O co chodzi z powolnym podróżowaniem?

Współczesne tempo życia zmusza nas do ciągłego biegu: biegniemy do pracy, na ważne spotkanie, po dziecko z przedszkola itd. Kiedy przetrzemy oczy rano, zewsząd jesteśmy atakowani milionem informacji i wiadomości. Żyjemy w pośpiechu. I dokładnie w ten sam sposób spędzamy czas wolny i urlop – na który z trudem znajdujemy czas.

Co przychodzi Ci na myśl kiedy słyszysz hasło „powolna podróż”? Pociąg, który wciąż się zatrzymuje w szczerym polu? Samochód tkwiący w korku zderzak w zderzak? Czy może samolot opóźniony o kilkanaście godzin? Pora na złapanie oddechu, bo nie o tym jest ta historia. Pora zwolnić!

Zacznijmy od początku, od definicji i znaczenia: slow po angielsku oznacza ‘powoli’, a ‘travel’ to po prostu ‘podróżowanie’, czyli oba słowa razem oznaczają ‘powolne podróżowanie’. Jest to termin i koncept powstały stosunkowo niedawno, wraz z coraz większą liczbą osób, podróżujących na własną rękę. To skupianie uwagi na jednym miejscu, bądź na jednym kraju. Ale wcale też nie chodzi o zatrzymanie się gdzieś na kilka dni, to nie są wycieczki objazdowe, ani odwiedzanie tylko miejsc, które można znaleźć w popularnych przewodnikach.

Slow travel to umiejętność cieszenia się jednym, wybranym miastem, miasteczkiem, czy wioską. To również korzystanie z lokalnych środków transportu i jedzenie w lokalnych knajpkach pośród lokalnych mieszkańców. To wędrówka w ślimaczym tempie i powrót do korzeni.  

Podczas pandemii i towarzyszących jej lockdownów wielu z nas zorientowało się, że zmiany są możliwe: da się zwolnić i skupić się na tym, co rzeczywiście nas interesuje. Takie podejście przekłada się również na turystykę. Oblężone Mazury, góry i wybrzeże Bałtyku to sytuacja, która z dużym prawdopodobieństwem zagości u nas na stałe. Jednocześnie większym zainteresowaniem cieszą się kameralne noclegi: domki w leśnej głuszy, miejsca namiotowe i wszystko to co jest dalekie od hotelowych molochów. 

Aby rozpocząć, wystarczy zmienić perspektywę i sposób myślenia. Oto kilka wskazówek, jak zmienić kolejny urlop w bardziej autentyczne doświadczenie.

Wybierz koleje regionalne i TLK

Brak technologii  i Internetu w starych pociągach (ekrany, monitory, gniazdka kontaktowe) sprzyja myśleniu i czytaniu, a także oglądaniu tego co jest za oknem czy nawiązywaniu nowych relacji. Zerkanie przez okno wcale nie będzie postrzegane jako bezczynne i bezmyślne. Wręcz przeciwnie. idealnie wpisuje się w idee powolnego podróżowania.

Nie śpiesz się i nie planuj

Chociaż raz zostaw kilka rzeczy przypadkowi. Kiedy każda Twoja minuta urlopu jest zaplanowana nie pozostawiasz miejsca na spontaniczność lub zbieg okoliczności. Kiedy obudzisz się pierwszego dnia podróży, poddaj się temu, co świat dla ciebie przygotował i żyj bez obawy, że coś przegapisz. Kiedy masz czas, aby podążać intrygującymi ścieżkami lub powiedzieć „tak” nieoczekiwanym ofertom, dzieje się coś niesamowitego — Twoje wakacje zamieniają się w przygodę! Zrezygnuj z miejsc „must see” na rzecz „nice to be”.  

Żyj jak miejscowy

Porozmawiaj z lokalsami, których spotkasz po dotarciu na miejsce i Pobyt z lokalnymi mieszkańcami — czy to w Airbnb, gospodarstwie agroturystycznym, lokalnym pensjonacie — to świetny sposób na poznanie ludzi. Poznaj ich, zapytaj o ulubione miejsca do jedzenia, relaksu i nauki. Znają to miasto, więc skorzystaj z ich rad. 

