Obcokrajowcy na polskim rynku pracy. Jak zmienił się rynek pracy po wybuchu wojny na Ukrainie?

Polski rynek pracy staje się coraz bardziej globalny. Z danych GUS wynika, że w Polsce legalnie pracuje prawie milion cudzoziemców. Z tego ponad 690 tys. to Ukraińcy. Różnorodność pracowników w Polsce stale się zwiększa. W ostatnich dwóch latach szczególnie dużym zainteresowaniem cieszą się pracownicy z Dalekiego Wschodu, głównie z Indii, Indonezji, Filipin, Nepalu i Bangladeszu.

Wybuch wojny na Ukrainie zmienił polski rynek pracy

To głównie Ukraińcy stanowią największą spośród obcokrajowców grupę pracującą w Polsce. Konflikt zbrojny na Ukrainie jedynie utrwalił sytuację, która istniała od długiego czasu. Polska od dawna była dla mieszkańców Ukrainy pierwszym wyborem podczas podejmowania decyzji o migracji w celach zarobkowych.

W mojej agencji zatrudniam pracowników z Ukrainy od wielu lat. Niektórzy z nich zdobyli już znaczne doświadczenie i doskonalili swoje umiejętności w naszym środowisku. Ale są także ci, którzy musieli zmienić swoją ścieżkę zawodową i przystosować się do nowych warunków pracy. Uchodźcy, którzy przybyli po wojnie, zazwyczaj trafiali na stanowiska poniżej swoich kwalifikacji, co często prowadziło do frustracji zarówno u nich, jak
i u pracodawców. Dodam, że pracodawcy w pewnym momencie zaczęli obawiać się nadmiarowej siły roboczej, a życie zweryfikowało umiejętności i zaangażowanie pracowników z Ukrainy. Jestem zmuszona przyznać, że ci, którzy przybyli przed wojną, byli zupełnie innego rodzaju pracownikami niż ci, którzy przybyli po niej. Ci pierwsi zbudowali swoje życie w Polsce, zakładając rodziny i nabywając nieruchomości, wykazując prawdziwą determinację do osiedlenia się na stałe. Z kolei ci, którzy przybyli po wojnie, często nie byli odpowiednio wykwalifikowani lub nie mieli wystarczającej motywacji do pracy. –
podkreśla Ewelina Gawlik, ekspertka rynku pracy, Prezes agencji Nova Praca Group.

Konflikt zbrojny na Ukrainie znacząco pogorszył sytuację kadrową w niektórych branżach, zwłaszcza tych, gdzie dominującą grupę stanowią mężczyźni. Ograniczenie dostępu do nowych pracowników wynikało z zakazu wyjazdu mężczyzn w wieku od 18 do 60 lat z obszaru Ukrainy. Aby sprostać zapotrzebowaniu firm na pracowników, agencje pracy musiały szukać alternatywnych źródeł rekrutacji spoza Ukrainy. Od około dwóch lat koncentrują się na rekrutacji pracowników z Dalekiego Wschodu, takich jak Indie, Indonezja, Filipiny, Nepal czy Bangladesz.

Z jakimi wyzwaniami mierzą się obcokrajowcy na polskim rynku pracy?

Jedną z głównych przyczyn niezatrudniania Ukraińców przez firmy w Polsce jest bariera językowa. Według raportu opublikowanego przez Polski Instytut Ekonomiczny, około 46% uchodźców wojennych zatrudnionych w Polsce w 2022 roku pracowało w zawodach, które nie odpowiadały ich kwalifikacjom. Jeśli chodzi o branże, w których pracownicy z Ukrainy najczęściej znajdowali zatrudnienie, można wymienić szeroki zakres sektorów gospodarki, począwszy od prac ogólnobudowlanych i produkcyjnych, aż po specjalistów w dziedzinie medycyny czy finansów. Jednak ci, którzy przybyli po wojnie, często trafiali do pracy poniżej swoich kwalifikacji, na stanowiskach magazynowych czy liniach produkcyjnych.

W Polsce coraz bardziej popularny staje się trend zatrudniania pracowników, zwłaszcza z regionu Dalekiego Wschodu. Tutaj, wyzwaniem nie jest tylko różnica klimatyczna. Przyjęcie nowych norm kulturowych, społecznych i religijnych może być równie trudne. Dodatkowo, ta grupa obcokrajowców często musi zmierzyć się z dyskryminacją lub brakiem zrozumienia ze strony społeczeństwa. Jest to częściowo związane z różnicami kulturowymi i obyczajowymi, które często są źle interpretowane przez niektórych współpracowników.

– Obserwując pracowników z Filipin, widzę, jak bardzo trudne może być dla nich dostosowanie się do naszego klimatu i atmosfery. Przyjazd do kraju, gdzie panują mroźne temperatury, może być dla nich prawdziwym szokiem, szczególnie jeśli przybywają z regionu o cieplejszym klimacie. Pamiętam, jak niektórzy z nich przyjechali do Polski zimą, w zupełnie letnim ubraniu, co świadczy o tym, jak wielkim wyzwaniem może być dla nich ta zmiana. Pierwsze miesiące po przyjeździe są dla nich wyjątkowo trudne. Muszą zaaklimatyzować się do nowego kraju, poznać jego obyczaje i zwyczaje, a przede wszystkim nawiązać relacje
z miejscowymi mieszkańcami. Dla wielu z nich jest to prawdziwa walka o adaptację, ale wierzę, że dzięki determinacji i otwartości na nowe doświadczenia, z czasem odnajdą się w nowym środowisku i poczują się tutaj jak w domu.
– dodaje Ewelina Gawlik.

Ważne jest, aby firmy podejmowały działania na rzecz promowania tolerancji i akceptacji wśród pracowników, a także reagowały konsekwentnie na przypadki dyskryminacji, czy mobbingu. Szkolenia dla personelu i procedury postępowania w przypadku zgłoszenia incydentów są kluczowe dla zapewnienia równości i szacunku dla wszystkich pracowników.

Środowisko pracy otwarte na różnorodność

Wyzwaniem dla pracodawców jest podejmowanie wewnętrznych działań w swoich firmach, aby przeciwdziałać dyskryminacji. – Często prowadzę szkolenia dla kadry zarządzającej w dużych korporacjach i firmach na temat przeciwdziałania dyskryminacji i mobbingowi w miejscach pracy. Te działania obejmują różnorodne inicjatywy, które wymagają zaangażowania i decyzji samego pracodawcy od samego początku. Istotne jest, aby kadra zarządzająca przeszła odpowiednie szkolenia, aby wiedzieć, jak reagować w różnych sytuacjach – komentuje Ewelina Gawlik, ekspertka rynku pracy, Prezes agencji Nova Praca Group.

Jeśli spojrzymy na instytucje zajmujące się problematyką dyskryminacji i mobbingu, to głównym organem, który nadzoruje te sprawy, jest sąd pracy. To właśnie tam zgłaszane są przypadki naruszeń w tych obszarach. Państwowa Inspekcja Pracy również odgrywa kluczową rolę, przeprowadzając kontrole w firmach i gromadząc niezbędne dowody od świadków, czyli innych pracowników. Ponadto, pracownik ma możliwość złożenia pozwu do sądu cywilnego zgodnie z przepisami dotyczącymi przeciwdziałania mobbingowi i dyskryminacji w miejscu pracy. To ważne kroki w zapewnieniu sprawiedliwości i ochrony praw pracowników.Więcej informacji: www.novapracagroup.pl

Polacy wybierają bezpieczne inwestycje w obliczu niepewnej sytuacji geopolitycznej

Polacy coraz bardziej zwracają uwagę na bezpieczne inwestycje. Wzrost inflacji oraz niepewność geopolityczna skłaniają do poszukiwania form lokowania kapitału o niższym ryzyku i większej stabilności. Zauważalny jest wzrost zainteresowania zakupem kruszców, obligacji skarbowych oraz nieruchomości jako sposobów na zabezpieczenie kapitału. Jednocześnie wzrost edukacji finansowej wśród młodego pokolenia wskazuje na rosnącą świadomość i zrozumienie różnych form inwestycji oraz ich znaczenia dla przyszłości finansowej.

