JEŚLI NIE NARTY, TO CO?

WSZYSTKIE ATRAKCJE LIVIGNO

Livigno to narciarska stolica Włoch, jednak poza nowoczesnymi wyciągami i dziesiątkami kilometrów tras narciarskich kurort ma do zaoferowania liczne trasy wycieczkowe, atrakcje sportowe, parki i centra rozrywki, sklepy, a także restauracje z wyborną włoską kuchnią. Turyści odwiedzający Mały Tybet Europy mogą spróbować swoich sił w biegach narciarskich lub wędrówek na rakietach śnieżnych wzdłuż specjalnie przygotowanych tras, „fat biking”, czyli jazdy na rowerach po śniegu lub wspinaczki lodowej. Inne atrakcje dla spragnionych wrażeń turystów to paralotniarstwo, jazda na sankach, łyżwach oraz… koniach, a także tory bobslejowe.

Sezon narciarski w Livigno startuje 3 grudnia i trwa aż do wiosny. W tym okresie działają liczne szkółki narciarskie dla małych i dorosłych gości kurortu. W wielu z nich można wykupić zajęcia z instruktorem mówiącym po polsku. Jednak dla osób, które nie chcą spędzać całego dnia na stoku Livigno przygotowało duży wybór atrakcji niepozwalających się nudzić.

BIEGI NARCIARSKIE I INNE SPORTY ZIMOWE

Miłośnicy biegów narciarskich odwiedzają chętnie Livigno, narciarską stolicę Włoch, nie tylko z uwagi na Puchar Świata w tej dyscyplinie, ale także z uwagi na możliwość trenowania na biegówkach wzdłuż specjalnie przygotowanej trasy liczącej 30 km. Z kolei wielbiciele górskich widoków i dziewiczej przyrody mają niepowtarzalną okazję wybrać się
w wędrówkę na rakietach śnieżnych. Poczatkujący mogą spróbować swoich sił na jednej z 7 patrolowanych tras, które są przygotowywane po każdym opadzie śniegu i dobrze oznakowane. Na miejscu dostępne są także wycieczki z przewodnikiem, organizowane przez Szkołą Narciarstwa Biegowego i Przewodników Górskich. Kolejna propozycja dla osób lubiących aktywnie spędzać czas to „Fat Biking”, innowacja ostatniej dekady umożliwiająca jazdę na rowerze na miękkiej nawierzchni, takiej jak śnieg. W Livigno przygotowano 20-kilometrową ścieżkę rowerową, która wije się wzdłuż wioski i jest dostosowana do wszystkich grup wiekowych. Dla chętnych istnieje możliwość rezerwacji Fat Bike Easy Tour z profesjonalnym przewodnikiem MTB, który zabierze cyklistów
na przejażdżki o różnym stopniu trudności: od tych powodujących skoki adrenaliny, po spokojne, pozwalające podziwiać piękne górskie panoramy. Osoby uprawiające jogging mogą korzystać z 20-kilometrowego zimowego szlaku śnieżnego, rozpoczyna się on
w sercu Livigno i wije się przez całą dolinę. Jest to także idealna trasa dla miłośników nordig walkingu oraz jazdy konnej. W Livigno na otwartym niedawno boisku biatlonowym działa nowoczesna strzelnica, z której mogą skorzystać zarówno biatloniści, jak i zupełni amatorzy.

ZIMOWE ATRAKCJE LIVIGNO

Jedną z najbardziej ekscytujących atrakcji Livigno jest wspinaczka lodowa – z pomocą profesjonalnego przewodnika górskiego każdy może spróbować zdobyć oblodzoną ścianę górską. Kolejna ciekawa aktywność czekająca na gości kurortu to Ice Driving, czyli prowadzenie samochodu po oblodzonym torze w Ice Driving School. Można tu wziąć udział w bezpiecznych, sportowych lub wyczynowych testach jazdy, a także zorganizować wyścigi w gronie znajomych. Na miłośników szybkiej jazdy i adrenaliny czekają także quady, gokarty i skutery śnieżne. Fani dużych wysokości mogą z kolei spróbować swoich sił
w paralotniarstwie – Livigno Feel the Sky umożliwia podziwianie całej doliny z góry podczas lotów widokowych. Czas z rodziną lub przyjaciółmi można również spędzić na Ice Arena oglądając mecz hokeja lub jeżdżąc na łyżwach. Zwieńczeniem dnia pełnego atrakcji będzie wieczorny kulig po ośnieżonych alpejskich stokach, które tworzą bajkową scenerię.

AGUAGRANDA I FUNPARKI, CZYLI COŚ DLA CAŁEJ RODZINY 

W Livigno przy wyciągach powstały specjalne strefy dla najmłodszych gości kurortu. Mogą z nich korzystać zarówno dzieci za małe na naukę jazdy na nartach, jak i starsze, które po zajęciach lub w przerwie obiadowej chcą poszaleć na śniegu. Wśród atrakcji znajdujących się na terenie Ski Arena wymienić możną m.in.: stoki dedykowane dzieciom, śnieżne place zabaw i wewnętrzne klubiki, tory przeszkód, bobsleje, pontony czy sanki. Przy wyciągu nr 23 znajduje się największe centrum rozrywki dla najmłodszych – Park Lupigno, w którym codziennie organizowane są zajęcia grupowe, gry i zabawy. Dzieci mogą korzystać tu
z trampolin i dmuchańców, pokonywać „ścieżki przygód” czy ścigać się na śnieżnych torach. Codziennie w godzinach 10:00-16:00 działa tu także przedszkole, w którym rodzice mogą zostawić maluchy w wieku od 3 do 7 lat pod opieką doświadczonych opiekunów, a sami ruszyć na stok i oddać się zimowemu szaleństwu. Dzieci poniżej 3 lat mogą korzystać
z atrakcji jedynie pod okiem swoich opiekunów. 

