Zdzisław Beksiński jako meloman, który „bez muzyki by nie istniał”

Zdzisław Beksiński to wybitny Artysta, znany na świecie przede wszystkim z mrocznych i tajemniczych obrazów, które na zawsze zapadają w pamięci. Mało kto jednak wie, że oprócz rysunku, fotografii, grafiki i rzeźbiarstwa, specjalną rolę w jego życiu odgrywała muzyka. W hołdzie jego kunsztu artystycznego oraz pasji do muzyki już 24 września w katowickim Spodku odbędzie się unikalne wydarzenie artystyczne pod nazwą Świat Mistrza Beksińskiego, czyli koncert muzyki współczesnej z projekcją „poruszonych” dzieł oraz wystawą oryginalnych obrazów Mistrza.

W ciągu dnia ciszy wręcz nie cierpię. Mogę malować wyłącznie przy muzyce, ale mogę słuchać muzyki też wyłącznie przy malowaniu. Słucham muzyki przez dziesięć, czasem czternaście godzin dziennie. Słucham jej dla przyjemności, a nie z obowiązku – mówił Zdzisław Beksiński w jednym z wywiadów. Niewątpliwie to właśnie muzyka przyczyniła się do wyjścia spod ręki artysty wielu surrealistycznych i ikonicznych dzieł.

Niewiele mówiło się o zamiłowaniu Zdzisława Beksińskiego do muzyki, częściej ten wątek pojawiał się przy osobie syna Tomasza Beksińskiego, którego autorska audycja „Trójka pod księżycem” zyskała miano kultowej. Tymczasem pasję do dźwięków Tomasz przejął właśnie po swoim nietuzinkowym ojcu.

Zdzisław Beksiński posiadał wyjątkowo szeroką kolekcję płyt. Swoje zamiłowanie do dzieł konkretnego kompozytora mierzył ilością zajętego przez jego dyskografię miejsca na półce. Na co dzień Artysta słuchał rocka oraz popu, ale to muzyka klasyczna dawała mu największą rozkosz. O swoim zafascynowaniu tym szlachetnym gatunkiem pisał w listach do Piotra Dmochowskiego, miłośnika i kolekcjonera dzieł sztuki Mistrza oraz jego partnera biznesowego. Wspominał w nich o swoim uznaniu do twórczości m.in. Ernesta Blocha, Piotra Czajkowskiego, Edwarda Griega, a o Chaussonie pisał: Uwielbiam jego Symfonię op 20 – polecam gorąco płytę nagraną we Francji pod dyrekcją Plassona na EMI-Cadres Rouges powinno to być do dziś w handlu. Szczególnie finał jest obłędnie piękny. Jeśliby wyszła reedycja tego samego wykonania na Compact Disc, to zaraz bym kupił, gdyż płytę zdarłem na wiór słuchając wielokrotnie.

O Mieczysławie Karłowiczu natomiast: Jest to też mój ulubiony kompozytor. Uchodzi u nas za epigona Ryszarda Straussa, być może po części słusznie, ale jego muzyka jest dla mnie nieporównywalnie głębsza, poza tym jest mi bliski pod tym względem, że wszystko, co pisał, było albo smutne, albo melancholijne. Z kolei druga i ósma symfonia Gustava Mahlera wywoływała u Beksińskiego zaprzestanie pracy, wymachiwanie rękoma i łzy w oczach. Specjalne znaczenie dla artysty miała twórczość niemieckiego kompozytora Alfreda Schnittke, który uznawany jest za jednego z najwybitniejszych przedstawicieli postmodernizmu w muzyce. Jego wyjątkową kompozycję będzie można usłyszeć na żywo w Katowicach.   

W związku z silnym połączeniem twórczości Zdzisława Beksińskiego z muzyką, Fundacja Beksiński aranżuje w katowickim Spodku 24 września pokazanie obrazów Mistrza
w integralnym połączeniu z kompozycjami, których on sam słuchał – zabieg ten umożliwi widzom pogłębienie wrażeń emocjonalnych nieodłącznie związanych z odbiorem sztuki Beksińskiego. Na początku koncertu usłyszymy utwór „Sine Titulo”, skomponowany przez Szymona Sutora, dyrygenta i kierownika muzycznego projektu specjalnie na potrzeby koncertu – mówi Michał Barycki z Fundacji Beksiński, producent wydarzenia. W drugiej części orkiestra wykona „Requiem” Alfreda Schnittke. Utwory będą połączone dramaturgicznie z prezentacją multimedialną prac Artysty. Ponadto na wszystkich uczestników czekać będzie wystawa oryginalnych obrazów Zdzisława Beksińskiego, na jej odwiedzenie zapraszamy w dniu koncertu od 17.00 oraz po koncercie do 22.00 – dodaje.