Różnorodność preferowanych przez Polaków form inwestycji zależy od ich własnych upodobań, celów finansowych oraz poziomu wiedzy i doświadczenia. Niemniej jednak, wyróżnić można kilka popularnych opcji. Inwestowanie w nieruchomości, czy to mieszkalne czy komercyjne, polega na zakupie takich obiektów jak mieszkania, domy, działki budowlane lub lokale użytkowe, z zamiarem wynajmu lub oczekiwaniem na potencjalny wzrost wartości w przyszłości. Inną popularną formą jest inwestowanie w złoto i inne metale szlachetne, które stanowią zabezpieczenie przed inflacją i ryzykiem związanym z rynkami finansowymi. Lokaty bankowe również cieszą się popularnością jako stosunkowo bezpieczna forma inwestycji, gdzie inwestor deponuje swoje środki w banku na określony okres czasu, a w zamian otrzymuje ustaloną stopę procentową.

Jak inwestują Polacy?

Przede wszystkim, warto zauważyć, że preferencje inwestycyjne Polaków są zróżnicowane i zależą od indywidualnych celów finansowych. Wśród nich wymienić można oszczędzanie na emeryturę, zakup mieszkania oraz gromadzenie kapitału na przyszłość. Istnieją także różnice w podejściu do poziomu ryzyka – niektórzy preferują mniejsze ryzyko i wybierają bezpieczniejsze formy inwestycji, takie jak lokaty bankowe czy obligacje. Natomiast inni, gotowi na większe ryzyko, mogą poszukiwać wyższych zysków na rynkach akcji. Kluczowym czynnikiem determinującym wybór konkretnych instrumentów inwestycyjnych jest również horyzont czasowy. Długość czasu, na jaki inwestor jest gotów zainwestować swoje środki, może mieć istotny wpływ na preferowane produkty inwestycyjne. Dla krótkoterminowych celów inwestycyjnych preferowane mogą być produkty o niskim ryzyku i łatwej dostępności środków, podczas gdy dla celów długoterminowych rozważane są inwestycje o większym potencjale wzrostu, ale także z większym ryzykiem. – podkreśla Szymon Darznik, ekspert
ds. nieruchomości na Cyprze Północnym, właściciel Inwestycjenacyprze.pl.

Warto również uwzględnić znajomość i praktykę inwestycyjną danego inwestora. Osoby z większym doświadczeniem i wiedzą na temat różnych instrumentów finansowych mogą być bardziej skłonne lokować swoje środki w bardziej złożone produkty, na przykład akcje na giełdzie czy instrumenty pochodne. Dodatkowo, popyt na rynku, czyli popularność określonych form inwestycji wśród inwestorów, opinie ekspertów finansowych oraz trendy na rynku mogą również mieć istotny wpływ na podejmowane decyzje inwestycyjne.

Wzrost edukacji finansowej wśród młodego pokolenia

Młodzi Polacy coraz częściej angażują się w edukację finansową poprzez kursy szkoleniowe i literaturę z zakresu inwestycji, co pozwala im poszerzyć swoją wiedzę i podejmować bardziej świadome decyzje inwestycyjne. Ponadto, obserwuje się wzrost kultury oszczędzania i inwestowania wśród młodych uczestników rynku, co świadczy o ich planowaniu przyszłości finansowej na dłuższą metę.

Wśród młodego pokolenia Polaków można zauważyć kilka istotnych trendów dotyczących inwestycji. Młodzi ludzie coraz bardziej interesują się technologią i innowacjami, co skutkuje większą skłonnością do eksperymentowania z nowymi produktami inwestycyjnymi, takimi jak kryptowaluty czy platformy inwestycyjne. Ponadto, wzrasta zainteresowanie inwestowaniem w akcje, zarówno krajowe, jak
i zagraniczne, z uwagi na potencjał wzrostu firm. Obserwuje się również rosnącą świadomość ekologiczną i społeczną, co skutkuje kierowaniem inwestycji ku firmom i projektom zrównoważonego rozwoju.

Inwestycje w nieruchomości wciąż na topie

Inwestycje w nieruchomości pozostają nadal popularne wśród Polaków z kilku istotnych powodów. Nieruchomości są postrzegane jako stosunkowo stabilna forma inwestycji, co przyciąga inwestorów poszukujących bezpieczeństwa w stosunku do innych instrumentów finansowych, takich jak akcje czy obligacje. Dodatkowo, inwestowanie w nieruchomości może generować regularne dochody z wynajmu, co stanowi atrakcyjną opcję dla wielu inwestorów, umożliwiając stały przepływ gotówki do pokrycia kosztów życia lub reinwestycji. Nieruchomości stanowią również zabezpieczenie przed inflacją, gdyż wzrost ich cen często idzie w parze z inflacją, co chroni wartość pieniądza w dłuższej perspektywie. – dodaje Szymon Darznik.  

Dostępność finansowania związana z inwestycjami w nieruchomości jest ułatwiona dzięki korzystnym warunkom finansowania oferowanym przez banki, co ułatwia osobom zainteresowanym zakupem uzyskanie kredytu hipotecznego lub innego rodzaju finansowania. Dodatkową korzyścią inwestowania w nieruchomości jest potencjalny wzrost ich wartości w czasie, co postrzegane jest jako przyszły zysk przy ewentualnej odsprzedaży, oraz możliwość budowy majątku, który może być przekazywany kolejnym pokoleniom.

Coraz więcej Polaków rozważa inwestycje zagraniczne

Jeszcze kilka lat temu Polacy preferowali inwestycje w nieruchomości w Polsce głównie ze względu na stabilność rynku nieruchomości oraz perspektywy wzrostu cen mieszkań. Niskie stopy procentowe oraz atrakcyjne możliwości kredytowe zachęcały do zakupu własnego mieszkania jako formy inwestycji. W obliczu pandemii, która spowodowała niepewność na rynkach oraz ograniczenia w gospodarce, coraz więcej osób zaczęło rozważać inwestycje zagraniczne.

Wspomniane „czarne łabędzie”, takie jak pandemia COVID-19, wysoka inflacja, wysokie stopy procentowe czy wybuchające konflikty zbrojne, skłaniają inwestorów do większej ostrożności i poszukiwania alternatywnych sposobów inwestowania. Wzrost cen mieszkań w Polsce przynosił coraz mniejsze zwroty z inwestycji, a obawy o stabilność geopolityczną, zwłaszcza w kontekście konfliktu między Rosją i Ukrainą, przyczyniły się do zainteresowania inwestycjami zagranicznymi jako alternatywnym sposobem dywersyfikacji portfela inwestycyjnego oraz zabezpieczenia przyszłości finansowej. Dodatkowo, inwestycje zagraniczne mogą oferować lepsze perspektywy zwrotów w obliczu bardziej stabilnych lub rozwijających się rynków nieruchomości, co staje się atrakcyjną opcją dla coraz większej liczby Polaków, którzy coraz chętniej wybierają inwestycje w nieruchomości właśnie za granicą. Przykładem krajów, które przyciągają inwestorów są Hiszpania, Chorwacja, Bułgaria, Gruzja i coraz popularniejszy Cypr Północny, gdzie rynek nieruchomości przeżywa w ostatnim czasie rozkwit. –  podkreśla Szymon Darznik.