Jednym z najchętniej odwiedzanych miejsc przez turystów Livigno jest park wodny Aquagranda, gdziew specjalnej strefie „Slide and fun” znajdują się3 nowe superszybkie zjeżdżalnie, każda o długości 100 metrów. Można tu także skorzystać z jacuzzi, sauny rodzinnej, hammamu oraz basenu dla dorosłych z biczami wodnymi. Zmęczeni rodzice będą mogli odpocząć w strefie relaksu, która została zaprojektowana przy użyciu drewna, kamienia i szkła, aby nawiązywać do alpejskiej architektury Livigno, a osoby preferujące aktywny wypoczynek mają do dyspozycji siłownię oraz liczne zajęcia sportowe. Waterpark jest czynny w godzinach 10:00-22:00 i oferuje bilety rodzinne. 

LA DOLCE VITA – PRADA, PROSECCO, PANNA COTTA

Livigno stanowi raj dla wszystkich zakupoholików. Deptak w centrum miasta to centrum handlowe na świeżym powietrzu z ponad 250 sklepami i ekskluzywnymi butikami najrozmaitszych marek – od modowych, przez akcesoria, sport, hobby, aż po hi-tech. Można tu także znaleźć urokliwe pracownie lokalnych rzemieślników z ofertą unikatowych wyrobów nawiązujących do wzornictwa i tradycji regionu. Kurort oferuje także niezwykle szeroki wybór barów i restauracji zawieszonych między tradycją, a nowoczesnością.
Tu każdy znajdzie coś dla siebie – zarówno zwolennicy prostej włoskiej kuchni, pizzy i pasty, osoby poszukujące bardziej wysublimowanych doznań kulinarnych, jak i miłośnicy życia nocnego. Od godziny 16:30 na stokach i w dolinie otwiera się wiele tradycyjnych barów
i domków, które organizują imprezy apres-ski. To idealna okazja, by po aktywnym dniu zrelaksować się z przyjaciółmi popijając Aperol, Prosecco lub typowe Bombardino, zimowy koktajl stworzony w Livigno w latach 70. przez młodego mężczyznę z Genui, aby stawić czoła mroźnym temperaturom w górach. Koktajl ten podawany jest na ciepło i składa się
z mleka, whisky oraz ajerkoniaku. Mówi się, że pierwszy szczęśliwy degustator wykrzyknął: „Cholera! To bombarda!” w ten sposób nadając napojowi oficjalną nazwę.

Strona Livigno w języku polskim znajduje się pod linkiem: Livigno – ZIMOWY RAJ W ALPACH!

BAJKOWE OCZEKIWANIE NA ŚWIĘTA W ROMANCE TV!

Niedzielne grudniowe wieczory w Romance TV należeć będą w tym roku do najpiękniejszych baśni. Widzowie w cyklu „Bajkowe oczekiwanie na święta” od godz. 20:00 zobaczą po dwie części filmów „Piękna i bestia”, „Baśnie 1001 nocy” oraz „Kopciuszek – miłosna baśń w Rzymie”. Wszystkie te wyjątkowe historie powstały w przepięknej Itali.

Piękna i bestia, cz. 1., godz. 20:00 i cz. 2. godz. 22:05 – niedziela, 4 grudnia.

Francja, koniec XVIII wieku. Bella Dubois, niewinna, młoda kobieta o dobrym sercu, pragnie ocalić zadłużonego ojca. Proponuje Leonowi Dalville, mężczyźnie, który chce jej ojcu zgotować okrutny los, że zostanie jego służką. Mężczyzna jest bezdusznym, mściwym człowiekiem, jednak godzi się na propozycję dziewczyny. Odkąd stracił on w pożarze ukochaną żonę, a jego twarz pokrywają blizny po poparzeniach, nienawidzi całego świata i nic go już nie cieszy. Kiedy jego przebiegła kuzynka Helene namawia go na zakład, zaczyna się gra o serce Belli…

Baśnie 1001 nocy, cz. 1., godz. 20:00 i cz. 2. Godz. 22:00 – niedziela, 11 grudnia

Młoda księżniczka Szeherezada wędruje po świecie w poszukiwaniu swego zaginionego męża. Pewnego dnia przybywa do pałacu bezdusznego, okrutnego władcy, który skazuje ją na śmierć. Ponieważ jednak dziewczyna mówi mu, że zna fantastyczne opowiadanie, którego każdy słucha z zapartym tchem, władca zgadza się jej wysłuchać. Szeherezada snuje opowieść o szewcu i księżniczce, którzy się w sobie zakochali, ale – by być razem – najpierw musieli się rozstać.