Spakuj trampki i chodź, kiedy tylko jest to możliwe.

Pędzące metro lub autobus nie zapewnią Ci takich wrażeń, jak piesza wędrówka po bocznych uliczkach. Zobaczysz kelnerów śmiejących się na tyłach restauracji podczas przerwy na papierosa i wpadniesz na uliczny targ jedzeniowy. Zauważysz kolorowe kafelki na budynku, czy też posłuchasz powieści popularnych wśród ulicznych sprzedawców książek.

Odpowiedni bagaż

Plecak jest idealnym rozwiązaniem na wycieczkę w czasie letnich wakacji – pomieści wszystkie niezbędne przedmioty, a przy tym pozostawi wolne ręce. Idealny plecak będzie funkcjonalny i bezpieczny dla kręgosłupa w trakcie chodzenia. – tłumaczy Anna Dmochowska, dyrektor polskiej firmy Cedar (kreatora marek Peterson i Rovicky).

Wybierając plecak na dłuższą (powyżej dwóch dni) wycieczkę, powinniśmy zwrócić uwagę na pojemność plecaka. 20-30 litrów wystarczy na krótką wyprawę, natomiast na kilkudniowy pobyt w górach warto wybrać plecak o pojemności 40 litrów, do którego zmieści się nie tylko jedzenie, ale również polar.

Must have to kieszeń na butelkę lub bidon! Podczas wysiłku latem bardzo łatwo się odwodnić, dlatego w naszym plecaku musi się znaleźć kieszeń boczna z siatki lub ze ściągaczem. Ponadto zaletą plecaka na wycieczkę będzie kieszeń wewnętrzna z organizerem, w której schowamy cenne przedmioty (dokumenty, telefon, portfel i klucze).

Zwróć uwagę na suwaki – proste zamki łatwiej zasunąć niż łukowe. Natomiast najlepszym materiałem na plecak turystyczny jest wytrzymała tkanina poliamidowa.

Na wycieczki nie wyjeżdżamy tylko w góry, ale również do innego miasta. Zwiedzanie stanie się o wiele przyjemniejsze, jeśli wybierzemy plecak, który nie będzie (tak jak torebka) ciążył nam na jednym ramieniu. Praktyczne małe plecaki wystarczą, żeby schować w nich portfel, chusteczki nawilżające czy wodę do picia. Dodatkowym atutem będzie modny wzór.

Bardzo popularne są plecaki – worki, które idealnie sprawdzą się w czasie letnich wyjazdów za miasto. Jednak wybierając kolorowy plecak na sznureczkach zamiast szelek, pamiętajmy, żeby nie wkładać do niego dużo ciężkich rzeczy. Rzemyki wbijające się w plecy nie umilą nam zwiedzania.

Jak zorganizować firmę, aby móc wyjechać na urlop?

Wakacje to czas  upragnionych urlopów, wspólnych rodzinnych wakacji. W skrócie; przerwy od pracy. Jednak wielu przedsiębiorców nie decyduje się na urlop. Nie przysługuję im ustawowy urlop jak podczas pracy na etat. Powstaje ryzyko zaniedbania firmy podczas odpoczynku i strach przed pozostawieniem jej w nieswoich rękach. W jaki sposób tego uniknąć?

Każdy potrzebuję zasłużonego odpoczynku. Bycie przedsiębiorcą na co dzień wiążę się z większym poziomem stresu, ciągłym poczuciem odpowiedzialności i decyzyjności. Dlatego urlop jest niezwykle istotny i powinien on być brany częściej niż raz do roku. Dodatkowo zmiana otoczenia przez właściciela niejednokrotnie przynosi wiele korzyści. Możliwość odcięcia się od pracy pozwala przewietrzyć głowę i spojrzeć na niektóre sytuacje czy problemy w inny sposób, znajdując nowe. Skoro jest tak wiele plusów urlopu dlaczego nie wszyscy przedsiębiorcy się na nie decydują? Właściciele firm mają wrażenie, że jeżeli ich zabraknie w firmie, nie będzie ona prawidłowo funkcjonować. Jest to błędne założenie, ponieważ  można zorganizować firmę i pracę w taki sposób, aby bez problemu wyjechać na urlop. Jak to zrobić?