Powrót do formy. Sztuka łączenia aktywności fizycznej z treningiem umysłowym

Powrót do aktywnego trybu życia po zimowym letargu, może wydawać się dla niektórych przytłaczający. Aby ułatwić ten proces i uczynić go bardziej efektywnym, warto łączyć aktywność fizyczną z treningiem umysłowym. Co ciekawe, trening umysłowy stanowi istotny element dbałości o nasze zdrowie psychiczne i emocjonalne, pomagając w osiąganiu równowagi i zwiększaniu odporności na stres.

Metoda małych kroków

Droga do zdrowia rozpoczyna się od pierwszego kroku – nawet najmniejszy wysiłek może przynieść znaczące efekty, gdy podejmowany jest z determinacją i systematycznością. Brak motywacji często stanowi barierę do rozpoczęcia aktywnego trybu życia. W takich momentach warto zadać sobie pytanie – jak naprawdę czuję się, gdy pozostaję bierny? Większość osób zgodziłaby się, że nawet najprostsza aktywność fizyczna przynosi uczucie poprawy – czy to zwykły spacer, który odświeża nasz umysł, czy chwila spędzona na basenie, podczas treningu czy na rowerze. Ważne jest, aby przyjrzeć się temu, jak reagujemy na ruch. Możemy połączyć różne aktywności, odkrywając, co sprawia nam największą radość. Weekendy mogą być czasem na długie spacery czy trekking, a dni robocze – na krótkie biegi poranne lub ćwiczenia siłowe. Warto eksperymentować i dopasowywać aktywności do naszych preferencji.

– Istnieje kluczowy aspekt, który determinuje nasz postęp – trzeba zrozumieć, jak istotną rolę w naszym zdrowiu odgrywa regularna aktywność fizycznaPrzez większość dnia poświęcamy się pracy, zapominając o chwili troski o własne ciało i dobre samopoczucie. Często nie zdajemy sobie sprawy, że to my jesteśmy architektami własnego szczęścia. Dlatego istotne jest, abyśmy każdego dnia znaleźli chwilę, aby zadbać o siebie i czerpać radość z aktywności fizycznej. – mówi Adam Jeziorski, trener mentalny, twórca marki Van Horn.

Pamiętajmy, że regularna aktywność fizyczna nie tylko wpływa pozytywnie na nasze ciało, ale także na umysł. Regularne ćwiczenia fizyczne mogą pomóc w zmniejszeniu stresu, poprawie koncentracji i zwiększeniu ogólnej wydajności umysłowej. Inwestowanie czasu w regularną aktywność fizyczną to dbałość o zdrowie i dobre samopoczucie na wielu płaszczyznach życia.

Trening umysłowy

– Trening mentalny to niezwykle wszechstronne narzędzie, które możemy zastosować praktycznie
w każdym obszarze życia. 
To nie tylko ćwiczenia intelektualne, ale także praktyki mające na celu rozwijanie świadomości, koncentracji oraz zdolności do radzenia sobie z emocjami. Od codziennych wyzwań po najważniejsze cele, trening mentalny może być naszym sprzymierzeńcem w dążeniu do sukcesu i spełnienia – podkreśla Adam Jeziorski.

Korzyści treningu mentalnego są następujące:

  1. Zarządzanie stresem

Nauka technik relaksacyjnych może przyczynić się do poprawy jakości życia i ogólnego samopoczucia. Dzięki treningowi mentalnemu uczymy się identyfikować sygnały stresu oraz efektywnie na nie reagować. Techniki oddechowe czy medytacja pozwalają na zapanowanie nad emocjami i zmniejszenie napięcia psychicznego. W rezultacie, stajemy się bardziej wytrzymali wobec życiowych wyzwań i mniej podatni na negatywne skutki stresu.

  1. Nawiązywanie lepszych relacji

Poprzez rozwijanie empatii, umiejętności słuchania i komunikacji, trening mentalny może pomóc budować silniejsze i bardziej wartościowe relacje z innymi. Zrozumienie własnych emocji oraz umiejętność wyrażania ich w jasny sposób może prowadzić do głębszego zrozumienia drugiej osoby.

  1. Podnoszenie samooceny

Praca nad pozytywnym myśleniem i akceptacją siebie może pomóc zbudować silne fundamenty samooceny i pewności siebie. Poprzez trening uczymy się dostrzegać nasze własne wartości, sukcesy i osiągnięcia, nawet w obliczu porażek. Pozwala to patrzeć na siebie z większą życzliwością i akceptacją, co z kolei przekłada się na większą pewność siebie.

  1. Radzenie sobie z wyzwaniami

Trening mentalny uczy elastyczności myślenia, co pozwala lepiej radzić sobie z trudnościami i nieprzewidzianymi sytuacjami. Dzięki zdolności adaptacji i otwartości na zmiany, jesteśmy w stanie szybciej i skuteczniej przystosowywać się do nowych warunków oraz znajdować kreatywne rozwiązania.

Dla tych, którzy chcą wrócić do pełnej sprawności fizycznej i mentalnej po przerwie, wymienione wyżej metody mogą okazać się pomocne w budowaniu silnych nawyków i poszukiwaniu harmonii. Kluczem jest więc konsekwencja i systematyczność, nawet jeśli zaczynamy od małych kroków.

__________________________________________________________________________


Adam Jeziorski – Trener mentalny, biznesmen z ponad 20-letnim doświadczeniem. Twórca własnej marki odzieżowej Van Horn.

Najbardziej cenione kompetencje przyszłości

W dzisiejszym dynamicznym świecie biznesu, który stale dostosowuje się do zmiennych warunków rynkowych, nieustannie pojawiają się nowe pożądane umiejętności. Wraz ze zmieniającymi się potrzebami społeczeństwa, niektóre z nich nabierają szczególnego znaczenia, stając się fundamentem udanej kariery oraz osiągnięcia sukcesu w biznesie.

Na dzisiejszym rynku pracy pożądane są zarówno kompetencje miękkie, jak i techniczne, jednak kolejne lata mogą znacznie odmienić tę sytuację. Choć wciąż będziemy potrzebować technicznych specjalistów, to nie w takiej liczbie jak dziś. Natomiast analizy pozwalają sądzić, że wzrośnie popyt na pracowników i menadżerów o określonych umiejętnościach społecznych. Zdolnych do zarządzania grupą, wysłuchania i zrozumienia jej potrzeb, czy przekonania jej do swoich racji.

Era liderów wspierających

Współczesne trendy na rynku zdają się wskazywać na coraz ważniejszą rolę w biznesie szeroko rozumianych kompetencji miękkich. Stanowią one podstawę budowania zespołu, a co za tym idzie, osiągania sukcesu. Mamy dziś do czynienia z erą liderów wspierających.

– Najważniejsza cecha, jaką powinien charakteryzować się lider, to empatia. Dzięki niej może skupić się na szukaniu rozwiązań, a nie winnych. Wspierający lider ufa swoim pracownikom oraz potrafi z nimi szczerze rozmawiać. Oczywiście, kiedy wymaga tego sytuacja musi być stanowczy, ale na co dzień powinien dążyć do zrozumienia potrzeb swoich pracowników. Nie wyobrażam sobie budowania sukcesu bez empatii – podkreśla Adam Jeziorski, trener mentalny oraz założyciel marki Van Horn.

Każda zdrowa organizacja powinna mieć jasno określoną wizję, a jej członkowie konsekwentnie dążyć do jej realizacji. Jak zatem sprawić, aby pracownikom nie zabrakło motywacji do działania?

– Jeśli firma posiada zdefiniowane cele, a na jej czele stoi uczciwy, odważny i wspierający lider, nikogo nie trzeba dodatkowo motywować. Każdy członek organizacji wie jakie działania podejmować, a do pracy popycha go zdrowa, pozytywna atmosfera. Dzięki takiej postawie wszyscy pracownicy mogą poczuć się ważni i potrzebni, a współpraca sprawia im autentyczną przyjemność. To właśnie wokół tej idei tworzymy naszą firmę, lub jak ja to lubię nazywać, nasz kawałek szczęścia – kontynuuje Adam Jeziorski.