Kopciuszek – miłosna baśń w Rzymie, cz.1., godz. 20:00 i cz. 2. godz. 22:00, 18 grudnia

Rzym, wczesne lata pięćdziesiąte dwudziestego wieku. Trzynastoletnią Aurorę, utalentowaną pianistkę, wychowuje zapracowany ojciec, który po śmierci żony zatrudnił Irenę, antypatyczną i złośliwą pomoc domową, z którą później się ożenił. Kiedy umiera ojciec Aurory, Irene nie chce wypłacić znienawidzonej pasierbicy należnej jej części spadku. Zamiast tego przekształca ich rodzinny dom w hotel. Aurora musi zrezygnować ze szkoły muzycznej i pracuje jako pomoc kuchenna. Dodatkowo ciągle musi znosić szykanowanie ze strony przyrodnich sióstr, Lucii i Teresiny. Czy uda jej się odmienić swój los?

Kontakt dla mediów: Aleksandra Karwacka, tel. 669 507 492, e-mail: a.karwacka@agencjafaceit.pl 

Romance TV prezentuje europejskie seriale i filmy fabularne z najwyższej półki oraz filmowe adaptacje bestsellerów Rosamunde Pilcher, Charlotte Link, Ingi Lindström, Barbary Wood, Utty Danelli, Emilie Richards oraz Katie Fforde. Stacja słynie z romantycznych komedii z najlepszymi europejskimi gwiazdami oraz popularnych serii filmowych, jak „Statek Marzeń”, „Rejs ku szczęściu” czy „Hotel Marzeń”. Seriale, które stały się hitami, to m.in. „Górski lekarz”, „Nauczyciel”, „Elisa z Rivombrosy”, „Burza uczuć”, „Danni Lowinski”, „Misja: Życie!”, „Wszystko dla Pań”, „Kochanki” czy obsypana nagrodami australijska produkcja „Tatusiowie na medal”.

Romance TV należy do Romance TV Betriebs GMBH, stanowiącej joint venture Mainstream Media AG z ZDF Enterprise GmbH. Kanał. /dostępny jest w Niemczech, Austrii, w Szwajcarii oraz w Polsce. Za dystrybucję Romance TV w Polsce, od stycznia 2015, na zlecenie Mainstream Networks Holding GmbH & Co. KG, odpowiada Frame by Frame. Romance TV dociera już do ponad 5,5 milionów gospodarstw domowych w Polsce. Kanał dostępny jest m.in. na Platformie Canal+, w Cyfrowym Polsacie, Orange, UPC, Vectrze, Inea, Toya oraz w innych dobrych sieciach kablowych. Można go także oglądać w serwisach PLAY NOW oraz IPLA. Ambasadorem kanału jest Daniel QCZAJ.

romance-tv.pl

facebook.com/RomanceTVCzasNaUczucia

romance-tv.pl, facebook.com/RomanceTVCzasNaUczucia

Historia rodzinna Jastrunów opowiedziana wierszami i fotografią

Już od 12 października miłośnicy poezji oraz twórczości Mieczysława Jastruna i Tomasza Jastruna mogą dodać do swojej listy czytelniczej kolejną pozycję obowiązkową. Album Rodzinny. Wiersze i Fotografie to niezwykle osobisty zbiór wierszy autorstwa Tomasza Jastruna oraz jego wyjątkowych rodziców – Mieczysława Jastruna i Mieczysławy Buczkówny. W książce oprócz wierszy znajdziemy archiwalne, wcześniej niepublikowane zdjęcia z rodzinnego albumu poetów.

Tegoroczna nagroda Nike przyznana Jerzemu Jarniewiczowi za tomik poezji „Mondo cane” pokazała, że wiersze nadal poruszają odbiorców swoją nieoczywistą formą oraz przekazem i stają się coraz popularniejsze wśród młodego pokolenia. Tomasz Jastrun dbając o dziedzictwo i dorobek artystyczny utalentowanych rodziców wydaje osobistą książkę, w której główne role grają poezja i fotografie dopasowane do rodzinnej historii wybitnych twórców.

Wychowałem się w domu poetów. Skrzyp wiecznego pióra i stukot maszyn do pisania stały się muzyką mojego dzieciństwa. Czy wziąłem coś z poetyki rodziców? Po ojcu może pesymizm i pasję społeczną, ale też grozę przemijania. Po mamie pewnie delikatność w lirykach. Są w Albumie liczne liryki, wiersze o dzieciach, w końcu wiersze metafizyczne, pożegnania bliskich. Jak przystało na album rodzinny, w poezję zostały „wklejone” fotografie z moimi komentarzami. Niektóre zdjęcia korespondują z poezją, inne niekoniecznie, ale są częścią rodzinnej autobiografii i zdają się interesujące same w sobie. Stąd np. moje fotografie z Szymborską i z Mrożkiem – mówi Tomasz Jastrun.

Ten ceniony poeta, felietonista i prozaik, oddaje w ręce czytelników najbardziej osobiste dzieło – historię swojej rodziny opowiedzianą przy pomocy formy literackiej, z którą związana była cała trójka – wierszami, które przedstawiają nam dzieje rodziny zaplątanej w polską historię, ale i „poezję” życia.