Zorganizować pracę pracowników

Właściwa organizacja pracy pracowników jest podstawowym czynnikiem wpływającym na jakościowe prowadzenie firmy, nie tylko podczas urlopów.  Jej brak stwarza problem, który ogranicza przedsiębiorców i uniemożliwia spokojne zarządzenie firmą. Struktura organizacyjna powinna być planowana systematycznie przez cały rok, tak aby urlop nic nie zmieniał w procesach firmy.  Jednak w sytuacji, kiedy nie ma dobrze zorganizowanej struktury należy pamiętać o kliku rzeczach, które ułatwią pracę. Przede wszystkim urlop brać  w czasie mniejszej zajętości. Dodatkowo nie  należy planować żadnych wyjątkowych, nowych wydarzeń czy akcji w tym okresie.  Jeśli nie ma lidera, trzeba wyznaczyć go na ten okres. Będzie to osoba decyzyjna, wykonywująca czynności przedsiębiorcy.

„Ważne jest szczegółowe omówienie zadań i obowiązków z wyznaczoną osobą i przygotowanie jej na hipotetyczne sytuacje, które mogą ją czekać. Poświęćmy jej odpowiednią ilość czasu i przygotujmy dokładny plan działań. Należy ustalić jaki zakres decyzji musi podejmować samodzielnie, a kiedy musi skonsultować swoją decyzję. Jest to kluczowe dla naszego wypoczynku, ponieważ jeżeli nie ustalimy właściwie zakresu decyzyjności to może się okazać, że wyznaczona osoba będzie dzwonić z każdym problemem. Wtedy pracownik się nie rozwinie, a szef odpowiednio nie wypocznie.” – mówi Marcin Pruszyński, polski przedsiębiorca, właściciel 3 restauracji

Jak zachować jakość świadczonych usług?

Niestety na taką gwarancje pracuję się cały rok. Należy stworzyć system, który będzie działał nie tylko podczas naszego urlopu, ale będzie stanowił szkielet całej firmy. Jakość usług jest zależna od wypracowanej struktury, którą ciężko jest osiągnąć w tydzień lub dwa przed wyjazdem. Należy to robić na co dzień. Zorganizowanie tych procedur pozwoli uniezależnić firmę od szefa. Do jego obowiązków należy przekazywanie wiedzy pracownikom, szkolenie ich, aby byli niezależni podczas naszej nieobecności. W taką strukturę wpisują się jasne i klarowne procedury, zastępstwa pracowników na danych stanowiskach, sposoby postępowania w trudnych sytuacjach, odpowiednio zbudowana hierarcha stanowisk.  Stworzyć system wewnętrzny i procesy, które pozwolą na automatyczne działania, niezależnie od tego czy akurat jesteśmy na miejscu czy na wakacjach.

Jak wykorzystać nowoczesny marketing do promocji firmy podczas urlopu?

Nowoczesne działania marketingowe również wspomagają funkcjonowanie firmy podczas nieobecności przedsiębiorcy. Od kilku już lat obserwujemy zdecydowanie zagęszczenie na rynku, dlatego o wyróżnieniu się decyduję nie tylko jakość obsługi, która jest podstawowym aspektem, ale i marketing. Powinien być on podstawą, ponieważ dzięki niemu firma zdobywa klientów. Należy się dowiedzieć z jakimi działaniami wiąże się marketing, i które z narzędzi będzie pasować do wizji naszej firmy. W czasie naszej nieobecności nowoczesne rozwiązania marketingowe zdecydowanie to ułatwiają. Wiele czynności można ustawić automatycznie i zaplanować zdecydowanie wcześniej

„Moim zdaniem dobry marketing to podstawa. W każdej firmie powinna być osoba odpowiedzialna na SM, która na bieżąco będzie informowała o nowościach i ciekawych informacjach. Niezależnie od dziedziny, w której pracujemy jest to konieczne. Jednak poleganie jedynie na Social Mediach, nie jest wystarczające. Marketing internetowy oferuje mnóstwo bardzo konkretnych mechanizmów, przynoszących duże korzyści na niewielki koszt. Sprecyzowane reklamy na portalach społecznościowych i Google, są wstanie dotrzeć do konkretnej grupy odbiorców, którzy są naszymi potencjalnymi klientami. W porównaniu do reklamy zewnętrznej, która trafia do przypadkowych osób, w tym wypadku mamy nad tym całkowitą kontrolę. W momencie kiedy wiem o planowanym urlopie możemy zaplanować marketing na co najmniej 2-3 miesiące w przód, ustawić automaty i jedynie korygować wyniki.”