Sprawna komunikacja

Dyskusji nie podlega fakt, że umiejętność dobrej komunikacji daje nam łatwość w nawiązywaniu relacji, zarówno w życiu zawodowym, jak i codziennym. Współpraca jest znacznie łatwiejsza kiedy komunikacja stoi na wysokim poziomie, co przekłada się na sprawniejsze działanie.

– Forma wypowiedzi jest ważna, ale nie najważniejsza. Zawsze należy zwracać uwagę na komunikat, jaki stoi za danymi słowami, a nie słowa same w sobie. Nawet najlepsze umiejętności oratorskie nie sprawią, że pociągniemy za sobą zespół pustymi frazesami bez pokrycia w rzeczywistości. Nie da się w ten sposób zdobyć zaufania, a co za tym idzie, osiągnąć biznesowego sukcesu. – dodaje Adam Jeziorski.

Umiejętność nieszablonowego myślenia a sztuczna inteligencja

Dynamiczny rozwój nowych technologii i postępująca automatyzacja pracy sprawiają, że w przyszłości coraz ważniejszą rolę będzie odgrywać umiejętność nieszablonowego myślenia. Choć pożądana już dziś, w kolejnych latach może okazać się główną przewagą człowieka nad sztuczną inteligencją. Kwestią czasu jest bowiem, aż AI zastąpi nas na wielu technicznych stanowiskach. Jednak nawet najbardziej zaawansowane algorytmy nie będą w stanie wyjść przed szereg z nieoczywistym rozwiązaniem, o którym nikt wcześniej nie pomyślał.

__________________________________________________________________________

Adam Jeziorski – Trener mentalny, biznesmen z ponad 20-letnim doświadczeniem. Twórca własnej marki odzieżowej Van Horn.

Zdradzamy sekrety najpopularniejszej potrawy na świecie. Smakuj z nami Międzynarodowy Dzień Pizzy!

Stawiasz na wiele dodatków i pizzę na grubym cieście, czy może wybierasz tradycyjną neapolitańską margheritę z miękkim ciastem i intensywnym smakiem? Niezależnie od preferencji, mamy coś specjalnego dla wszystkich fanów prawdziwej włoskiej pizzy. Jesteście gotowi na najsmaczniejszy dzień roku?

Droga z Neapolu na polskie stoły

Pizza ma korzenie sięgające starożytnego Rzymu, ale współczesna pizza, taką jaką znamy dzisiaj, narodziła się w Neapolu. Pierwsza dokumentacja pizzy pochodzi z XVII wieku, kiedy to jego mieszkańcy zaczęli dodawać na wierzch placka pomidory, które dotarły do nich
z nowego świata. Pizza stała się popularna wśród ubogich, ponieważ była tania i sycąca. Jej wyjątkowy smak sprawił, że popularność pizzy szybko przekroczyła granice ubogich dzielnic Neapolu i dotarła nawet na dwory królewskie. Pizza została ulubionym daniem królowej Neapolu, Marii Karoliny Habsburg i zaczęto ją piec również na dworze króla Ferdynanda IV.

W Polsce pizza pojawiła się w latach 70. XX wieku, głównie dzięki wpływom kultury zachodniej. Przybyła do nas jednak w zupełnie innym wydaniu, niż znamy ją dziś. Przygotowywana była z ciasta drożdżowego, z dodatkiem ziemniaków i suszonych grzybów. Pierwsze pizzerie otwierane były w większych miastach, wraz z rozwojem rynku spożywczego oraz zwiększającym się kontaktem z zagranicą.

Co region, to … inna pizza?

Każdy region Włoch wyróżnia się unikalnymi smakami. Różnorodność staje się wyraźniejsza, gdy porównuje się północne i południowe regiony. Im bardziej na południe, tym pizza staje się skromniejsza w składniki. Wynika to z tego, że regiony południowe zawsze były biedniejsze. Na północy kładziono na pizzę kawałki prosciutto, co stało się popularne na całym świecie. Z kolei w oryginalnej pizzy sycylijskiej często brakuje sera. W zamian za to popularne jest ciasto chlebowe z oliwą i rozmarynem, co jest obecnie typowe nie tylko dla południa, ale obecnie dla całej Italii.

– Rzym znany jest ze swojej wyjątkowej pizzy al taglio – na kawałki. Prostokątne kształt pizzy, charakteryzujące się dużą różnorodnością składników, zachęcają wygodą jedzenia ”na wynos”. Na południu zaś dominuje Pizza Neapolitańska. Popularne jest tam pieczenie wulkaniczne – pizza pieczona na gorącym kamieniu, prosto z góry Stromboli. Wypiek pizzy jest również pokazem umiejętności akrobatycznych pizzaioli. Niektórzy z nich potrafią wykonywać widowiskowe akrobacje podczas wyrabiania ciasta. „Podrzucanie” ma na celu zapewnienie odpowiedniego natlenienia ciasta. – mówi Tomasz Wolski, Szef Kuchni Szczawnica Park Resort & Spa, w skład którego wchodzi włoska Restauracja Kolory Wiatru Cafe & Pizza.

Pizza Neapolitańska – Kultura i tradycja w każdym kawałku

Pizza Neapolitańska jest uznawana za pierwszą, oryginalną pizzę. Charakteryzuje się cienkim, elastycznym ciastem, świeżymi składnikami i tradycyjnymi technikami przygotowania. Została wpisana na listę niematerialnego dziedzictwa UNESCO oraz została uznana za wyrób tradycyjny z certyfikatem Gwarantowanej Tradycyjnej Specjalności.

– Associazione Verace Pizza Napoletana jest organizacją, która nadzoruje i certyfikuje pizzerie w zakresie przestrzegania standardów i tradycji, związanych z przygotowaniem pizzy neapolitańskiej. Restauracje starające się o uzyskanie certyfikatu, muszą przestrzegać rygorystycznych wytycznych, dotyczących składników, procesu przygotowania, wyrabianego ciasta, pieczenia i innych elementów, związanych z autentyczną pizzą neapolitańską.- dodaje Tomasz Wolski

Wszystkim miłośnikom tej włoskiej potrawy, życzymy smacznego z okazji Międzynarodowego Dnia Pizzy!

Tomasz Wolski – Szef Kuchni w Szczawnica Park Resort & Spa, w skład którego wchodzi Restauracja Kwiat Paproci, włoska Restauracja Kolory Wiatru Cafe & Pizza oraz Lobby Bar Echo Leśne. Z branżą gastronomiczną jest związany od 20 lat. Certyfikowany Pizzaiolo Verace AVPN. Wygrał polskie kwalifikacje do Olimpiady Pizzy Neapolitańskiej w Poznaniu. Zdobył 3 miejsce na świecie w kategorii Pizza Mastunicola w Neapolu. Prowadzi warsztaty i szkolenia z Pizzy Neapolitańskiej. Pizza jest jego hobby i największą pasją.

Rekordowy wzrost płacy minimalnej w 2024 roku. Czy rynek pracy to udźwignie?

Rząd ogłosił rekordowy wzrost płacy minimalnej na rok 2024, stawiając zarówno pracodawców jak i pracowników przed nowymi wyzwaniami. Największe obawy dotyczące wzrostu kosztów pracy wyrażają właściciele małych firm oraz sektora przemysłu budowlanego. Jakie będą skutki tej decyzji?