Mówi się, że fotografie i wiersze uwieczniają ludzi i zdarzenia. Taka wieczność trwa jednak zwykle tylko chwilę, ta książka próbuje ją nieco wydłużyć. Moi rodzice jako poeci zostali zapomniani, czas jest bezwzględny także dla sztuki. Chciałem, żeby te wiersze i fotografie były świadectwem historii, tej dużej i małej, rodzinnej. I aby rozmawiały nie tylko ze sobą, ale też z czytelnikiem – dodaje autor Albumu Rodzinnego.

A już 24 października zapraszamy na wspólne spędzenie wieczoru z Tomaszem Jastrunem, podczas którego odbędzie się specjalną projekcją zdjęć z archiwum rodzinnego. Spotkanie w Warszawie uświetni odczytywanie wierszy przez znanych i szanowanych aktorów. W trakcie wydarzenia będzie również możliwość kupienia książki w promocyjnej cenie i zdobycia autografu.

Więcej szczegółów dotyczących wydarzenia znaleźć można na stronie:

https://bit.ly/SpotkaniezTomaszemJastrunem

Jak zobaczyć twarze innych ludzi? Historia Jasia Wiśniewskiego

Wiele schorzeń na tle neurologicznym zwiastują bardzo niepozorne objawy – niemożność skupienia wzroku, nadmierny spokój niemowlęcia, który na początku z oczywistych powodów bardzo rodziców cieszy. Często pierwsze niepokojące symptomy pojawiają się wyraźnie dopiero po kilku miesiącach. Tak było w przypadku Jasia. Przypadłość, na którą choruje, zdiagnozowano u zaledwie czworga innych dzieci na całym świecie. Nie ma nawet nazwy, nie mówiąc już o jednej i sprawdzonej metodzie leczenia…

„Mam na tę chwilę jedno marzenie – bardzo bym chciała, aby mój mały Jaś był kiedyś w stanie spojrzeć na mnie i rozpoznać we mnie swoją mamę i aby mógł bawić się ze swoją starszą siostrą. Wierzę, że jesteśmy w stanie pomóc naszemu synkowi. Najważniejsze, żeby któregoś dnia mógł zobaczyć, jak piękny jest świat” – tak o dwuletnim już Janku Wiśniewskim mówi jego mama, Daria.

Jaś przyszedł na świat 11 marca 2020 roku i od razu otrzymał 10 punktów w skali Apgar. Aż do trzeciego miesiąca życia nic nie wskazywało na to, że rozwija się inaczej od pozostałych dzieci. Poza jednym, zdawałoby się, drobiazgiem – jego oczka uciekały ku górze. Niestety były to pierwsze sygnały, zwiastujące narastające w kolejnych miesiącach problemy. W wieku czterech miesięcy mama Jasia zaczęła się niepokoić pozornym spokojem swojego synka.

„Oprócz Jasia mamy jeszcze córkę i wiedziałam, że syn powinien być już bardziej ruchliwy. W tamtym czasie jednak jego koordynacja ruchowa była nikła, praktycznie zerowa. Jaś nie był w stanie przekręcić się z boku na bok, o zmianie pozycji z plecków na brzuszek już nawet nie wspominając.”

Wtedy właśnie zaczęła się walka z czasem i nieustające od ponad dwóch lat wizyty u lekarzy i rehabilitacje. Pierwszą diagnozą były opóźnienie motoryczne i zbyt duża masa ciała – z pozoru nic strasznego. Jednak podczas kolejnej wizyty u neurologa diagnoza Jasia została poszerzona o kolejne nieprawidłowości ogólnorozwojowe związane ze wzrokiem, a każda następna konsultacja z lekarzem oraz badania ujawniały nowe problemy. W takich chwilach rodzicom towarzyszy szereg emocji takich jak szok, niedowierzanie i bunt przeciwko złu, które musiało spotkać akurat ich dziecko. Rodzice Jasia od początku wiedzieli, że zrobią wszystko, aby dzieciństwo ich synka było normalne, ale ostatecznie muszą walczyć o jego sprawność na wielu różnych poziomach – rehabilitacja i leczenie skupiają się obecnie wokół wzroku, mowy oraz sprawności ruchowej i koordynacji.

Po przejściu szczegółowych badań genetycznych Jaś został ostatecznie zdiagnozowany na bardzo rzadki zespół wad genetycznych związany z uszkodzeniem genu KIDINS 220. Oprócz chłopca na świecie stwierdzono jedynie 4 inne takie przypadki, co oznacza brak szczegółowych badań, pewnej metody leczenia i przede wszystkim możliwości pomocy specjalistycznej. Jaś ma hipoplazję sierpa mózgu, wodogłowie, krzywą przegrodę nosową oraz rozszczep podniebienia. Przez rozszczep chłopiec nie umie jeść, a w przyszłości może mieć duże problemy z mową. Jaś jest także po konsultacji u neurochirurga. Wodogłowia nie trzeba operować, bo płyn spływa sam z główki Jasia. Niestety, wyniki rezonansu pokazują, że mózg chłopca nie jest prawidłowo rozwinięty. Jaś będzie zatem dzieckiem upośledzonym umysłowo – czas pokaże, w jakim stopniu. Przed tym małym Rycerzem i jego rodziną stoją ogromne wyzwania, którym podołają jedynie dzięki pomocy innych.

