. Z jednej strony jest otoczenie, z drugiej sami dostarczamy sobie bodźców do własnego rozwoju. Tendencja ta będzie rosła, coraz więcej mężczyzn będzie zabiegać o dobry, elegancki wygląd. Oznacza to wzrost produkcji i sprzedaży ubrań. Zwiększy się też ilość wyrzucanych i niechcianych ubrań, co obecnie jest już mocno widoczne. Jakiś czas temu mężczyźnie wręcz nie wypadało skupiać się mocno na swoim wyglądzie. Miało być męsko, czyli w miarę schludnie i stosownie do okazji. Obecnie tendencja ta całkowicie się zmieniła. Moda męska to ogromy przemysł – tak marketingowy jak i produkcyjny. Mężczyźni chcą wyglądać modnie, a media pokazują mnóstwo możliwości, aby tak się stało. Dzisiaj mężczyzna ma być zadbany, elegancki, modny, wysportowany. Warto jednak pamiętać, że zawsze najważniejsze jest to, co jednak niewidoczne dla oczu. Posiadania tego życzymy każdemu mężczyźnie. 

Mariusz Makowski

szef firmy produkującej krawaty Maktie


Krawaty Maktie


Plan na zdrową i szczupłą sylwetkę

Plan na zdrowie i szczupłą sylwetkę

Zaczęła się wiosna – czas, by zadbać o sylwetkę. Po miesiącach lockdownu wiele osób narzeka na zbyt krągłe kształty i zastanawia, jak się pozbyć zbędnych kilogramów. W osiągnięciu celu może pomóc plan treningowy i regularne spotkania ze specjalistą ds. żywienia i trenerem personalnym.

Plan treningowy to krok ku zmianom, dzięki którym będziemy wyglądać pięknie i czuć się zdrowo. To połączenie właściwie dobranej diety i odpowiednich ćwiczeń, które sprawi, że zyskamy pełnię energii i chęć do aktywnego spędzania czasu. Wreszcie będzie nam się chciało tańczyć, biegać i spacerować, zyskamy też odporność i poprawimy kondycję.

Wiele placówek proponuje trenera personalnego, który ćwiczy z klientem i układa dietę. Są też jednak takie jak Drzazga Clinic, gdzie możemy przede wszystkim liczyć na stałą opiekę specjalisty. Każdy klient traktowany jest tu indywidualnie a ekspert wspiera go w rozpisaniu oraz osiągnięciu wyznaczonych celów w ramach tzw. „fit planu”. Pomagają w tym nie tylko ćwiczenie pod okiem trenera, ale też cotygodniowa konsultacja, pomiary i nieustająca motywacja. Celem projektu jest też wypracowanie nowych nawyków u pacjentów – po to, by za chwilę mogli już samodzielnie radzić sobie z wyznaczaniem celów związanych z dbaniem o własne zdrowie.

Spadek formy w czasie pandemii

Choć coraz bardziej o siebie dbamy, lepiej się odżywiamy i więcej ćwiczymy, w ostatnim czasie, gdy jesteśmy „uwięzieni” w domu w związku z pandemią – możemy niestety zaobserwować spadek formy – mówi Marta Bała-Tabor, specjalistka ds. żywienia, trenerka fitness oraz dietetyk w Drzazga Clinic. Zbędne kilogramy, które pojawiły się zimą, jeszcze bardziej wzrosły przez lockdown. Nie tylko nie chodzimy na zamknięte teraz siłownie, czy do klubów fitness, ale też po prostu w obawie przed zarażeniem mniej wychodzimy z domu. Poza tym wielu z nas pracuje zdalnie i może urządzać sobie regularne wycieczki do lodówki… No i waga rośnie…

Jak sobie w takim razie radzić?

Pomóc może zrobienie tzw. „fit planu” właśnie w konsultacji ze specjalistami z Drzazga Clinic – radzi ekspertka. Takie połączenie diety i treningów zagwarantuje efekt, o który nam chodzi.

Kilogramy spadną tylko dzięki wprowadzeniu zbilansowanej diety i odpowiednio dobranym treningom. Jeśli skorzystamy ze wsparcia profesjonalistów układających takie plany – zyskamy dodatkowo sporą dawkę edukacji żywieniowej oraz poczucie bezpieczeństwa dzięki indywidualnej opiece specjalisty.

Sami możemy sobie nie poradzić, bo zabraknie nam systematyczności i motywacji – stwierdza Marta Bała-Tabor. Radzę, by oddać się więc w ręce ekspertów i wraz z nami stworzyć „fit plan” dostosowany do potrzeb danej osoby. W naszej klinice możemy liczyć na regularne spotkania raz w tygodniu z dietetykiem, a do tego dwa razy w tygodniu godzinne ćwiczenia z trenerem.

Regularność – kluczem do sukcesu

Warto otworzyć się na pomoc z zewnątrz, gdyż kluczem do sukcesu jest regularność, z jaką wykonuje się ćwiczenia oraz kontrola nad wprowadzaniem zdrowych nawyków żywieniowych. Wsparcie specjalistów można nazwać terapią – śmieje się Pani Marta. Oczywiście wszystko zależy od tego, kto ma jaki problem i cel – to omawiamy na pierwszym spotkaniu. Dzięki stałym konsultacjom nie tylko mamy szansę wdrożyć w życie nasz „fit plan”, ale też nauczyć się samodzielnie go realizować w przyszłości. Dowiemy się też, jak uniknąć np. efektu jojo po spektakularnej utracie wagi oraz w jaki sposób ćwiczyć, by nie zrobić sobie krzywdy. To wbrew pozorom bardzo ważne – nieodpowiednio wykonywany trening może bardziej zaszkodzić zamiast pomóc.

Jeśli chcemy cieszyć się szczupłą sylwetką i fajną energią, musimy wziąć się za siebie w sposób kontrolowany. Fit plan w Drzazga Clinic na pewno w tym pomoże!

Drzazga Clinic – Klinika Laseroterapii i Medycyny Estetycznej w Chorzowie oferująca innowacyjne zabiegi dla ciała i twarzy. Oferuje usługi z zakresu laseroterapii, medycyny estetycznej i kosmetologii na najwyższym światowym poziomie. Wysoce wykwalifikowany personel korzystający z innowacyjnego i unikalnego sprzętu zapewnia bezpieczeństwo i najwyższą jakość usług oraz miłą atmosferę podczas zabiegu. Zespół Drzazga Clinic tworzą doświadczeni lekarze, których wspiera profesjonalna kadra kosmetologów, stale poszerzająca swoją wiedzę. Niezbędne certyfikaty i doświadczenie to tylko niektóre zalety personelu Drzazga Clinic.

Program Fit Plan w Drzaga Clinic obejmuje:

– opiekę dietetyczną, w tym cotygodniowe plany żywieniowe i konsultacje ze Specjalistą ds. Żywienia – indywidualny trening personalny dwa razy w tygodniu z Trenerem Personalnym

Do końca kwietnia – pierwsze spotkanie jest bezpłatne. Zapraszamy do Chorzowa!