Dr Anna Stasiak – Apelska Dbam o moje bezpieczne działania w sieci. Ktoś ukradł moje zdjęcie – co robić?

Dbam o moje bezpieczne działania w sieci. Ktoś ukradł moje zdjęcie. Co robić ?

Dbam o moje bezpieczne działania w sieci. Ktoś ukradł moje zdjęcie – co robić?

Dbam o moje bezpieczne działania w sieci. Ktoś ukradł moje zdjęcie. Co robić ?

Zrobiłeś super zdjęcie, to był ten moment! Wow wrzuciłeś je na swój profil, posypały się „lajki”, a następnego dnia …. Hm, przeglądasz jeden z portali i oczom nie wierzysz…. Tak, tam jest TWOJE zdjęcie! Spoglądasz raz jeszcze i tak, to jest TWOJE zdjęcie, Twoje dzieło.

        Niestety nie ma 100% skutecznej metody zabezpieczania zdjęć przed kradzieżą w Internecie. Tak naprawdę dane umieszczone „w zdjęciu”  EXIF oraz IPTC dotyczące autora można łatwo usunąć lub zmienić. Użycie znaku wodnego na zdjęciu jest jakąś metodą zabezpieczenia, jednak  w przypadku umieszczenia znaku w rogu zdjęcia – również łatwo go osunąć. Jeśli umieścimy znak wodny w centralnym miejscu zdjęcia nie będzie to ładnie wyglądać, co oznacza mniej „lajków”. Umieszczenie zapisu „Wszelkie prawa zastrzeżone” z  punktu widzenia prawa nie ma żadnego znaczenia. Ochrona naszych utworów – w tym przypadku zdjęć wynika wprost z przepisów ustawy z dn. 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (dalej: „Ustawa”) i nie jest zależna od umieszczenia jakiegokolwiek znaku. Może to wywrzeć jedynie efekt „psychologiczny”, jednak z doświadczenia wiem, iż to nie zawsze skutkuj

Co zrobić, gdy znajdziemy przez nas zrobione zdjęcie na innym portalu?

Wiele wątpliwości budzą granice pojęcia publicznego udostępniania utworów w internecie oraz nowych technologiach i kwestia, kiedy takie działanie wiąże się z naruszeniem praw autorskich, a kiedy nie, zwłaszcza w kontekście różnych form linkowania. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem TSUE uznanie, że doszło do „publicznego udostępniania”, wymaga, aby utwór chroniony został udostępniony przy użyciu szczególnej technologii, innej niż dotychczas używane, lub – w wypadku niespełnienia powyższej przesłanki – wśród „nowej publiczności”, czyli publiczności, której podmiot praw autorskich dotychczas nie brał pod uwagę, zezwalając na pierwotne publiczne udostępnienie utworu (tak m.in. wyrok z 13.2.2014 r., C-466/12, Svensson i in. v. Retriever Sverige AB, ECLI:EU:C:2014:76, pkt 24; a także wyr. z 8.9.2016 r., C-160/15, GS Media BV v. Sanoma Media Netherlands BV i inni, ECLI:EU:C:2016:644, pkt 37 ).

Bez znaczenia dla ochrony prawnej zdjęcia jest technika w jakiej zostało ono utrwalone (analogowa czy cyfrowa), nośnik na jakim jest utrwalone czy rozdzielczość w jakiej utwór fotograficzny jest udostępniany. W przypadku znalezienia zdjęcia naszego autorstwa należy zareagować od razu. W tym przypadku należy odwołać się do przepisów Ustawy. W odniesieniu do zdjęć zastosowanie znajdą przepisy dotyczące ochrony osobistych praw autorskich, czyli takich, które powstają w chwili tworzenia dzieła – w tym przypadku dziełem jest właśnie zdjęcie. Prawa te są niezbywalne, a ich ochrona nie jest ograniczona w czasie. Nie można zatem ich zbyć ze względu na osobistą więź łączącą twórcę ze zdjęciem. Przede wszystkim wyraża się to w oznaczeniu dzieła imieniem, nazwiskiem bądź pseudonimem autora.

Po pierwsze zrób printscreen strony, na której została opublikowana Twoja fotografia. Nie zaszkodzi również wydruk tych materiałów, czy pokazanie ich niespokrewnionym świadkom. Wizyta u notariusza, wbrew powszechnej opinii nie jest konieczna, ale oczywiście nie zaszkodzi. Protokół sporządzony przez notariusza z otwarcia strony internetowej będzie skutecznym dowodem w procesie sądowym. Sprawdź także, kto dokonał naruszenia. Ustal dane, które będą niezbędne do dochodzenia Twoich praw, a następnie skontaktuj się z naruszycielem. Możesz to zrobić sam lub przy pomocy profesjonalnego pełnomocnika – wybór należy do Ciebie. Podkreślam jednak, iż często umiejętność poprowadzenia kontaktu na tym etapie umożliwi zawarcie ugody pozasądowej, co jest  zdecydowanie szybszym, tańszym, mniej uciążliwym i absorbującym sposobem dochodzenia swoich roszczeń. A skoro o roszczeniach mowa…

Jak chronić autorskie prawa osobiste?