Dotychczasowa rehabilitacja pochłonęła wszystkie oszczędności rodziców Jasia. Czeka ich intensywna i systematyczna rehabilitacja synka – liczy się każdy dzień, zmiany zachodzące w ciele wraz z procesem dorastania są zwykle nieodwracalne. Dlatego rodzice Jasia zwracają się z prośbą do każdego, kto może pomóc, aby odwiedził stronę zbiórki na rzecz synka i wpłacił najmniejszą chociażby kwotę na jego konto.

Link do zbiórki na rzecz Jasia Wiśniewskiego można znaleźć tutaj:

https://rik.pl/janwisniewski/Rycerze i Księżniczki to fundacja pomocy dzieciom i osobom dorosłym, działająca od 2015 roku. Od początku jej misją jest niesienie pomocy w leczeniu i rehabilitacji oraz zapewnianie wsparcia rodzinom chorych. Do historii i potrzeb każdego z Podopiecznych podchodzi indywidualnie, z empatią i ogromnym zaangażowaniem. Dzięki temu skutecznie pozyskuje środki na leczenie – do tej pory na potrzeby Podopiecznych zebrała ponad 23 miliony złotych. Więcej na: www.rik.pl

Pełnosprawny w swojej niepełnosprawności

To Krzyś, mały Rycerz, który każdego dnia dzielnie walczy o sprawność dla siebie i o uśmiech na twarzach rodziców. Jego historia zaczęła się od przedwczesnego porodu. Urodził się jako wcześniak w zaledwie 34. tygodniu ciąży. Ważył jedynie 1700 gram i od razu stwierdzono u niego ciężką zamartwicę oraz wylew dokomorowy drugiego stopnia. Wszystko, co poznał w pierwszych tygodniach swojego krótkiego życia, to sale szpitalne, pielęgniarki i lekarze. Minęło dużo czasu zanim mógł wrócić z mamą i tatą do domu, a już w 7. miesiącu życia znalazł się z powrotem w szpitalu, aby podczas operacji na otwartym sercu kardiochirurdzy mogli zamknąć otwór międzyprzedsionkowy w jego małej piersi.

Niestety historia leczenia, która zaczęła się 24 stycznia 2014 roku wraz z narodzinami Krzysia, nie dobiegła końca do dziś. Ciężka zamartwica, operacja serca, rehabilitacja, padaczka – to jego dzieciństwo… Zespół dolegliwości, których doświadczył chłopiec na przestrzeni ostatnich lat, zostały zdiagnozowane jako Mózgowe Porażenie Dziecięce, wzmożone napięcie mięśni wraz z elementami atetozy, a także padaczka. Już w pierwszym roku życia rodzice i lekarze zauważyli, że Krzyś jest opóźniony psychoruchowo w stosunku do innych dzieci – nie mówił, nie chodził, miał problemy z gryzieniem i żuciem stałych pokarmów.

Przez ponad 8 lat swojego życia Krzyś przeszedł niezliczone ilości różnego rodzaju terapii (w tym kilka serii podaży komórek macierzystych) i rehabilitacji – brał udział między innymi w zajęciach z logopedii, neurologopedii, terapii wodnej, integracji sensorycznej, hipoterapii, terapii ręki, dogoterapii, muzykoterapii, komunikacji alternatywnej, z psychologiem czy terapii Masgutowej. Wyjeżdżał wiele razy na leczenie, szukając pomocy w Polsce i zagranicą. Niestety pomoc dalej jest potrzebna. Postępy Krzysia są ogromne (wbrew wszelkim przewidywaniom i prognozom), nie będą jednak możliwe bez dalszego leczenia. W rehabilitacji najważniejsza jest natomiast jej ciągłość, dlatego właśnie rodzice Krzysia zwracają się za pośrednictwem Fundacji Rycerze i Księżniczki z prośbą o wsparcie.

„Nasz Synek to niesamowita iskierka, pełna radości i ogromnej pogody ducha. Uśmiech praktycznie nigdy nie znika mu z buzi, wciąż jest ciekawy świata i ludzi. Jest bardzo otwartym i radosnym chłopcem. Krzyś jest również małym „tytanem pracy”, każdego dnia walczy o siebie i małymi kroczkami dąży do celu, aby BYĆ PEŁNOSPRAWNYM W SWOJEJ NIEPEŁNOSPRAWNOŚCI” – z miłością opowiadają rodzice.

Obecnie Krzyś ma około 18 terapii w tygodniu. Samodzielność, pełnosprawność, mowa – to wszystko jest bardzo realne, ale wymaga ogromnych nakładów pracy… i pieniędzy. Jak zatem możemy pomóc Krzysiowi?