Czy bajki, na których wychowywały się wcześniejsze pokolenia są odpowiednie dla współczesnych dzieci?

Dla niektórych z nas zaskoczeniem może okazać się fakt, iż dobrze nam znane kultowe bajki z dzieciństwa, niekoniecznie są odpowiednie dla kilkuletnich pociech. Przykładem jest bajka o Czerwonym Kapturku, która może doprowadzić dzieci do płaczu. Dlaczego? Prawdopodobnie, nie zdajemy sobie sprawy, że w momencie wyboru bajki ważny jest wiek dziecka, jego stan emocjonalny i to, czy odróżnia fikcję od rzeczywistości. Jak zatem wybierać mądrze treści dla naszych dzieci? Po jakie bajki sięgać?

Odpowiednia bajka na dobranoc

Bajki stanowią fundamentalny element w życiu dziecka. Dzięki nim maluch doświadcza i interpretuje świat, który go otacza. Regularnie czytane dziecku pobudza jego wyobraźnię, kreatywność, rozwija możliwości poznawcze. Dziecko uczy się samo rozwiązywać problemy, wyciągać wnioski. Kluczowe jest, aby treści były dostosowane do wieku i stanu emocjonalnego dziecka. Dlatego też, wybierajmy literaturę, która poszerzy ciekawość świata naszego dziecka, zaintryguje go oraz przedstawi mu w bezpieczny sposób realny świat, odpowiadając tym samym na mądre pytania.

Jak podkreśla Marta Król, założycielka Akademii Małego Kopernika i przedszkola Małego Kopernika, autorka edukacyjnych treści dla dzieci:

Wypowiadając się w imieniu Akademii jak i przedszkola Małego Kopernika, Czerwony Kapturek może doprowadzać dzieci do płaczu dlatego, iż są one za małe i niedojrzałe emocjonalnie do treści bajek pokroju Czerwonego Kapturka. W naszych przedszkolach nie czytamy tego typu bajek. Naszą filozofią jest współpraca z literaturą łagodną i wpadającym w pamięć morałem. Świat realny bywa wystarczająco trudny, dlatego nie musimy doświadczać strachu, lęku i skrajnych emocji z bajek czytanych dziecku na dobranoc Oczywiście nie ma nic złego w chęci pokazania dziecku ciągu przyczynowo skutkowego, jednakże wybierajmy literaturę zgodną z etapem emocjonalnym dziecka.  Czerwony Kapturek to bajka dla dzieci, które są w stanie odróżnić fikcje od rzeczywistości. Jaki to będzie wiek, jest to kwestia indywidualna, jednak dzieje się to około szóstego roku życia.

Jak zatem odpowiednio wybierać treści dostosowane do wieku naszego dziecka?W pierwszej kolejności powinniśmy zastanowić się nad pytaniami – Na jakim etapie rozwoju jest dziecko? Jak dana treść wzbogaci i wpłynie na życie dziecka? Jakie wywoła emocje oraz nastrój? Jakie niesie za sobą przesłanie? Najważniejszym czynnikiem przy wyborze bajek dla dzieci jest treść. Musimy również odpowiedzieć sobie na pytanie, czy moje dziecko odróżnia rzeczywistości od fikcji i czy jego stan emocjonalny jest przystosowany do przeczytania danej bajki.

– Przykładem może być „Mały Książę”. Dla moich dzieci książka ta nie była jeszcze odpowiednia w wieku 9 lat. Byliśmy w kinie i w trakcie seansu moi synowie chcieli wyjść. Dzieci na co dzień spotykają się z trudnymi sytuacjami, nawet te najmłodsze uczestniczą czasem w trudnych sytuacjach, które dzieją się we współczesnym świecie lub w obrębie naszej rodziny. Dlatego Mały Kopernik stara się, aby treści w bajkach były miłe, przyjemne i pożyteczne, odpowiednio dostosowane do stanu emocjonalnego naszego dziecka – podkreśla Marta Król.