Śledź informacje na bieżąco i zarezerwuj czas, aby poznać Świat Mistrza Beksińskiego! Bilety na wydarzenie można zakupić na stronie. Organizator oferuje również specjalne zniżki
dla grup szkolnych i darmowe bilety dla ich opiekunów!


Fundacja Beksiński –Fundacja Beksiński formalnie działa od 2006 roku. Jej celem jest promowanie twórczości wielkiego polskiego malarza Zdzisława Beksińskiego, a także Muzeum Historycznego w Sanoku (gdzie znajduje się największa kolekcja obrazów artysty). Jej założyciele – Państwo Janusz i Ewa Baryccy – znali się osobiście
z Mistrzem oraz jego rodziną przez kilkadziesiąt lat.

Pierwszą wystawę prac Beksińskiego zorganizowali w 1987 r. w Rzeszowie jako osoby prywatne zafascynowane twórczością mistrza, a przez lata znajomości z Beksińskimi zgromadzili dziesiątki godzin unikalnych materiałów video – osobiście nakręconych wywiadów z artystą oraz rozmów o sztuce i życiu. Te unikalne archiwalia są również wykorzystywane w działaniach Fundacji promujących twórczość Mistrza takich jak wystawy, wykłady
czy spotkania.

Zanurz się w Świat Mistrza Beksińskiego

Już 24 września w katowickim Spodku odbędzie się unikalne wydarzenie artystyczne pod nazwą Świat Mistrza Beksińskiego, czyli koncert muzyki współczesnej z projekcją „poruszonych” dzieł Zdzisława Beksińskiego oraz wystawa oryginalnych obrazów Mistrza. Świat Mistrza Beksińskiego to przeżycie innowacyjne, wszechogarniające i odurzające dzięki połączeniu muzyki symfonicznej w wykonaniu orkiestry, solistów i kilkudziesięcioosobowego chóru z nowoczesnymi technologiami wizualnymi umożliwiającymi dogłębne przeżycie fenomenalnej sztuki Mistrza.  

Świat Mistrza Beksińskiego to wyjątkowe wydarzenie organizowane po raz kolejny przez Fundację Beksiński we współpracy z Muzeum Historycznym w Sanoku i idealna propozycja dla odbiorców muzyki i malarstwa oraz przede wszystkim fanów twórczości Zdzisława Beksińskiego.

Dlaczego???

„….bez muzyki bym nie istniał” – Zdzisław Beksiński

Wiadomo, że Beksiński tworzył swoje obrazy w nieustającym kontakcie i pod natchnieniem muzyki, którą kochał i która miała dla niego ogromne znaczenie. Pasję tę dzielił ze swoim synem Tomaszem, a ten między innymi dzięki wpływowi ojca właśnie, obrał taką a nie inną ścieżkę życiową i został autorem własnej audycji w Trójce. Zainteresowanie Zdzisława Beksińskiego muzyką odzwierciedlało się natomiast przede wszystkim w prywatnej przestrzeni jego pracowni, a wśród najczęściej wymienianych przez niego kompozytorów znajdował się Alfred Schnittke. Wiele obrazów mistrza powstało właśnie przy akompaniamencie utworów tego kompozytora. Stąd też pomysł Fundacji Beksiński na pokazanie obrazów Mistrza w integralnym połączeniu z muzyką której słuchał, co umożliwia widzowi pogłębienie wrażeń emocjonalnych – i tak już bardzo silnych i nieodłącznie związanych z odbiorem sztuki Beksińskiego.

Tegoroczne wydarzenie to jednak nie tylko kompozycje Alfreda Schnittke…

Wydarzenie rozpocznie się 24 września o godzinie 19. Koncert składa się z dwóch części. Na początku usłyszymy utwór współczesny „Sine Titulo”, specjalnie skomponowany na potrzeby koncertu przez dyrygenta i kierownika muzycznego projektu – Szymona Sutora. W drugiej części koncertu natomiast orkiestra wykona „Requiem” Alfreda Schnittke. Utwory będą połączone dramaturgicznie z prezentacją multimedialną prac Artysty.

Dodatkowo w „Łączniku” pomiędzy Spodkiem a Międzynarodowym Centrum Kongresowym będzie można – dzięki uprzejmości Muzeum Historycznego w Sanoku – obejrzeć wystawę oryginalnych, specjalnie wyselekcjonowanych obrazów Zdzisława Beksińskiego. Wystawę będzie dostępna w dniu koncertu od 17.00 oraz po koncercie do 22.00.

Świat Mistrza Beksińskiego to jednak wydarzenie nie tylko dla miłośników malarza, ale również (a może przede wszystkim) dla tych, którzy kochają eksplorować i doświadczać jeszcze większej dawki emocji w kontakcie ze sztuką. Połączenie prac Mistrza z niezwykle sugestywną muzyką jest przeżyciem wszechogarniającym, poruszającym na wielu poziomach, a także nieraz wstrząsającym, jak twierdzą uczestnicy poprzednich edycji wydarzenia – mówi Michał Barycki, producent wydarzenia z Fundacji Beksiński.