Wystarczy wykonać przelew na zbiórkę Krzysia Jendrusiaka – podopiecznego Fundacji „Rycerze i Księżniczki” na stronie www.rik.pl/krzys/

Rycerze i Księżniczki to fundacja pomocy dzieciom i osobom dorosłym, działająca od 2015 roku. Od początku jej misją jest niesienie pomocy w leczeniu i rehabilitacji oraz zapewnianie wsparcia rodzinom chorych. Do historii i potrzeb każdego z Podopiecznych podchodzi indywidualnie, z empatią i ogromnym zaangażowaniem. Dzięki temu skutecznie pozyskuje środki na leczenie – do tej pory na potrzeby Podopiecznych zebrała ponad 23 miliony złotych. Więcej na: www.rik.pl

Wieże do zdobycia i potwory do pokonania, czyli Rycerze i Księżniczki w akcji

To już 7 lat działania, 81 podopiecznych i ponad 23 mln złotych zebranych przez Fundację Rycerze
i Księżniczki na potrzeby chorych – przede wszystkim dzieci. Do efektów działań Fundacji można podejść na poziomie pragmatycznym i rozumowo, choć nie tak łatwo rozprawić się z emocjami, które towarzyszą codziennej walce o życie Podopiecznych, i nadać im matematycznego wydźwięku. Na szczęście dobro nie wymaga od nas rozliczeń, a Fundacja działa odważnie dalej, aktywnie szukając ludzi dobrej woli, którzy będą chcieli razem z nią podawać pomoc dalej.

Historia Rycerzy i Księżniczek zaczęła się od Antosia, cierpiącego na poważną chorobę nowotworową – guza mózgu AT/RT. Chłopiec niestety zmarł, ale jego historia stała się impulsem do zwiększenia wysiłków na rzecz kolejnych Podopiecznych. A że Fundacja Rycerze i Księżniczki powstała z potrzeby serca, dlatego stawia na indywidualne podejście oraz głębokie zaangażowanie w walkę o powrót do zdrowia każdego chorego.

Naszą siłą napędową jest wiara w to, że w każdym człowieku tkwi potencjał do wprowadzania pozytywnych zmian w świecie. Chcemy sprawiać, aby niemożliwe stawało się możliwe, a ludzie nabierali nadziei i jednoczyli się w jednym, wspólnym celu – stwierdza Anna Krawczyk, prezes Fundacji Rycerze i Księżniczki.

Mówi się, że ratując jedno życie, ratuje się cały świat. Zakończona sukcesem zbiórka funduszy na leczenie dziecka to zatem nie tylko efekt mierzalny finansowo, to również sukces odniesiony na polu budowania społeczności ludzi wrażliwych na cudze cierpienie – coś, czego nie da się oddać liczbami, co jest nieuchwytne, trudno dostrzegalne, metafizyczne i… jednocześnie chyba najważniejsze.

Gdyby jednak ludzkie współczucie można było poddać ocenie, znawcami w tej materii byliby z pewnością darczyńcy oraz działacze Fundacji Rycerze i Księżniczki. Świadczy o tym rozmach inicjatyw pomocowych, podejmowanych na rzecz Podopiecznych w ostatnich 7 latach.

Wśród działań dobrze wszystkim znanych, takich jak zbiórki środków do puszek czy kampanie informacyjne w internecie, znalazły się także koncerty, pikniki, festyny oraz biegi charytatywne (te ostatnie między innymi przy wsparciu PKO). Apel Fundacji dotarł nawet za granicę i przebił się przez ogromny i charakterystyczny dla naszych czasów szum informacyjny do gwiazd piłki nożnej światowego formatu, występujących wówczas w Realu Madryt. Film z pozdrowieniami dla chorego na siatkówczaka Piotrusia wyświetlono ponad 3 miliony razy, a cała akcja odbiła się w mediach szerokim echem i pozwoliła na zebranie całej potrzebnej na leczenie sumy w niespełna dwa tygodnie. Nic zresztą dziwnego. Sam Cristiano Ronaldo, Gareth Bale czy Luka Modrić w języku polskim przesyłający życzenia siły i wytrwałości choremu chłopcu z Polski to coś, co zdecydowanie zadziałało na emocje i wyobraźnię darczyńców.

Przesłanie i działalność Fundacji odbiły się szerokim echem w świecie mediów również w Polsce, a publikacje opowiadające historie Podopiecznych oraz zachęcające do udziału w zbiórkach pojawiały się w największych portalach i telewizjach w kraju m.in. TVN, TVN24, TVP, Wirtualna Polska, natemat.pl, onet.pl, kobieta.onet.pl, medonet.pl, Radio Eska czy Business Insider, ale także w licznych mediach regionalnych, które z entuzjazmem wspierały zbiórki lokalne na rzecz Podopiecznych.

Na rzecz Fundacji działało również wiele firm w ramach realizacji celów CSRowych, wspierając Podopiecznych finansowo, poprzez wolontariat oraz oferując usługi na rzecz promocji zbiórek. Wśród najlepiej znanych marek znalazł się Rossmann, Biedronka-Jeronimo Martins, Nissan, Clear Channel Polska czy Intercars oraz kilka Galerii Handlowych z całego kraju.

Darowizny na rzecz działalności Rycerzy i Księżniczek zostały przekazane między innymi przez Prezydenta Andrzeja Dudę oraz Pierwszą Damę, Agatę Kornhauser-Dudę, a wsparcie w postaci krótkiego filmiku zachęcającego do udziału w akcjach Fundacji nagrał między innymi Robert Biedroń.

Wsparcie nadeszło również ze strony świata sportu i show-biznesu. Przez ostatnich 7 lat Fundacja Rycerze i Księżniczki zaangażowała w różnego rodzaju działania około 150 celebrytów z wielu odmiennych dziedzin. Wśród sportowców angażujących się w zbiórki na rzecz Podopiecznych można wymienić Kamila Stocha, Piotra Małachowskiego, gwiazdy Gali KSW (które umieściły logo Fundacji na swoich strojach podczas walki wieczoru), piłkarzy Legii Warszawa oraz Ruchu Chorzów.