Rok 2024 przyniósł ze sobą znaczące zmiany w kwestii płacy minimalnej. Dla przypomnienia,
14 września 2023 roku, została ogłoszona decyzja rządu o rekordowym wzroście płacy minimalnej aż o 20%. Stanowiła odpowiedź na długo trwającą debatę, dotyczącą godziwego wynagradzania za pracę. Ta zmiana miała na celu poprawę warunków życia pracowników, jednakże jej wpływ na gospodarkę i rynek pracy budzi wiele pytań. Choć pozornie pracownicy powinni się cieszyć, bo ich wynagrodzenia wzrośnie, to nie można mieć złudzeń, iż tak duża zmiana nie pozostanie bez znaczenia dla rynku pracy. Jak prezentują się stawki po wprowadzonej zmianie?

  • Płaca minimalna do stycznia 2024 roku: 3600 zł brutto, stawka godzinowa 23,50 zł brutto
  • Płaca minimalna od 1 stycznia 2024 roku do 30 czerwca 2024 roku: 4242 zł brutto, stawka godzinowa 27,70 zł brutto
  • Płaca minimalna od 1 lipca 2024 roku: 4300 zł brutto, stawka godzinowa 28,10 zł brutto

Rekordowy wzrost o 20% – co o podwyżkach sądzą pracownicy?

Szacuje się, że w Polsce pensję minimalną otrzymuje ok. 3,6 mln osób. Najniżej zarabiający pracownicy wykazują entuzjazm, ale eksperci biją na alarm. Decyzja o tak znaczących podwyżkach ma także swoje ciemne strony, będzie miała olbrzymi wpływ na ogólną sytuację ekonomiczną kraju, w tym na rynek pracy, inflację oraz konsumpcję.

Wzrost płacy minimalnej to krok w stronę poprawy warunków życia, jednak pytanie brzmi, czy te korzyści utrzymają się w dłuższej perspektywie, biorąc pod uwagę inflację i ogólne zmiany na rynku gospodarczym? Wzrost kosztów życia, takie jak opłaty za mieszkanie, czy podstawowe produkty spożywcze, sprawiają, że niektórzy obawiają się, czy ostateczna korzyść z podwyżek nie zostanie zredukowana przez wzrost cen.  

– Różnice w reakcjach pracowników na rekordowy wzrost płacy minimalnej są zauważalne. Niektórzy cieszą się z perspektywy wyższych zarobków, co z pewnością przyniesie korzyści w ich codziennym funkcjonowaniu. Jednakże, istnieje także grupa pracowników, która wyraża pewne obawy związane z krótkotrwałym charakterem tych zmian. – mówi Ewelina Gawlik, Prezes agencji Nova Praca Group.

Wzrost kosztów pracowniczych po stronie przedsiębiorców z pewnością nie zamknie się dociągnięciem płac najniżej zarabiających do minimalnego poziomu, a każda podwyżka pensji minimalnej, a tym bardziej tak znacząca, będzie przekładać się na presję na podwyżki, także na innych, lepiej opłacalnych stanowiskach.

Sektory gospodarki najbardziej narażone – kto zyska, a kto straci?

Podwyżki płacy minimalnej rodzą pytania o sposób pokrycia wzrostu kosztów pracy. Przedsiębiorcy zastanawiają się, czy utrzymanie stabilności finansowej firmy jest możliwe, przy jednoczesnym spełnianiu obowiązków względem pracowników.

– Sektory gospodarki, które są związane z produkcją, czyli właśnie sektor budownictwa, wyrażają obawy związane z negatywnymi skutkami podwyżek płac minimalnych. Wzrost kosztów pracy może prowadzić do konieczności podniesienia cen usług czy produktów, co z kolei może wpłynąć na konkurencyjność firm na rynku. – mówi Ewelina Gawlik, Prezes agencji Nova Praca Group.

Bezrobocie i szara strefa

Choć bezrobocie utrzymuje się na stosunkowo niskim poziomie, obawy związane z podwyżkami płac minimalnych prowadzą do spekulacji na temat wzrostu szarej strefy gospodarczej. Wzrost kosztów pracy może skłonić niektóre firmy do poszukiwania nieformalnych form zatrudnienia, co z kolei może wpłynąć na stabilność rynku pracy. Przedsiębiorstwa, szczególnie te z sektorów, gdzie koszty pracy mają istotne znaczenie, mogą być zmuszone do redukcji zatrudnienia, by zachować  konkurencyjność. Wpływ podwyżek płacy minimalnej na rynek pracy i gospodarkę będzie wymagał dalszych obserwacji i analiz. Ten wzrost jest jednocześnie wyzwaniem i szansą dla różnych sektorów gospodarki, pozostawiając pytanie o równowagę między potrzebami pracowników, a realiami funkcjonowania firm.

Sukces WOŚP pokazał, że Polacy chętnie angażują się w pomaganie, ale wyzwaniem jest, jak wzmacniać długofalowy wolontariat.

Sukces kolejnych edycji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy jest dowodem, że Polacy chętnie angażują się w pomaganie w ramach dużych akcji charytatywnych, zwłaszcza gdy są prowadzone przez wiarygodną organizację i skutecznego lidera. Ale równolegle organizacje pozarządowe zwracają uwagę na kryzys długoterminowego zaangażowania w wolontariat. W wielu obszarach, gdzie potrzebne jest wsparcie, brakuje obecnie chętnych do regularnej pomocy. Instytucje centralne i samorządowe powinny zastanowić się, jak budować kulturę zachęcania do zaangażowania w pomoc potrzebującym.

Ponowny rekord zbiórek Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, który w tym roku przebiegał pod hasłem „Płuca po pandemii” wskazuje, że Polacy chętnie angażują się we wspieranie celów społecznych, a skoordynowane akcje społeczne przynoszą spektakularne sukcesy. Z badania CBOS wynika, że 82% Polaków uważa, że wolontariat ma sens i realny wpływ na rzeczywistość. 62% uznaje, że Polska to kraj wolontariuszy. Polacy mają świadomość korzyści, jakie płyną z udziału w wolontariacie – 48% badanych uważa, że wpis o wolontariacie w CV zwiększa szanse na rynku pracy, a 86% jest zdania, że wolontariat pomaga nabrać doświadczenia i kompetencji. 86% uważa, że bycie wolontariuszem to powód do dumy. 

Wolontariat spełnia wiele niezwykle ważnych funkcji istotnych dla kształtowania kapitału ludzkiego i społecznego, ma również wiele form. Z drugiej jednak strony, wyniki różnych badań społecznych wskazują na potężne osłabienie chęci pomagania w ostatnich latach – zwraca uwagę prof. Mirosław Grewiński, prezes Polskiego Towarzystwa Polityki Społecznej i rektor Uczelni Korczaka. 

W 2023 roku 51% Polaków nie angażowało się w żadną formę pomocy potrzebującym. 
Niemal połowa badanych (44%) nie potrafi wskazać żadnej organizacji, która oferuje wolontariat. Dla 29% badanych barierą jest nie tyle nieznajomość organizacji, co brak wiedzy, jak się zgłosić. Rozległe badania wsparcia dzieci w pieczy zastępczej, wsparcia osób 
z niepełnosprawnościami, osób starszych czy bezdomnych, prowadzone przez Uczelnię Korczaka wskazują, że w każdym z tych obszarów istnieje olbrzymie zapotrzebowanie 
na wolontariat różnego rodzaju. 

– Mimo starań instytucji brakuje jednak osób, które chciałyby regularnie poświęcać nawet kilka godzin w miesiącu na wsparcie, działając długofalowo. Instytucje społeczne i organizacje pozarządowe mówią wręcz o zapaści w tym obszarze – mówi dr Joanna Lizut, eksperta Polskiego Towarzystwa Polityki Społecznej. 

Z niedawnych badań CBOS przeprowadzonych na zlecenie Szlachetnej Paczki wynika, że choć w jakieś formy pomocy (najczęściej bliskim czy sąsiadom) angażuje się ok. 8,5 mln osób, to w wolontariat na rzecz instytucji i organizacji – zaledwie ok. 8%.