Śledź informacje na bieżąco i zarezerwuj czas, aby poznać Świat Mistrza Beksińskiego! Bilety na wydarzenie można zakupić na stronie. Organizator oferuje również specjalne zniżki dla grup szkolnych i darmowe bilety dla ich opiekunów!

Fundacja Beksiński Fundacja Beksiński formalnie działa od 2006 roku. Jej celem jest promowanie twórczości wielkiego polskiego malarza Zdzisława Beksińskiego, a także Muzeum Historycznego w Sanoku (gdzie znajduje się największa kolekcja obrazów artysty). Jej założyciele – Państwo Janusz i Ewa Baryccy – znali się osobiście z Mistrzem oraz jego rodziną przez kilkadziesiąt lat.

Pierwszą wystawę prac Beksińskiego zorganizowali w 1987 r. w Rzeszowie jako osoby prywatne zafascynowane twórczością mistrza, a przez lata znajomości z Beksińskimi zgromadzili dziesiątki godzin unikalnych materiałów video – osobiście nakręconych wywiadów z artystą oraz rozmów o sztuce i życiu. Te unikalne archiwalia są również wykorzystywane w działaniach Fundacji promujących twórczość Mistrza takich jak wystawy, wykłady, czy spotkania.

Zanurz się w Świat Mistrza Beksińskiego

Już 24 września w katowickim Spodku odbędzie się unikalne wydarzenie artystyczne pod nazwą Świat Mistrza Beksińskiego, czyli koncert muzyki współczesnej z projekcją „poruszonych” dzieł Zdzisława Beksińskiego oraz wystawa oryginalnych obrazów Mistrza. Świat Mistrza Beksińskiego to przeżycie innowacyjne, wszechogarniające i odurzające dzięki połączeniu muzyki symfonicznej w wykonaniu orkiestry, solistów i kilkudziesięcioosobowego chóru z nowoczesnymi technologiami wizualnymi umożliwiającymi dogłębne przeżycie fenomenalnej sztuki Mistrza.  

Świat Mistrza Beksińskiego to wyjątkowe wydarzenie organizowane po raz kolejny przez Fundację Beksiński we współpracy z Muzeum Historycznym w Sanoku i idealna propozycja dla odbiorców muzyki i malarstwa oraz przede wszystkim fanów twórczości Zdzisława Beksińskiego.

Dlaczego???

„….bez muzyki bym nie istniał” – Zdzisław Beksiński

Wiadomo, że Beksiński tworzył swoje obrazy w nieustającym kontakcie i pod natchnieniem muzyki, którą kochał i która miała dla niego ogromne znaczenie. Pasję tę dzielił ze swoim synem Tomaszem, a ten między innymi dzięki wpływowi ojca właśnie, obrał taką a nie inną ścieżkę życiową i został autorem własnej audycji w Trójce. Zainteresowanie Zdzisława Beksińskiego muzyką odzwierciedlało się natomiast przede wszystkim w prywatnej przestrzeni jego pracowni, a wśród najczęściej wymienianych przez niego kompozytorów znajdował się Alfred Schnittke. Wiele obrazów mistrza powstało właśnie przy akompaniamencie utworów tego kompozytora. Stąd też pomysł Fundacji Beksiński na pokazanie obrazów Mistrza w integralnym połączeniu z muzyką której słuchał, co umożliwia widzowi pogłębienie wrażeń emocjonalnych – i tak już bardzo silnych i nieodłącznie związanych z odbiorem sztuki Beksińskiego.

Tegoroczne wydarzenie to jednak nie tylko kompozycje Alfreda Schnittke…

Wydarzenie rozpocznie się 24 września o godzinie 19. Koncert składa się z dwóch części. Na początku usłyszymy utwór współczesny „Sine Titulo”, specjalnie skomponowany na potrzeby koncertu przez dyrygenta i kierownika muzycznego projektu – Szymona Sutora. W drugiej części koncertu natomiast orkiestra wykona „Requiem” Alfreda Schnittke. Utwory będą połączone dramaturgicznie z prezentacją multimedialną prac Artysty.

Dodatkowo w „Łączniku” pomiędzy Spodkiem a Międzynarodowym Centrum Kongresowym będzie można – dzięki uprzejmości Muzeum Historycznego w Sanoku – obejrzeć wystawę oryginalnych, specjalnie wyselekcjonowanych obrazów Zdzisława Beksińskiego. Wystawę będzie dostępna w dniu koncertu od 17.00 oraz po koncercie do 22.00.