Działalność Fundacji od lat wspierają artyści, celebryci i dziennikarze. Wśród najbardziej zasłużonych Ambasadorów należy wymienić Rafała Mroczka, Karolinę Gorczycę oraz Leszka Stanka – każde z nich brało udział w wielu akcjach Fundacji, inicjowali nowe oraz pełnili role reprezentacyjne, angażując do pracy koleżanki i kolegów z branży. Oprócz ich nieocenionej pracy Fundacja wiele razy, wyrażając swoją wdzięczność, wymieniała postaci takie jak: Magda Gessler, Monika Olejnik, Doda, Artur Barciś, Michał Szpak, Kayah, Grażyna Wolszczak, Cezary Żak, Kinga Preis, Misiek Koterski, Stachursky, Piotr Rubik, Kamil Bednarek, Barbara Kurdej-Szatan, Katarzyna Zielińska, Katarzyna Wojciechowska, Anna Dereszowska, Rafał Brzozowski, Kamila Polak, Anna Piecaba, Anna Wyszkoni, O.S.T.R., członkowie kabaretu Ani Mru Mru, a nawet Profesor Jan Miodek.

Wsparcie nadeszło także ze strony niesamowicie wówczas popularnego twórcy Youtubowego – Cezika. Bezpośrednia i bardzo prosta w przekazie piosenka o zbiórce dla podopiecznego Fundacji pomogła zebrać aż 1,5 miliona złotych w niespełna trzy tygodnie!

Liczni celebryci wsparli Fundację, biorąc udział w akcji #BransoletkiOdSerca – sam proces tworzenia bransoletek został uwieczniony na filmie, który można obejrzeć na kanale Fundacji. To i wiele innych działań znalazło swoją kulminację podczas obu edycji Gali Rycerzy i Księżniczek. Wówczas to uhonorowano wiele postaci ze świata show-biznesu za ich wkład w zbiórki na rzecz Podopiecznych.

Apele Fundacji powtarzane były zatem w całym kraju oraz za granicą. A wszystko to, paradoksalnie, po cichu… Fundacja bowiem nigdy nie wychodzi na pierwszy plan. Najważniejsi są Podopieczni i to właśnie ich twarze i ich historie wychodzą na światło dzienne. W tle pozostają cisi działacze Fundacji, którzy oddają całe swoje serce na rzecz innych, budując społeczność wrażliwych wolontariuszy.

Aby dołączyć do tych, którzy ratują świat, wystarczy wejść na stronę Fundacji i zapoznać się z aktualną działalnością i listą potrzebujących. Fundacja z radością przyjmie każdego rodzaju pomoc i wsparcie na rzecz Podopiecznych!

Rycerze i Księżniczki to fundacja pomocy dzieciom i osobom dorosłym, działająca od 2015 roku. Od początku jej misją jest niesienie pomocy w leczeniu i rehabilitacji oraz zapewnianie wsparcia rodzinom chorych. Do historii i potrzeb każdego z Podopiecznych podchodzi indywidualnie, z empatią i ogromnym zaangażowaniem. Dzięki temu skutecznie pozyskuje środki na leczenie – do tej pory na potrzeby Podopiecznych zebrała ponad 23 miliony złotych. Więcej na: www.rik.pl

Jak 1% może pomóc w codzienności rodziny z trójką niepełnosprawnych dzieci?

Jak 1% może pomóc w codzienności rodziny z trójką niepełnosprawnych dzieci?

 

Przekazanie 1% nic nas nie kosztuje – musimy jedynie o tym pamiętać. Wpisując konkretne dane do rubryki, decydujemy, że część naszego podatku, który i tak musimy zapłacić, zamiast do Skarbu Państwa trafi do wybranej przez nas organizacji pożytku publicznego. Jest to w tym roku tym ważniejsze, ponieważ podniesiono kwotę wolną od podatku, co pozbawia organizacje pozarządowe znacznej części wpływów pochodzących z 1%.


To tylko jeden mały wpis do dokumentów, krótka chwila poświęcona na to, by pomóc tym, którzy tej pomocy najbardziej potrzebują. Wśród nich są Państwo Oczkowscy – dla nich każda złotówka z 1% jest na wagę złota. Agnieszka i Tomasz mają aż trójkę dzieci, z których każde zmaga się z inną niepełnosprawnością. W tej sytuacji pomoc jest niezbędna, gdyż świadczenia pielęgnacyjne, na które może liczyć rodzina, nie mnożą się przez 3 – jest tylko jedno takie świadczenie, podczas gdy potrzeby związane z leczeniem dzieci przekraczają kilka tysięcy złotych miesięcznie.

Ewa, Franek i Jaś – troje dzieci, trzy straszne historie. Do tego historia rodziców, którzy codziennie walczą o życie i zdrowie swoich dzieci. Tysiące dni zmagania się z chorobami, wiele koszmarnych momentów walki o życie, chwile trwogi i hektolitry wylanych łez. Pytanie rodziców – dlaczego to spotkało nasze dzieci? Pytanie bez odpowiedzi. Strach, przerażenie, bezradność, codzienna próba przetrwania i takiego zorganizowania życia, by było jak najnormalniej, by dało się funkcjonować – tak wygląda od ponad dwudziestu lat życie rodziny Oczkowskich.