Ważne jest, aby przeanalizować stan emocjonalny naszego dziecka. Nie chcemy przecież straszyć dziecka, czy pogłębiać uczucia lęku. Treść i morał bajki są niebywale istotne. Jako rodzice, powinniśmy obejrzeć z dzieckiem taką bajkę, aby faktycznie ocenić, czy jest ona dla naszej pociechy odpowiednia.

– To kluczowe kwestie, bowiem jeśli dziecko widzi lub czyta treści, gdzie ktoś przed kimś ciągle ucieka bo, druga postać robi tzw. „psikusy” to naturalnie może wysnuć wniosek, iż rozwiązaniem problemów jest możliwa ucieczka przed psikusami lub zwrócenie na siebie uwagi przez tzw. „psikusy”. Wybierajmy treści z książeczek z morałem, który chcemy przekazać dziecku – komentuje Marta Król.

Książeczki dla ciekawskich dzieci

Niewątpliwie bajki, odpowiednia literatura kształtują w dziecku ciekawość świata. Jednak, jak się okazuje, ich wartość edukacyjna nie zależy od ilości prezentowanych treści, a przede wszystkim jakości. Proste formy, rzeczywiste postaci wygrywają z mnogością kolorów, obrazków, czy treściami, które przebodźcowują. Dzieci, otrzymujące odpowiednie wsparcie w odkrywaniu tego, co je otacza, wyrabiają w sobie zdrowe nawyki, które zostają z nimi już na zawsze. Wpływa to na ich późniejsze życie, są bardziej kreatywne, otwarte na nowe wyzwania, szybciej się uczą. Ważne, aby rodzic nie przegapił i nie zatracił tego właściwego czasu, są to pierwsze lata życia dziecka. Jest to moment, kiedy dziecko poznaje otaczający świat, moment niezwykle szybkiej i efektywnej nauki.

Jak podkreśla Marta Król, założycielka Akademii Małego Kopernika i przedszkola Małego Kopernika: – Już od najmłodszych lat należy wzniecać w dzieciach ciekawość. Dzieci od pierwszych dni życia są już gotowe na naukę. Powinniśmy wyzbyć się błędnego myślenia, iż nauka jest skierowana tylko do starszych dzieci. Nie ograniczajmy naszym pociechom eksplorowania wiedzy. Dzieci uczą się w momencie, gdy zaczynają poznawać świat. Radzimy, aby opowiadać dziecku każdą czynność, którą wykonujemy. Nasza Akademia Małego Kopernika daje rodzicowi gotowe rozwiązania w postaci „Książeczek dla ciekawskich dzieci”.  Jest to wyjątkowa seria, przygotowana we współpracy z najlepszymi ekspertami, zajmującymi się rozwojem maluchów, dostosowana dla dzieci od pierwszych miesięcy życia do ukończenia trzeciego roku życia. Seria książeczek od 0-36 miesięcy to sposób realnego spojrzenia oczami dziecka. Prawdziwy obraz, sytuacje i wyjaśnianie czynności są ujęte w książeczkach już od narodzin. Idąc za słowami geniusza wszechczasów Alberta Einsteina „Nie jestem szczególnie utalentowany. Moją pasją jest po prostu ciekawość” – można rzec, że jeśli chcemy, aby nasze dzieci pasjonowały się życiem, już od najmłodszych lat rozbudzajmy w nich ciekawość świata, nie bagatelizując każdego z zadawanych przez dziecko pytań. Każde ze stawianych pytań naszych pociech jest niebywale istotne, zwłaszcza w pierwszych 3 latach życia.

Poznaj sprawdzone triki na wakacyjne pakowanie walizki

Mamy pełnię lata, co dla wielu z nas oznacza upragniony okres podróżowania. Cel podróży wybrany, bilety kupione, a my – nie spakowani. Pojawiają się pytania, co ze sobą zabrać? Jak pomieszczę wszystko w jednej walizce? Przedstawiamy Wam sprawdzone sposoby, jak opanować sztukę pakowania i cieszyć się upragnionym urlopem.