Świat Mistrza Beksińskiego to jednak wydarzenie nie tylko dla miłośników malarza, ale również (a może przede wszystkim) dla tych, którzy kochają eksplorować i doświadczać jeszcze większej dawki emocji w kontakcie ze sztuką. Połączenie prac Mistrza z niezwykle sugestywną muzyką jest przeżyciem wszechogarniającym, poruszającym na wielu poziomach, a także nieraz wstrząsającym, jak twierdzą uczestnicy poprzednich edycji wydarzenia – mówi Michał Barycki, producent wydarzenia z Fundacji Beksiński.

Śledź informacje na bieżąco i zarezerwuj czas, aby poznać Świat Mistrza Beksińskiego! Bilety na wydarzenie można zakupić na stronie. Organizator oferuje również specjalne zniżki dla grup szkolnych i darmowe bilety dla ich opiekunów!

Fundacja Beksiński Fundacja Beksiński formalnie działa od 2006 roku. Jej celem jest promowanie twórczości wielkiego polskiego malarza Zdzisława Beksińskiego, a także Muzeum Historycznego w Sanoku (gdzie znajduje się największa kolekcja obrazów artysty). Jej założyciele – Państwo Janusz i Ewa Baryccy – znali się osobiście z Mistrzem oraz jego rodziną przez kilkadziesiąt lat.

Pierwszą wystawę prac Beksińskiego zorganizowali w 1987 r. w Rzeszowie jako osoby prywatne zafascynowane twórczością mistrza, a przez lata znajomości z Beksińskimi zgromadzili dziesiątki godzin unikalnych materiałów video – osobiście nakręconych wywiadów z artystą oraz rozmów o sztuce i życiu. Te unikalne archiwalia są również wykorzystywane w działaniach Fundacji promujących twórczość Mistrza takich jak wystawy, wykłady, czy spotkania.

55. Festiwal im. Jana Kiepury w Krynicy-Zdrój po raz trzeci już gości słynną pianistkę Beatę Szałwińską

Już 55. raz Krynica-Zdrój na kilka dni stanie się stolicą kultury i muzyki. Na tegorocznym festiwalu im. Jana Kiepury usłyszymy nie tylko utwory operowe. Organizatorzy przygotowali w tej edycji szereg wyjątkowych występów, poczynając od klasycznych arii operowych i operetek, na hiszpańskich zarzuelach kończąc. Czwarty dzień festiwalu uświetni specjalne, prapremierowe wykonanie „Concerto de Paris op 32 nr 2”, a przy klawiaturze zasiądzie wybitna pianistka Beata Szałwińska.

Między 6 a 13 sierpnia Pijalnia Główna w Krynicy-Zdrój gościć będzie światowej sławy polskich artystów, którzy spotkają się, by oddać hołd twórczości Jana Kiepury – znanego, polskiego śpiewaka i aktora występującego na najbardziej zaszczytnych scenach operowych świata. W 2022 roku przypada 120. rocznica urodzin tego wybitnego tenora, a przywrócenie pełnej ilości miejsc na widowni po ograniczeniach związanych z pandemią czyni tegoroczną edycję jeszcze bardziej wyjątkową.

Podczas kilku dni festiwalu będzie można obejrzeć liczne występy gwiazd operowych, koncerty z udziałem najlepszej orkiestry oraz spektakle baletowe i teatralne. Usłyszeć i zobaczyć będziemy mogli miedzy innymi Aleksandrę Kurzak, Grażynę Brodzińską, Rafała Bartmińskiego, Tomasza i Agnieszkę Kuk, Zespół Pieśni i Tańca „Śląsk” im. Stanisława Hadyny oraz artystów Baletu Opery Lwowskiej. Codziennie w ramach festiwalu odbywać się będą aż cztery wyjątkowe wydarzenia. Zwieńczeniem każdego dnia będą wieczorne koncerty gwiazd o godzinie 20:00 w Pijalni Głównej. Na wszystkich melomanów oraz fanów kultury czekają różnorodne występy, między innymi – „Podróż ze Śląskiem”, balet „Giselle”, czy wreszcie „Koncert galowy – magiczny świat operetki”.

Po raz trzeci swoim udziałem w Festiwalu im. Jana Kiepury wszystkich fanów fortepianowego brzmienia zaszczyci Beata Szałwińska – polska pianistka, na co dzień mieszkająca w Luxemburgu. Popis jej talentu usłyszeć będziemy mogli we wtorek 9 sierpnia podczas specjalnego prapremierowego wykonania „Concerto de Paris op 32 nr 2” skomponowanego przez Marca Mignon i Denisa Bioteau.

To wielki zaszczyt móc zagrać po raz pierwszy to arcytrudne i wybitne dzieło, szczególnie podczas tak ważnego wydarzenia dla polskiej kultury. Od wielu tygodni wkładam bardzo dużo pracy w przygotowania do występu, aby porwać widzów nie tylko tym interesującym utworem, ale również sposobem jego przedstawienia. Mam nadzieje, że znajdzie to równie mocne uznanie wśród widzów, co u twórców utworu – mówi Beata Szałwińska.