Ewa, Franek i Jaś rosną, ale do końca życia będą potrzebować wsparcia.

Ewa – choruje na galaktozemię, która została za późno zdiagnozowana, co spowodowało nieodwracalne zmiany neurologiczne. Jest upośledzona w stopniu umiarkowanym, ma kłopoty z wymową, chodzeniem i szybkim kojarzeniem faktów…

Franek – urodził się bez prawego przedramienia, cierpi na cukrzycę, a w głowie ma guza, który zagraża jego zdolności widzenia…

Jaś – przeżył dwukrotnie sepsę, żyje pod respiratorem. Nie mówi, nie rusza się, nie może normalnie się odżywiać. Każdego dnia walczy o życie…


W czym pomoże zbiórka?

  • W możliwości prowadzenia aktywnego życia przez Franka.

Bez pieniędzy od darczyńców wiele rzeczy byłoby niemożliwych. Na przykład Franek, który urodził się bez prawego przedramienia, choruje na cukrzycę i podwzgórza mózgu, nie miałby szansy na aktywne spędzanie wolnego czasu. Rodziców nie stać by było ani na wizyty u specjalistów ani na zapewnienie synowi protez, dzięki którym może trenować grę tenisa, jeździć na rowerze, czy grać na gitarze.

  • W codziennej rehabilitacji Jasia, dzięki której żyje.

Jaś, który jest dzieckiem leżącym i od blisko ośmiu lat i oddycha z pomocą respiratora, nie mógłby korzystać z codziennej rehabilitacji, dzięki której żyje pomimo galaktozemii   – ciężkiej wady genetycznej, z którą zmaga się od urodzenia.

  • W leczeniu schorzeń Ewy

Ewę, najstarszą córkę Agnieszki i Tomka, dzięki wsparciu z 1% stać na leki, które musi do końca życia przyjmować, by w miarę samodzielnie funkcjonować. Najsmutniejsze jest to, że Ewa mogłaby być prawie zdrowa, gdyby nie fakt, że za późno zdiagnozowano u niej galaktozemię. Gdyby wiedziano od razu, jak ją karmić, co robić… Ale blisko 30 lat temu takiej diagnozy nikt nie postawił przez ponad dwa miesiące od urodzenia i w tym czasie choroba zrobiła takie spustoszenia w organizmie maleńkiej dziewczynki, że Ewa do dziś cierpi na nieodwracalne zmiany neurologiczne, doskwiera jej drżenie rąk, problemy z mówieniem i pamięcią. Jako młoda kobieta próbuje się usamodzielnić, ale w związku ze swoją niepełnosprawnością nie może liczyć na zbyt wiele. Nie urodzi też nigdy własnego dziecka, choć bardzo by chciała.

 

Każde z moich dzieci ma inne schorzenie i każde inaczej trzeba leczyć – mówi Agnieszka Oczkowska. Niestety koszty leczenia przekraczają nasze możliwości, tym bardziej, że tylko mój mąż może zarabiać, bo niezrozumiałe przepisy uniemożliwiają mi pracę zarobkową, jeśli pobieram świadczenie pielęgnacyjne. Tymczasem galaktozemia i problemy neurologiczne Ewy to miesięczne koszty na poziomie 2500 zł, protezy i leki na cukrzycę i guza Franka kosztują ok. 6000 zł a rehabilitacja Jasia to nakład rzędu 4500 zł. Do tego trzeba coś jeść, płacić rachunki… Nie jest łatwo, funkcjonujemy tylko dzięki darczyńcom i codziennej pracy związanej z proszeniem o wsparcie finansowe… O to wsparcie po prostu musieliśmy nauczyć się prosić.

 

O czym należy pamiętać, przekazując 1%?

W zeznaniu rocznym należy wskazać numer KRS organizacji, z którą chcemy się podzielić podatkiem i kwotę.   Jeśli na beneficjenta wybraliśmy konkretną osobę, musimy koniecznie zaznaczyć to jako cel szczegółowy 1%. Zaraz pod numerem KRS widnieje rubryka, gdzie wystarczy wpisać numer identyfikacyjny oraz imię i nazwisko osoby, której chcemy pomóc.  Pamiętajmy też, żeby nie używać znaków interpunkcyjnych – ułatwi to księgowanie.   Reszta należy do fiskusa – to on prześle wybranej organizacji pieniądze z 1 proc.

Naprawdę warto to zrobić, gdyż jest to po prostu świetna okazja, by pomóc innym. Potrzeba tylko kilku kliknięć i dosłownie chwili poświęconej na wpisanie w deklaracji podatkowej danych organizacji, której chcemy przekazać środki i … gotowe. Taka pomoc naprawdę wiele zmienia w życiu takich rodzin jak rodzina Państwa Oczkowskich.

 

Dane dla podatników, którzy chcą wesprzeć 1% rodzinę Oczkowskich:

KRS 0000037904

Cel szczegółowy 1%   12729 Oczkowski Jan Franciszek Ewa

Na stronie www.trojedzieci.org oprócz wskazanych wyżej danych znajduje się też prosta instrukcja, jak zrobić wszystko krok po kroku.