PAKOWANIE ZACZYNAMY OD … WALIZKI

Wakacyjne wyjazdy nie mogą obyć się bez walizki i jej pakowania. Na rynku dostępne są również inne zamienniki tego bagażu, jak chociażby torby podróżne, czy plecaki, aczkolwiek to właśnie walizka okazuje się być tą najwygodniejszą i najłatwiejszą przy okazji podróżowania opcją. My osobiście proponujemy wybranie tej najmniejszej, oto kilka powodów, dlaczego!

  1. Mały bagaż gwarantuje łatwiejsze i bezpieczniejsze podróżowanie wszelkimi środkami transportu.
  2. Mała walizka to większa wygoda odbywanej podróży i brak nadmiernego ciężaru.
  3. Jesteśmy zmuszeni do spakowania tylko najpotrzebniejszych rzeczy i ubrań, w których faktycznie będziemy chodzić.

JAK WYSELEKCJONOWAĆ POTRZEBNE NAM UBRANIA W WALIZCE?

Wybierając mniejszy bagaż jesteśmy poniekąd zmuszeni do poważnego zastanowienia się nad ilością pakowanych ubrań i stylizacjami, w których będziemy chcieli chodzić. Stajemy zatem niewątpliwie przed trudnym i skomplikowanym zadaniem. Styliści z Dono Da Scheggia udzielają rad w tym zakresie. Powinniśmy zacząć od wyboru uniwersalnych ubrań, z których będziemy mogli swobodnie stworzyć kilka stylizacji i łączyć je ze sobą. Warto zwrócić też uwagę na materiał z jakiego wykonane zostało wybrane przez nas odzienie. Postawmy również na sprawdzone i wygodne obuwie.

PAKUNKOWE „MUST HAVE”

  1. 5 par koszulek lub topów – najbardziej potrzebne i najszybciej się brudzące, dlatego warto zabrać ze sobą ich większą ilość.
  2. Jedna lub dwie sukienki – idealnie sprawdzą się zarówno na wieczorne wyjście, jak i na co dzień.
  3. Dwie pary szortów i spódnice – przy ciepłej pogodzie będą doskonałym wyborem, zapewniającym nam wygodę dodatkowo się świetnie prezentując.
  4. Długie spodnie – sprawdzą się idealnie w eleganckich, jak i luźniejszych stylizacjach.
  5. Kurtka lub bluza – będą nam potrzebne w razie chłodniejszej pogody.
  6. Japonki – są świetną alternatywą dla sandałów i sprawdzą się także do nieskrępowanego chodzenia po naszym ośrodku wypoczynkowym.
  7. Obuwie na płaskiej podeszwie – doskonały wybór dla osób planujących wakacyjne zwiedzanie lub długie podróże i wycieczki.

WAKACJE NAD WODĄ

Kąpiele w wodzie, ciepły piasek i piękna słoneczna pogoda – to marzenia każdej osoby, która wybiera się na wypoczynek nad morzem, czy jeziorem. Nie jest zatem zaskoczeniem fakt, iż powinniśmy obowiązkowo spakować jednoczęściowy, wielokolorowy kostium kąpielowy np. marki Sportalm. Niezawodnym elementem będą również buty sportowe. Genialnie sprawdzi się również torba koszykowa, która może nam towarzyszyć podczas eleganckich kolacji i spacerów, jak również w codziennych stylizacjach. Pogoda potrafi nas nieoczekiwanie zaskoczyć, dlatego warto zabrać ze sobą cieplejsze ubrania i parasolkę na wypadek deszczu.

URLOP W GÓRACH

Piękna pogoda, cudowne otaczające nas widoki, świeże i rześkie powietrze oraz odpowiednio przygotowane szlaki górskie to spełnienie większości marzeń górskich miłośników. Część z nas wybierze na miejsce letniego wypoczynku właśnie góry, dlatego warto zabrać ze sobą buty na płaskiej podeszwie np. sneakersy Valentino oraz buty trekkingowe, jeśli planujemy aktywny wypoczynek. Kurtka lub płaszcz i cieplejsze ubranie są również ważne, bowiem pogoda w górach jest szczególnie przewrotna! Ubiór na znaną wszystkim cebulkę pozwoli nam się nie przeziębić i nie przegrzać. Wygodna bluza będzie pasować do wszystkich stylizacji i pozwoli nam uchronić się przed niespodziewanymi, pogodowymi sytuacjami.