Tego dnia scenę z Beatą Szałwińską dzielić w ramach koncertu „Wieczór przebojów – hiszpańskie zarzuele i nie tylko” będą jedni z najlepszych polskich śpiewaków operowych – Iwona Sobotka i Arnold Rutkowski, a towarzyszyć im będzie Orkiestra Filharmonii im. K. Szymanowskiego w Krakowie pod kierunkiem znakomitego dyrygenta Zbigniewa Gracy.

Wyjątkowa, 55. edycja to ponad trzydzieści imprez festiwalowych nawiązujących do postaci oraz twórczości Jana Kiepury. Festiwal jest miejscem dla ludzi kochających muzykę i oraz tych, którzy lubią jej towarzystwo tylko od czasu do czasu. Natomiast światowa prapremiera interpretacji utworu w wykonaniu Beaty Szałwińskiej będzie idealną okazją do usłyszenia nowego, dotąd nieznanego słuchaczom brzmienia fortepianu. Serdecznie zachęcamy do zakupu biletów na całość trwania festiwalu lub poszczególne dni i koncerty oraz do śledzenia aktualności na stronie Festiwalu.

https://festiwalkiepury.pl/

Festiwal im. Jana Kiepury – organizowany nieprzerwanie od 1967 roku upamiętnia twórczość tego znakomitego śpiewaka i aktora występującego na największych światowych scenach operowych. Od 55 lat organizowany w Krynicy-Zdroju, mieście, z którym całe życie związany był artysta, co roku łączy w sobie nie tylko największych polskich śpiewaków operowych. Na festiwalu zobaczymy również spektakle teatralne i baletowe oraz koncerty promenadowe. Pijalnia Główna, Stary Dom Zdrojowy, czy sala teatralna przez ponad tydzień goszczą wspaniałych artystów oraz ludzi ciekawych kultury.

Beata Szałwińska – wszechstronna pianistka, obdarzona wielką muzyczną osobowością. Jej twórczość charakteryzuje się mieszaniem różnych stylów i gatunków muzycznych, co sprawia, że fascynują się nią nie tylko miłośnicy klasycznych brzmień. Kieruje się przekonaniem, że każdy prawdziwy artysta bezustannie poszukuje swojej indywidualnej drogi i wypowiedzi. Beata Szałwińska wydała płytę Jej Portret, na której znajdują się interpretacje m.in. takich hitów jak: Danny Boy, Over the Rainbow, Sophisticated Lady, A Time for Love, Don’t Worry Baut Me czy Jej Portret Włodzimierza Nahornego.

Artystka z Ukrainy jednym z gości Festiwalu Kultur Świata Globaltica– organizatorzy ujawniają kolejnych twórców!

Już 14 lipca odbędzie się inauguracyjny koncert Festiwalu Globaltica. Multikulturowa uczta muzyczna zanurzona w oryginalnych dźwiękach, egzotycznych rytmach i nietuzinkowej formie to nie jedyne zalety Globaltiki. Organizatorzy przewidzieli oprócz koncertów wiele atrakcji, zarówno dla dorosłych jak i dla dzieci. Przewidziany został program filmowy, teatralny oraz wystawa uznanej na całym świecie ukraińskiej artystki Darii Alyoshkiny. Festiwal potrwa aż trzy dni i zakończy się występem DJa Mukambo podczas tanecznego after-party.

Aby zrozumieć obcą kulturę, trzeba zaangażować się emocjonalnie w jej poznawanie, a najlepszym na to sposobem jest przeżywanie sztuki i zgłębianie wrażliwości artystów różnych krajów. Ważnym aspektem jest uczenie owej wrażliwości nie tylko dorosłych, ale może właśnie przede wszystkim dzieci. Pozwoli to w efekcie na wychowanie pokolenia zaangażowanego globalnie w gospodarkę, kulturę i ekonomię. Muzyka natomiast stanowi medium, którego siła oddziaływania ma wpływ na każdego. Za jej pośrednictwem dociera się do najbardziej opornych głów.

Festiwal Kultur Świata Globaltica to zatem nie tylko okazja do ciekawego spędzenia czasu w wakacje, ale także sposób na zainteresowanie (nie tylko najmłodszych) obcymi nam kulturami. Wśród artystów Globaltiki znajdą się, ogłoszeni już wcześniej, muzycy; grupa Damir Imamović Trio, zajmująca się w unikatowy sposób tradycją muzyczną Bośni; zespół Bab L’ Bluz, grający w nurcie wielowiekowej praktyki marokańskiej gnawa zakorzenionej w tradycjach islamu i Afryki Subsaharyjskiej oraz poświęcający się muzyce granej na guembri; Cimarrón, który został założony w celu popularyzacji na całym świecie kolumbijskiego stylu ludowego joropo i kultury llaneros; Kapela Brodów, zajmująca się utworami świeckimi i religijnymi z obszaru Pierwszej Rzeczypospolitej, która podczas Globaltiki zagra koncert, a także poprowadzi potańcówkę przy tradycyjnej muzyce polskiej.