– Po nagłej eskalacji wojny w Ukrainie doszło w Polsce do niezwykłej mobilizacji społecznej. Myślę, że pokazała ona, że Polacy lubią angażować się akcyjnie, zrobić coś osobiście i widzieć natychmiast efekt swojego zaangażowania. Dlatego to był moment tak efektownego i jednocześnie efektywnego działania. Mniej rozwinięta jest natomiast tradycja dzielenia się swoimi kompetencjami długofalowo, w formule dłuższego zaangażowania – podkreśla Helena Krajewska, rzeczniczka Polskiej Akcji Humanitarnej, najstarszej organizacji humanitarnej w Polsce.  Tymczasem w organizacjach pozarządowych i instytucjach potrzebne są różne kompetencje oraz praca cały czas, nie tylko wtedy, gdy trwa kryzys. Dlatego stali pracownicy i długoterminowi wolontariusze są kluczowi dla ich funkcjonowania.

Jak zwiększyć zaangażowanie w pomaganie? 

Według ekspertów Uczelni Korczaka, która kształci kadry w zakresie pedagogiki, pomocy społecznej i psychologii społecznej, by wzmocnić wolontariat należałoby rozważyć kilka kierunków działania:

  • Zachęcanie do wolontariatu od najmłodszych lat, w rodzinach oraz w systemie edukacji. Zagadnienie wolontariatu, wspierania potrzebujących, dzielenia się czasem powinno pojawiać się np. na godzinach wychowawczych. Wolontariat warto pokazywać nie jako „proces zdobywania punktów”, ale motywację do samorozwoju i pomagania innym.
  • Angażowanie w wolontariat grup społecznych, które nie są postrzegane jako oczywiste źródło wolontariatu, np. seniorów w ramach działań Seniors for Seniors (seniorzy wspierają seniorów, np. dotrzymując towarzystwa i zmniejszając poczucie samotności). Przykładem jest równi wykorzystanie kompetencji osób starszych np. na wystawach w muzeach, które jako wolontariusze oprowadzają zwiedzających lub inne formy dzielenia się kompetencjami i czasem przez osoby starsze. 
  • Rozwój wolontariatu pracowniczego – programy te spełniają ważną funkcję w zachęcaniu do zaangażowania społecznego, w oparciu o kompetencje i pasje pracowników. 
  • Poprawa komunikacji dotyczącej potrzeb wolontariatu w instytucjach i organizacjach pozarządowych: jak wskazały badania instytucji pomocy społecznej zrealizowane w II połowie 2023, wiele instytucji samorządowych potrzebujących wolontariatu nie komunikuje aktywnie swoich potrzeb w tym zakresie, nie jest przekonująca, nie potrafi zachęcić potencjalnych wolontariuszy do współpracy. Często „dobrej opowieści”, która tłumaczy sens zaangażowania nie mają także organizacje pozarządowe. 

W Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy zaangażowało się w tym roku 120 tys. wolontariuszy, a cel Orkiestry wsparło miliony osób. – To zasługa profesjonalizmu i wiarygodności budowanej przez lata instytucji, która dzięki zaangażowaniu mediów skupia na sobie uwagę społeczną w dniu zbiórki. Kumulacja WOŚP w jednym dniu pozwala również odczuć wolontariuszom satysfakcję z efektu akcji.

Na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy trzeba jednak spojrzeć również jak na wielką szkołę pomagania i zaangażowania. Orkiestra pokazała wielu osobom, że pomaganie jest dobrem i zarazem radością, i ma głęboki społeczny sens – podkreślają badacze z Polskiego Towarzystwa Polityki Społecznej. Według ekspertów, tworzy to dobrą przestrzeń do budowania długofalowego zaangażowania w wolontariat w różnych obszarach. W Polsce działa ponad 100 tys. organizacji pozarządowych, z czego 61% angażuje w sposób regularny lub akcyjny wolontariuszy. To ponad 40 tys. fundacji, stowarzyszeń i innych organizacji pożytku publicznego rozsianych nawet w najdalszych zakątkach kraju, nie tylko w obrębie dużych miast. Potrzeby dotyczące wolontariatu będą zaś mocno rosnąć, m.in. ze względu na starzenie się populacji, wzrost liczby osób niesamodzielnych, odczuwanie samotności przez młodszych i starszych – a także głód wartości i poszukiwanie sensu w bliższych relacjach społecznych i trosce nie tylko o siebie, ale także o innych.

Od VUCA do BANI. Co zrobić, aby rok 2024 nie był do BANI?

Akronimy od dawna pomagają nam zrozumieć i nazwać to, co często wydaje się nieuchwytne. Mithun Sridharan przekonuje, że są one kluczowe dla zachowania minimalnej przewidywalności w coraz bardziej chaotycznym świecie. Z kolei, amerykański futurysta Jamais Cascio wprowadził w ostatnim czasie nowy termin – BANI, aby dosadniej odzwierciedlić rzeczywistość. Warto zastanowić się, co to oznacza dla naszego codziennego życia.

Świat VUCA a świat BANI

Sposobem skondensowanego opisu tego, co przynosi nam świat przez ostatnie 30 lat był akronim VUCA, opisujący świat jako: zmienny, niepewny, złożony i niejednoznaczny. Wymagał on od nas, w różnych rolach życiowych odpowiednich kompetencji i umiejętności, aby się dostosować. Okazało się, że multiplikacja kryzysów (społecznego, politycznego, zdrowotnego, migracyjnego itp.) oraz ich wpływ na społeczność międzynarodową, nie mieści się w tym akronimie. – podkreśla Ilona Stawczyk, Wykładowczyni MBA na Uniwersytecie WSB Merito, analityczka transakcyjna.

Amerykański futurysta Jamais Cascio już w 2020 roku stworzył akronim BANI, który bardziej dosadnie i w sposób zaktualizowany charakteryzuje obecną rzeczywistość i wskazuje na niezbędne kompetencje, dzięki którym nie jest on tak przytłaczający. Słowo BANI odnosi się do czterech kluczowych elementów: kruchości, niepokoju, nieliniowości i niezrozumiałości. Zastanówmy się, jakie umiejętności są dziś kluczowe do osiągnięcia sukcesu, w kontekście świata BANI?

B (Brittle) – kruchy

Kruchość, jako pierwszy element akronimu BANI, odnosi się do gospodarki, niestabilności energetycznej, współczesnej polityki i środowiska. Oznacza iluzję stabilności, która łatwo rozpada się pod wpływem kryzysów. To stan, w którym uszkodzenie jednego elementu może prowadzić do zaburzenia następnych. Kruchość świata BANI wynika głównie z braku skutecznych rozwiązań, co sprawia, że przyszłość wydaje się podatna na zniszczenia.

Pandemia i wojna pokazały nam, jak bardzo złamane łańcuchy dostaw, mogą wpłynąć na nasze życie. Z tego powodu, kluczowe staje się posiadanie alternatywnych planów indywidualnych i rozwijanie elastyczności, zarówno w życiu zawodowym, jak i prywatnym. Jamais Cascio mieszkający w Kalifornii, gdzie występują trzęsienia ziemi, badał firmy, które przetrwały pandemię. Okazało się, że te z nich, które miały plan B, poradziły sobie ze skutkami pandemii. Plan polegał na ewentualności, że następnego dnia pracownicy nie pojawią się w miejscu pracy.

A (Anxious) – niespokojny

Niepokój, drugi element BANI, wynika z kruchości świata. Nadmiar bodźców i czynników obniża poczucie bezpieczeństwa, zwłaszcza w obliczu przytłaczającej ilości danych i informacji. Fałszywe wiadomości utrudniają selekcję faktów, co prowadzi do chaosu w planowaniu działań. W rezultacie rośnie zaniepokojenie w różnych obszarach życia, co rodzi uczucie bierności i braku aktywnego podejścia.