UPEWNIJ SIĘ, ŻE WSZYSTKO MASZ

Stworzenie listy rzeczy potrzebnych do zabrania ułatwi nam zadanie pakowania. Pomocny może okazać się telefon albo notatnik, gdzie spiszemy potrzebne nam rzeczy. Już sam etap przygotowania pozwoli realnie ocenić ilu rzeczy potrzebujemy, a z czego możesz zrezygnować. Nie zapominaj, że w twojej walizce miejsce powinno znaleźć się także dla kosmetyczki i apteczki. Nie pakuj się na raty – zaoszczędzisz czas, jeśli zrobisz to za jednym razem. Ułóż rzeczy w jednym miejscu w ten sposób zobaczysz, czy wybrane przez Ciebie rzeczy zmieszczą się do twojego bagażu.

Nie popadaj w skrajność i zachowaj balans – wakacje to czas odpoczynku, gdzie powinniśmy czuć się swobodnie i komfortowo.

Jak mieszka jeden z najsłynniejszych iluzjonistów w Polsce?

Marcin Muszyński jest jednym z najlepszych iluzjonistów w Polsce. Tworzy i reżyseruje największe Magic Show. Jego najsłynniejsze sztuczki to lewitujący fortepian wraz z pianistą czy pojawienie na scenie auta-bolidu rajdowego. Marcin Muszyński wziął udział w programie „Mam Talent” i jako pierwszy iluzjonista w Polsce dotarł do ścisłego finału. Jak mieszka jeden z najlepszych iluzjonistów w Polsce? Dotarliśmy do owianych dotychczas tajemnicą informacji. Mamy zdjęcia, które nie były wcześniej publikowane!

Ewelina i Marcin Muszyńscy w różnych wywiadach mówili, że w ich domu znajduje się również prywatne Muzeum do którego dotychczas nikt nie miał wstępu. – Projektując nasz dom poniosła nas wyobraźnia i jest tu dużo magii. Nasza praca wiąże się z wieloma pięknymi wspomnieniami, są to chwile sentymentalne i chcieliśmy z Ewelinką otaczać się tymi wspomnieniami na co dzień. W każdy spektakl wkładamy wiele pracy i przygotowań. Muzeum pokazuje historię naszych wykonań, do których lubimy sentymentalnie wracać. Cieszy mnie, że we własnym domu mogę otaczać się właśnie tymi chwilami – podkreślał Marcin Muszyński.

Miejsce to było owiane sekretem najbardziej tajemniczego zawodu na świecie. Dotarliśmy jednak do informacji, że nie jest to dom a Pałac w Konstancinie, który ma 55 pomieszczeń, 13 łazienek, 5 kuchni, saunarium, salę do masażu, siłownie, kino, salę teatralną i basen. Obok Pałacu jest 200m2 dom dla gości. Na zewnątrz jest boisko, kort tenisowy, wodospad i hawajska plaża z palmami, do której dopływa się gondolą! Drzwi wejściowe to wrota, które ważą pół tony! Wewnątrz za nimi znajduje się Muzeum Iluzji XVIII wiecznych rekwizytów. Jest to przestrzeń, która prezentuje całe spektrum twórczości słynnego iluzjonisty. Wewnątrz jest specjalnie wydzielona przestrzeń na tajemnicze rekwizyty oraz scenografie. Znajdują się w nim bogato zdobione kostiumy z występów, słynny lewitujący fortepian czy wielka piła, którą iluzjonista przecina się na scenie. Nie zabrakło również sekretnych przejść, w ścianach oraz różnych tuneli w ścianach przeznaczonych wyłącznie dla dzieci, bo prowadzą do „Małpiego Gaju”.