Ale to oczywiście nie koniec! Organizatorzy Globaltiki ujawnili właśnie kolejnych artystów festiwalu!

Do szeregu muzyków dołączył zespół Kumbia Boruka. Zespół doskonale potrafi nadawać nowy kształt klasycznej cumbii z lat sześćdziesiątych, dodając elementy reggae, dubu, muzyki afrykańskiej i rocka. W ich muzyce pojawiają się też brzmienia psychodelicznych gitar, rozbudowane sekcje rytmiczne oraz eksplodujące energią i mocą dęciaki. Muzycy nie zapominają też o peruwiańskiej cumbii zwanej chicha, czego rezultatem jest cumbia „hybrydowa” – nueva cumbia – muzyka przepełniona niesamowitą latynoską energią, która poruszy każdego słuchacza.

Zespół wydał w Europie dwa albumy i zagrał ponad 250 koncertów, za każdym razem wprawiając słuchaczy w doskonały nastrój i przekazując to, co – jak twierdzą sami muzycy – zawsze było celem grupy Kumbia Boruka – pozytywną wibrację, radość i energię, a jednocześnie promując na Starym Kontynencie chyba najbardziej emblematyczne rytmy Ameryki Łacińskiej. Warto również wspomnieć, że muzyka zespołu trafiła na ścieżkę dźwiękową znakomitego serialu dokumentalnego „Maradona w Meksyku”, który wyprodukował w 2019 roku Netflix.

Warto zwrócić także uwagę na występ Christine Salem, urodzonej w Saint-Denis, na wyspie Réunion na Oceanie Indyjskim, która utrzymuje silną więź ze swoją kulturą i poprzez muzykę stara się oddać hołd swoim korzeniom. Jednocześnie, mimo szacunku do korzeni, Salem – będąca jednym z najbardziej znanych głosów pochodzących z Reunion i mająca tam w zasadzie status artystki kultowej – łamie wiele zasad i tradycji muzycznych, podążając własną ścieżką.

Jej wielka siła tkwi w szczerości wypowiedzi, która jest znacznie bardziej związana z kreatywnością i intuicją niż z zapisem muzycznym i teorią. Taki sposób tworzenia daje jej bezgraniczną swobodę, a efektem jest inspirująca muzyczna mieszanka, pełna afrykańskich rytmów, delikatnych lub czasem ostrych dźwięków gitary i uduchowionych tekstów zarówno w języku kreolskim jak i francuskim czy angielskim. W swoich pieśniach Salem przywołuje dzieciństwo, podróże, koncerty i spotkania. Zdarza się też, że nawiązuje do religii, wierzeń i czasów niewolnictwa. Jej niepowtarzalny głos wraz z dźwiękami tradycyjnych lokalnych instrumentów perkusyjnych, gitary i skrzypiec przenosi słuchacza na małą, ciepłą wyspę na Oceanie Indyjskim, którą trudno chcieć opuścić.

Taneczne festiwalowe after-party poprowadzi natomiast DJ Mukambo, rezydujący na co dzień w Brukseli, będący dziennikarzem muzycznym od 14 lat i radiowym prezenterem od lat 10. Pisze o muzyce i kulturach świata, wyszukuje artystów, którzy mają ciekawe rzeczy do powiedzenia. Pewnie dlatego afrobeat jest jego ulubioną muzyką – jak sam twierdzi, ten gatunek jest szczery i bardzo taneczny.

Wyjątkowość setów Mukambo charakteryzuje się tym, że gra on głównie nową muzykę: wpadający w ucho wybór afrobeatu, afro-latynoski i afro-brazylijski groove, klimaty luzofońskie z Czarnego Lądu, soukouss, etiogrooves, reggae/dub/dancehall i hip-hop z etnicznym/regionalnym posmakiem + tropikalny bas. Mukambo, jak sam mówi, pozostaje wierny rytmowi czystej muzyki i nie gra housu, disco czy techno.

Wśród atrakcji festiwalowych nie zabraknie również stałych elementów festiwalowego miasteczka takich jak „Strefa zasilania umysłu”, „GLOBALTICA KIDS”, „Miasteczko społeczne” czy też „Miasteczko kupieckie”. Wyświetlone zostaną również liczne filmy na temat sztuki, kultury i artystów.