Katalog roszczeń względem naruszyciela wskazany jest w art. 78 i 79 Ustawy. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia prawa do zdjęcia, (nazywając sprawę po imieniu: „kradzieży”), autorowi służą odpowiednie roszczenia, wynikające z mocy samego prawa. Jako twórca możesz żądać zaniechania naruszania Twoich praw. W pierwszej kolejności autor może żądać od osoby, która dopuściła się naruszenia wykonania odpowiednich czynności potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia, w tym publicznego oświadczenia. Możesz żądać aby na portalu zostało umieszczone oświadczenie wraz z przeprosinami za naruszenie Twoich praw autorskich (w żądaniu wskaż  proponowaną treść oświadczenia). Najczęściej twórcy zwracają się z żądaniem odszkodowania, zadośćuczynienia oraz zaniechania publikacji zdjęcia. Co ważne, jeśli naruszyciel usunie zdjęcie, nadal możesz żądać odszkodowania i zadośćuczynienia. Wówczas niezbędne są zabezpieczone wcześniej dowody naruszenia – m.in. prinsceeny, zeznania świadków. W ramach zadośćuczynienia możesz również żądać wpłaty na wskazany cel społeczny.

Warto podkreślić, iż autorskie prawa osobiste nie wygasają z chwilą śmierci autora. Zgodnie z art. 78 § 2 Ustawy, jeżeli twórca nie wyraził innej woli, po jego śmierci z powództwem o ochronę autorskich praw osobistych zmarłego może wystąpić małżonek, a w jego braku kolejno: zstępni, rodzice, rodzeństwo, zstępni rodzeństwa. Oznacza to, iż spadkobiercy mają prawo dochodzić wszelkich roszczeń, jakie przysługiwały autorowi z tytułu naruszenia bądź kradzieży.

Jednak nie zawsze mamy do czynienia z kradzieżą zdjęcia

Ustawa reguluje szczegółowo kwestię wykorzystania utworów bez wiedzy i zgody twórcy. Mowa tu o  własnym użytku osobistym oraz dozwolonym użytku. Co to oznacza w praktyce? Po pierwsze bez zezwolenia twórcy, wolno korzystać z rozpowszechnionego utworu w zakresie własnego użytku osobistego. Ktoś może zapisać Twoje zdjęcie na dysku, jeśli było rozpowszechnione, np. zamieszczone na portalu internetowym. Ktoś może je także pokazać znajomym lub rodzinie. Osobisty użytek obejmuje również korzystanie z takiego zdjęcia przez naszych najbliższych. Takie wykorzystanie możliwe jest tylko  i wyłącznie w celach prywatnych, czyli nie zawodowych i nie komercyjnych.

Po drugie z utworów można korzystać w granicach dozwolonego użytku. Warunkiem korzystania ze zdjęcia w ramach dozwolonego użytku jest wymienienie imienia i nazwiska twórcy oraz źródła. Podkreślić jednak należy, że dozwolony użytek nie może naruszać normalnego korzystania z utworu lub godzić w słuszne interesy twórcy. Przykładowo, jeśli portal chciałby użyć Twojego zdjęcia zamieszczonego w serwisie społecznościowym, to powinien moim zdaniem zwrócić się do Ciebie o zgodę i ustalić ewentualne wynagrodzenie.

Jeśli jednak jest to faktyczne naruszenie praw autorskich…

Naruszenie osobistych praw autorskich skutkuje także odpowiedzialnością karną. Zgodnie z art. 115 ust. 1 Ustawy: „kto przywłaszcza sobie autorstwo albo wprowadza w błąd co do autorstwa całości lub części cudzego utworu albo artystycznego wykonania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3. Takiej samej karze podlega, kto rozpowszechnia bez podania nazwiska lub pseudonimu twórcy cudzy utwór w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, artystycznego wykonania albo publicznie zniekształca taki utwór, artystyczne wykonanie, fonogram, wideogram lub nadanie” (art. 115 ust. 2 Ustawy).

Katalog roszczeń jest bardzo szeroki i pamiętaj, by żądania dostosować do konkretnego przypadku, gdyż każdą sytuację wykorzystania zdjęcia należy oceniać indywidualnie.

W niniejszym tekście odniosłam się tylko do zdjęcia zrobionego przez Ciebie, np. sfotografowania kilku ładnie ułożonych przedmiotów, czy Twojej kompozycji kwiatowej.  Nie poruszam jednak kwestii  Twojego wizerunku. To zagadnienie na oddzielny artykuł – niezwykle istotne, gdyż dotyczące wykorzystania Twojego wizerunku bez Twojej zgody.

dr Anna Stasiak-Apelska, radca prawny

dr Anna Stasiak-Apelska, radca prawny