N (Non-linear) – nieliniowy

Współczesna rzeczywistość i przyszłość zakłócają logiczne skojarzenia przyczynowo – skutkowe. Nawet drobne decyzje mogą generować szeroką, globalną falę konsekwencji, zarówno pozytywnych, jak i negatywnych. Brak logicznego porządku i nieprzewidywalność prowokują niepokój, niezrozumienie i dysonans poznawczy.

W świecie BANI, skutki naszych działań mogą być nieproporcjonalne. Nie możemy przewidzieć, kiedy i jak nasze decyzje wpłyną na rzeczywistość, co sprawia, że konieczne staje się poszerzenie horyzontów myślowych. Odkrywanie kontekstów, zrozumienie wielu wpływających czynników oraz elastyczne podejście do zmian, stają się strategią radzenia sobie w tym nieliniowym świecie. Nasze działania mogą generować skutki z opóźnieniem, które mogą być znacznie większe lub mniejsze niż zakładaliśmy. Dlatego istotne jest poszukiwanie zależności, zatrzymywanie się, aby zrozumieć, jak różne czynniki wpłynęły na daną sytuację. W tym kontekście transparentność i jasna komunikacja jest niezbędną komunikacją ze względu na fakt, iż świat jest niezrozumiały.

I (Incomprehensible) – niezrozumiały

Ostatnia część BANI, wynika z nieliniowości, kruchości i niezdolności przewidywania konsekwencji zdarzeń. W takim świecie wiele rzeczy traci sens, a zdolność do zrozumienia pozostaje bez zmian. Trudno przecież argumentować i uzasadniać, gdy brakuje schematów
i zasobów. To zjawisko prowadzi do chaosu poznawczego, utrudniając logiczne uzasadnianie wydarzeń i decyzji.

Jak przetrwać i odnieść sukces w świecie BANI?

Mimo obszernego opisu świata BANI, istnieją sposoby dostosowania się i reagowania w sposób przemyślany. – Kluczowe są inwestycje w zdobycie nowych kompetencji, umiejętności i nawyków. Brak stabilności i ciągła niepewność prowadzą do uczucia przeciążenia, dlatego walka z lękiem staje się kluczowa, a odporność psychiczna staje się cenną umiejętnością. Warto inwestować w szkolenia miękkie, aby móc skutecznie reagować na trudne sytuacje. W nowej rzeczywistości ważne staje się zdrowie psychiczne i opieka psychologiczna. Świat BANI stawia przed nami wyzwania, ale również otwiera nowe możliwości. Świadome reagowanie na zmiany i elastyczne podejście do nowej rzeczywistości, stają się kluczowymi elementami sukcesu w świecie BANI. – dodaje Ilona Stawczyk.  Koncepcję wspierającą w świecie BANI stanowi Analiza Transakcyjna (AT), ze względu na jej zdolność do rozwijania elastycznego myślenia oraz zarządzania emocjami. Odgrywa kluczową rolę w kontekście skutecznej komunikacji, mającej ogromny wpływ na poprawę relacji interpersonalnych. AT dostarcza narzędzi, dzięki którym jesteśmy w stanie zrozumieć dynamikę interakcji międzyludzkich, co pomaga budować świadomie trwałe relacje. Ta umiejętność staje się niezwykle przydatna również w życiu zawodowym, gdzie skuteczna komunikacja jest kluczowym elementem sukcesu.

Nowy rok, nowe postanowienia – jak osiągnąć cele dzięki technice wizualizacji?

Wraz z nadejściem nowego roku, z podsumowaniami przychodzą też plany na rok kolejny. Wizja rozpoczęcia „od nowa” napędza nas do tego, aby wyznaczać nowe postanowienia. Niestety, często brak nam skutecznych strategii, by utrzymać się przy zobowiązaniach. Warto pamiętać, że kluczem do sukcesu jest nie tylko wyznaczanie celów, ale także umiejętność ich konsekwentnego realizowania. W tym wypadku technika wizualizacji okazuje się być potężnym narzędziem, pomagającym trwać w postanowieniach i osiągać zamierzone cele.

Dlaczego szybko łamiemy postanowienia?

  1. Brak konkretnego planu działania

Formułowanie postanowień w sposób ogólny, nie określając planu sprawia, że osiągnięcie celu staje się wyzwaniem. Aby skutecznie trwać przy postanowieniach, istotne jest opracowanie kroków, które prowadzą do osiągnięcia zamierzonego rezultatu.

– Podstawą do osiągnięcia wyznaczonych celów, jest posiadanie jasnej drogi oraz określenie dokąd zmierzamy i co chcemy osiągnąć. Jeśli precyzyjnie wyznaczymy swój cel i plan działania, nie będziemy mieć wątpliwości, czy nasz rozwój idzie w dobrym kierunku. – radzi Adam Jeziorski, trener mentalny, twórca marki Van Horn.

  1. Zbyt duże założenia i zmęczenie nadmiernymi oczekiwaniami

Przy planowaniu postanowień noworocznych, wielu z nas popełnia błąd wyznaczając zbyt ambitne cele, które są trudne do osiągnięcia w krótkim okresie czasu. W wyniku tego nadmiernego obciążenia psychicznego i fizycznego, łatwo tracimy motywację. Warto więc ustanawiać cele, które są wymierne i realistyczne, pozostawiając jednocześnie miejsce na stopniowy rozwój.

  1. Brak wsparcia społecznego

Postanowienia indywidualne mogą być trudniejsze do utrzymania niż te podejmowane
w środowisku wspierającym. Brak wsparcia ze strony rodziny, przyjaciół czy współpracowników może skutkować szybkim zniechęceniem i rezygnacją z działania. Dzielenie się celami z bliskimi, a także znalezienie partnera do wspólnej realizacji postanowień, może znacznie zwiększyć szanse na sukces.

Jak działać, by wytrwać w wyznaczonych postanowieniach?

Wśród wielu metod wspomagających osiąganie zamierzonych rezultatów jest technika wizualizacji. Rozwija pewność siebie oraz zdolność mierzenia się z problemami. Ta metoda pomaga również wprowadzić ciało i umysł w stan głębokiej relaksacji. – Wizualizacja pozwala na odkrycie, co jest dla nas najważniejsze. Może opierać się o nasze sprawy zawodowe, rodzinne, marzenia i ludzi dookoła. To metoda, która pozwala na wprowadzenie technik, dzięki którym stajemy się bardziej świadomi i sprawczy. – mówi Adam Jeziorski.

Technika wizualizacji opiera się na kreowaniu obrazów w naszych myślach, związanych z osiągnięciem celów. Widzenie siebie w sytuacji, w której osiągamy zamierzone postanowienia, mobilizuje do podejmowania codziennych działań, niezbędnych do ich realizacji.

Wizualizacja wykorzystuje cechę naszego mózgu, o której wielu ludzi nie ma pojęcia. Otóż nasz umysł nie zawsze potrafi odróżnić prawdę od fikcji. W praktyce oznacza to, że gdy wyobrażamy sobie konkretne sytuacje, nasz mózg traktuje je jak rzeczywistość. Większość naszych decyzji podejmowanych jest na poziomie podświadomym. Aż 95% codziennych wyborów dokonywanych jest automatycznie, podczas gdy jedynie 5% to świadome decyzje. W kontekście wizualizacji, przekonanie o osiągnięciu zamierzonego celu staje się kluczowe.

Jakie są korzyści stosowania techniki wizualizacji?