Szczególne zainteresowanie wzbudza ukraińska artystka Daria Alyoshkina, urodzona w kijowskiej rodzinie rzeźbiarzy, od lat reprezentująca Ukrainę na różnego rodzaju wystawach oraz międzynarodowych imprezach. Artystka zajmuje się powszechnie mało znaną, ale i często uprawianą w formie miejscowego folkloru (zwłaszcza w krajach słowiańskich), sztuką wycinanki. Jej wystawa zainauguruje Festiwal Globaltica 14 lipca wraz z występem wspomnianej wcześniej kapeli Damir Imamović Trio.

Jedną z atrakcji dla najmłodszych będzie spektakl w wykonaniu Teatru Lalek Igraszka pt. „Podróż za horyzont”. Na przedstawieniu się jednak nie skończy! Tym razem będzie bardzo muzycznie, tanecznie i ruchowo. Zaplanowano dodatkowo warsztaty tworzenia instrumentów, zajęcia perkusyjne i rytmiczne, animacje i zabawy taneczne. Odbędą się także kreatywne warsztaty plastyczne dla młodszych i starszych dzieci, tworzenie totemów, spotkanie z ciekawą literaturą dziecięcą oraz zajęcia ekologiczne z grupą Zielone Ogniwo.

Śledźcie osobiście przygotowania do Globaltiki, aby nie przegapić żadnych ważnych informacji:

https://globaltica.pl/#/

https://www.facebook.com/globalticafestival

https://www.youtube.com/channel/UCNwv6n8EV2A10aeYZB_PMrw

https://www.instagram.com/globaltica.festival/

GLOBALTICA to wyjątkowe wydarzenie w letnim kalendarzu imprez kulturalnych. Głównym celem Festiwalu Kultur Świata jest pokazywanie wielokulturowości, zaznajamianie z odmiennymi tradycjami i religiami.

Co ważne, na festiwalu nie zobaczymy tych tradycji w „muzealnej” formie, zobaczymy raczej żywotność kulturowych inspiracji, odnajdziemy te obszary, gdzie kulturowe korzenie spotykają się ze współczesnością, gdzie to, co osadzone w tradycji staje się pożądane we współczesnej kulturze. Zapraszani muzycy ocalają tradycje od zapomnienia, czerpią z korzeni, by zaprezentować je we współczesnej odsłonie – oryginalne połączenia muzyczne to znak firmowy wielu zespołów, jakie zaprezentowały się w ciągu poprzednich edycji Festiwalu Globaltica. Głównym obszarem działania jest muzyka, jednak festiwal prezentuje także twórczość z innych dziedzin, takich jak literatura, sztuki plastyczne, fotografia czy film.

Romans na poziomie dusz w oczekiwaniu na nową płytę Beaty Szałwińskiej i Aleksandra Anisimova

Już wkrótce światło dzienne ujrzy najnowszy muzyczny projekt duetu światowej sławy – wyjątkowo uzdolnionej polskiej pianistki Beaty Szałwińskiej i basa operowego Aleksandra Anisimova. Artyści poznali się podczas koncertu charytatywnego na rzecz Ukrainy i na stałe złączyli swoje ścieżki, od ośmiu lat wspólnie tworząc i elektryzując świat muzyczny swoją wrażliwością,
w interpretacjach ponadczasowej klasyki.

Bardzo dużo mówi się o twórczości Beaty Szałwińskiej i Aleksandra Anisimova oraz o łączącej ich pasji. Oni sami twierdzą, że siłą ich współpracy są przeciwstawne temperamenty, które zderzają się ze sobą, doprowadzając do wielkich wybuchów, dzięki czemu kreują nowe światy i wyznaczają trendy. Aleksander Anisimov z natury bardziej ekspresyjny na co dzień, tę część swojego charakteru z łatwością przenosi na twórczość. Sprawia to, że interpretacje pieśni, które wykonuje, tchną ogromną żywością i zapewniają intensywność wrażeń. Występy tego wybitnego basa zabierają słuchacza w podróż do innego wymiaru. Kontrastuje to wyraźnie z filigranową wrażliwością gry Beaty Szałwińskiej, która w swoich występach zawiera zawsze ogromne pokłady muzycznej poezji. Potrafi zachować intymność swojej interpretacji poprzez pozostawanie w harmonii z samą sobą i otaczającym światem, a wirtuozeria jej gry zachwyca każdą publiczność.

Charakterystyczna barwa i styl Aleksandra Anisimova oraz eteryczna forma wyrazu Beaty Szałwińskiej zetknęły się ze sobą w 2014 roku podczas prób do koncertu charytatywnego na rzecz Ukrainy. Wówczas to doświadczony artysta z bogatym światowym dorobkiem spotkał się po raz pierwszy z utalentowaną pianistką, która nigdy wcześniej nie brała pod uwagę występów w duecie ze śpiewakiem operowym. Już pierwsze nuty, które wydobyła z instrumentu, wprawiły Aleksandra Anisimova w zdumienie i natychmiast, odpowiadając na płynącą z serca muzykę, dopasował się płynnie do jej stylu i zaczął śpiewać, jak nigdy wcześniej. To pierwsze wspólne doświadczenie dało obojgu przekonanie o nadchodzącej całkowitej zmianie, która zaprowadzi ich na dotąd im obce ścieżki muzycznej pracy i kariery.

To ogromna rzadkość nie tylko w życiu artysty, ale także po prostu człowieka, aby zetknąć się z żywym dowodem na to, że braterstwo dusz rzeczywiście istnieje – przyznaje Beata Szałwińska. – Więź, którą poczuliśmy natychmiast w trakcie pierwszego wspólnego koncertu, pozostaje z nami do dziś, pogłębiając się z każdą chwilą. Ja sama jestem przekonana, że miłość i braterstwo to najważniejsze i najpiękniejsze wartości, które wypracowaliśmy jako gatunek ludzki. Najistotniejsze jest, aby tym wartościom poświęcać wszystkie nasze działania. Niezależnie zatem od sytuacji na świecie czy w naszym prywatnym życiu, na piedestale stawiamy właśnie te wartości, a hołdujemy im poprzez tworzenie sztuki, która jest ponad podziałami, modą czy poprawnością polityczną. I jestem pewna, że bez względu na wszystko tak właśnie będziemy oboje żyć i pracować.

Zanim poznałem Beatę miałem już naprawdę pokaźny dorobek artystyczny i doświadczenie w największych i najbardziej cenionych operach świata, ale spotkanie z Nią zrobiło na mnie ogromne wrażenie – dodaje Aleksander Anisimov. – Nigdy wcześniej i później nie słyszałem takiego dotknięcia fortepianu, a przecież na tamtym etapie życia byłem przekonany, że nic już mnie nie zaskoczy.

A tu nagle pojawia się ONA i nadaje mojemu muzycznemu życiu zupełnie inny wymiar, na zawsze je zmieniając. Beata jest dla mnie nieustającą inspiracją, tchnieniem świeżości, absolutnie niezbędną muzą mojego życia twórczego i osobistego.

I choć ich relacja i sposób, w jaki o sobie mówią, tchnie czułością i przywiązaniem, ich drogi do siebie nawzajem są równie odmienne, co ich charaktery. Aleksander Anisimov pochodzi z rodziny uchodźców zmuszonych do opuszczenia środkowej Rosji za czasów Stalina, a urodził się w Uzbekistanie i większość młodości poświęcił na działalność sportową, muzyką zajmując się amatorsko i hobbistycznie (służąc w wojsku czy grając i śpiewając w zespole rockowym). Już jako dorosły człowiek zakończył karierę sportową ze względu na poważną kontuzję i dopiero w wieku 24 lat rozpoczął naukę w konserwatorium muzycznym. Po kilku latach podróżował już po całym świecie i występował w najważniejszych teatrach i operach.

Beata Szałwińska od dziecka była otoczona muzyką i czuła, że dla muzyki została stworzona. Pochodząc z rodziny artystycznej, zaczęła naukę gry na fortepianie, zanim nauczyła się czytać i całe swoje młodzieńcze lata spędziła, przecierając szlaki, szukając swojej formy wyrazu i sprzeciwiając się (chociaż delikatnie i bez otwartego buntu) kolejnym nauczycielom i mistrzom fortepianu – zawsze przekonana, że formalna nauka nie jest ścieżką dla niej. Ostatecznie odnalazła się w Paryżu, gdzie otrzymała stypendium od rządu francuskiego i rozpoczęła w ten sposób karierę międzynarodową.

Obecnie artyści mieszkają w Luksemburgu, który uważają za doskonałe miejsce do życia zarówno prywatnego jak i zawodowego. Nie ma dnia, w którym by ze sobą nie rozmawiali i nie tworzyli razem zarysów kolejnych natchnionych projektów.

Najnowszy z nich melomani na całym świecie będą mogli poznać już wkrótce.

Od kilku już lat Beata Szałwińska i Aleksander Anisimov pracują nad płytą „Rachmaninoff Romances”, której premiera planowana jest na czerwiec tego roku. W albumie znajdzie się 28 pieśni, z których 5 to transkrypcje na fortepian w solowym wykonaniu Beaty Szałwińskiej. Płyta już zaczęła zbierać entuzjastyczne recenzje w mediach zagranicznych takich jak pizzicato.lu. Alain Steffenna napisał, że jest to znakomicie zinterpretowany i przemyślany album z udziałem dwójki rewelacyjnych muzyków i jednocześnie wielka wygrana dla dotychczasowej recepcji w kulturze dzieł Rachmaninowa.

Kontakt dla mediów: Paulina Piziorska, p.piziorska@agencjafaceit.pl, tel: 882 700 133