Stosowanie techniki wizualizacji nie tylko zwiększa naszą motywację, ale również wpływa korzystnie na nasze zdrowie psychiczne. Redukuje stres, zwiększa pozytywne myślenie oraz wzmacnia naszą wiarę we własne możliwości. – Regularne wizualizowanie sukcesu może znacznie zwiększyć naszą motywację i poczucie pewności siebie. Uczymy się żyć według zasad konsekwencji, co pozwala łatwiej radzić sobie z wyzwaniami.  – dodaje Adam Jeziorski.

Jak wygląda trening wizualizacji?

Zapewnij sobie wygodne miejsce, w którym czujesz się bezpiecznie, tak aby w pełni się zrelaksować. Połóż się, zamknij oczy i wyobraź sobie dokładnie sytuacje, w których osiągasz swój cel. Skup się na emocjach, których będziesz wtedy doświadczać. Być może będą tam konkretne osoby, przedmioty, muzyka czy jedzenie. Najważniejsze w treningu wizualizacji jest skupianie uwagi na tym czego pragniesz. Częstym błędem jest skupianie się na odczuciach, których nie chcemy doświadczyć. Staraj się je wtedy wykluczyć ze swojego myślenia i skup się na pożądanych odczuciach.

Noworoczne postanowienia to doskonały sposób na rozwój osobisty, jednak bez skutecznych strategii ich realizacji często kończą się jedynie na etapie marzeń. Wprowadzenie techniki wizualizacji do naszej codzienności może okazać się kluczowym elementem, który pozwoli nam nie tylko wyznaczyć cele, ale także skutecznie do nich dążyć.

__________________________________________________________________________

Adam Jeziorski – Trener mentalny, biznesmen z ponad 20-letnim doświadczeniem. Twórca własnej marki odzieżowej Van Horn.

Gala finałowa Konkursu Anioły Rzemiosła – poznaliśmy 3 zwycięzców

Gala Finałowa Konkursu Anioły Rzemiosła w Pałacu na Wyspie w Muzeum Łazienki Królewskie była wyjątkowym wydarzeniem, które skupiło uwagę miłośników sztuki i rzemiosła artystycznego. Zaprezentowało wybitne osiągnięcia artystów uczestniczących w konkursie. Najważniejszym momentem wieczoru było ogłoszenie trzech zwycięzców konkursu, którzy otrzymali roczne stypendium na dalszą edukację i rozwój.

16 listopada 2023 wnętrza Pałacu na Wyspie stały się miejscem dla unikalnych dzieł artystycznych, prezentując różnorodność i talent uczestników konkursu. Mogliśmy podziwiać prace 18 laureatów konkursu, które były prezentowane tego dnia na wystawie w Muzeum Łazienki Królewskie w Warszawie. Podczas gali poznaliśmy trzech zwycięzców konkursu. Zostali oni wyłonieni spośród 18 utalentowanych artystów. W tym roku uczestnicy prezentowali swoje prace w trzech kategoriach, ukazując różnorodność rzemiosła artystycznego w Polsce.

Zwycięzcy Konkursu Anioły Rzemiosła

Kategoria I – Haft, koronkarstwo, szydełkowanie

Zwyciężczyni: Izabela Brańska – Oleksy

Haft jest jej ogromną pasją. Kocha pełne przepychu hafty historyczne, głównie okresu Baroku. Pragnie zdobyć umiejętności haftowania motywów umieszczanych na szatach liturgicznych. Jest to praca nicią metalizowaną i jedwabiem. Chciałaby poznać tajniki szycia strojów historycznych. Jej skrytym marzeniem jest nauka tworzenia koronek, m.in. koronki klockowej, teneryfki i frywolitki.

Kategoria II – Złotnictwo, jubilerstwo, biżuteria

Zwyciężczyni: Iwona Tamborska

Od 13 lat zajmuje się sztuką jubilerską, która zawsze ma narracyjny charakter i nieodłączny baśniowy wydźwięk. Jej prace są rzeźbami z ukrytymi historiami, które ożywają dzięki noszeniu na ludzkim ciele. Stylistyka prac jest silnie naznaczona wpływami Secesji, jednak jest w niej jakiś słodko-gorzki aspekt, nazywa go „Nową Secesją”. Uprawia sztukę uważności, stara się zrozumieć jak zbudowane są płatki, jak zbudowane są skrzydła owadów, jak poruszają się ślimaki. Czuje, że kiedy tworzy swoje małe dzieła sztuki i ktoś je nosi, daje im małą bajkę do noszenia ze sobą, mały cud, który rozprzestrzenia piękno.

Kategoria III Ceramika artystyczna

Zwycięzca: Adam Szkołuda

W swoich pracach dąży do prostej i nowoczesnej formy. Kolor stosuję jak przyprawę, która dodaje smaku, ale nie dominuje w pracach. Inspiruje go porcelana jako tworzywo będące połączeniem delikatności i mocy. Chciałby, aby prace tworzone przez niego dawały przyjemność z ich użytkowania.

Laureaci Konkursu Anioły Rzemiosła

Prace wszystkich laureatów konkursu zostały zaprezentowane 16 listopada na wystawie w Pałacu na Wyspie w Muzeum Łazienki Królewskie w Warszawie. Wśród laureatów, którzy otrzymali wyróżnienia są:

Kategoria I: Haft, koronkarstwo, szydełkowanie

  1. Dorota Chmielewska
  2. Monika Madej
  3. Katarzyna Harasym
  4. Anna Miszczak
  5. Justyna Galińska

Kategoria II: Złotnictwo, jubilerstwo, biżuteria

  1. Bartosz Maria Chmielewski  
  2. Marta Norenberg
  3. Joanna Komorowska
  4. Monika Tomaszewska
  5. Monika Kalla

Kategoria III: Ceramika artystyczna

  1. Beata Szajdziuk
  2. Magdalena Kopiczko
  3. Mariusz Potyszka
  4. Karina Stefańska „Kasia Białek Ceramika”
  5. Małgorzata Radomska

Konkurs Anioły Rzemiosła zgromadził wielu artystów polskiego rzemiosła, którzy swoimi wyjątkowymi pracami rywalizowali o prestiżowe wyróżnienia. Kapituła jury, złożona z cenionych osobistości takich jak: projektantka mody Izabela Łapińska, Marianna Otmianowska, dyrektor Muzeum Łazienki Królewskie w Warszawie, uznani artyści doceniani w Polsce i na świecie rzeźbiarz Tomasz Górnicki, plakacista Rafał Olbiński, wybitni fotografowie Marek Straszewski oraz Robert Wolański, miała niełatwe zadanie w wyborze laureatów. Prace były niezwykle piękne i zaskakująco różnorodne, co skłoniło kapitułę do wyróżnienia aż 18 artystów, o trzech więcej niż pierwotnie planowano. Jak podkreśla twórczyni projektu, projektantka mody Izabela Łapińska – Konkurs Anioły Rzemiosła to nie tylko wyjątkowa okazja do docenienia polskiego rzemiosła artystycznego, ale także promocja kreatywności i tradycji, która stanowi nieodłączny element naszego kulturowego dziedzictwa.

Dziękujemy wszystkim, którzy przyczynili się do sukcesu Gali finałowej Konkursu Anioły Rzemiosła. To wydarzenie stanowi nie tylko hołd dla rzemiosła artystycznego, ale także cenne wsparcie dla utalentowanych twórców.

Zapraszamy na stronę: www.aniolyrzemiosla.eu

Partnerzy, mecenasi: Łazienki Królewskie, Dom Development, Grupa Chodzeń, Iva Georgijew, Fundacja Rzemiosła Sztuki i Kultury, zegarki Swiss, Restauracja Nuta, San Pelegrino, Maison Moët & Chandon, Des Arte

Patronat honorowy: Związek Rzemiosła Polskiego

Patroni medialni wydarzenia: Twój Styl, Viva, Forbes Women, TVP2, TVP Kultura, TVP Kobieta, Radio Kolor