Czy iluzjoniści znają faktycznie jakieś sekrety i potrafią wyczarować pieniądze? David Copperfield też ma swoją wyspę…

Marcin Muszyński swoją przygodę z iluzją rozpoczął podczas studiów w Paryżu. Choć już od dzieciństwa fascynował go ten magiczny świat, dopiero jako student na poważnie zainteresował się tematem. Podczas studiów aktorskich spotkał na swojej drodze człowieka, który zachęcił go do zgłębienia tajemnic iluzji. Z czasem Marcin Muszyński zupełnie oddał się tej sztuce, tworząc coraz to kreatywniejsze występy. W trakcie swojego pobytu w Paryżu na wyborach „Najpiękniejszej Słowianki Świata” poznał swoją żonę Ewelinę. Obecnie wspólnie tworzą wszystkie występy, a iluzja jest ich wspólną pasją. Marcin Muszyński jak sam przyznaje traktuje iluzję jako misję niesienia innym pozytywnych wspomnień. – Iluzja jest dziedziną sztuki dzięki, której możemy chodź na chwile zapomnieć o problemach i trudnościach codziennego życia. Jest to niezwykła sztuka, która zarówno dzieci jaki dorosłych jest wstanie przenieść w świat baśni i fantazji. Jeżeli w trakcie życia mogę sprawić komuś radość to oczywiście to robię, taki jest mój cel. Iluzja urozmaica życie i sprawia, że staje się ono piękniejsze – podkreśla reżyser największych Magic Show w Polsce.

9 maja 2022 r. Marcin Muszyński wraz z Igą Światek i Panią Jolantą Kwaśniewską dostał nominacje i otrzymał statuetkę „Najbardziej Wpływowej Osobowości Roku”.

Torba podróżna lepsza niż walizka?

Koniec roku szkolnego, ostatnie egzaminy na studiach, gorące temperatury oznacza jedno: WAKACJE! Rozpoczyna się sezon wymarzonych wyjazdów na wszystkie strony świata. Wiążą się one z nielubianą przez wielu czynnością, mianowicie pakowaniem. Nie tylko podczas wakacji pojawia się pytanie „w co mam się spakować? Z reguły najpopularniejszym wyborem jest walizka, jednak czy jest to słuszne?

Większość z nas ma w domu walizkę i to ona jest pierwszym wyborem podczas pakowania się na wyjazd. Są wręcz symbolem podróżowania. Walizki są wygodne do transportu dzięki kółkom i rączce. Dzięki temu przemieszczanie się, nawet z ciężkim bagażem, jest zdecydowanie uproszczone. Dodatkowo dzięki swojej sztywnej obudowie, są wstanie zabezpieczyć znajdujące się w środku bagażu. Jednak jest to jednocześnie zaleta, jak i wada. Przez swoją budowę walizki nie są elastyczne i nie można ich wcisnąć w ciaśniejsze przestrzenie.

Alternatywą  dla walizki jest torba podróżna, która przez popularność swojej poprzedniczki została zepchnięta na drugi plan. Torby podróżne kojarzą się z niezbyt estetycznymi, rozepchanymi i nieporęcznymi bagażami. Przy obecnej szerokiej ofercie na rynku, takie skojarzenie, wcale nie jest słuszne. 

Torby podróżne niejednokrotnie lepiej sprawdzą się w podróży, niż walizka. Dużo zależy od wybranego środku transportu oraz od lokalizacji, w którą się udajemy. Taki bagaż zdecydowanie lepiej sprawdzi się w tłocznych środach transportu np. pociąg czy autobus. W przypadku małej ilości miejsca na bagaż, torbę zdecydowanie łatwiej można wcisnąć w lukę, ewentualnie schować pod siedzenie, niż twardą walizkę. Równie dobrze się sprawdzi podczas zapakowanej pod sam dach wyprawy samochodowej. Podczas wypraw na naturę lub podróży długodystansowych, wymagają przejścia długiego dystansu, torba podróżne będzie znowu lepszym wyborem niż walizka. Podczas chodzenia przez żwir, piasek, czy nawet nieutwardzoną drogę, przeprawa z walizką może być naprawdę uciążliwa.

Marka Rovicky w swojej ofercie ma szeroki asortyment toreb podróżnych. Posiadają torby na wszelkie warunki, dzięki czemu każdy będzie wstanie znaleźć coś dla siebie. Poniżej prezentujemy nasze TOP 3 torby podróżne!

Jednokomorowa, materiałowa torba świetnie się sprawdzi na wszelkie sportowe i obozowe wyjazdy. Jej owalny i opływowy kształt pozwala na bardzo łatwe wpasowanie się w każdą szczelinę. Gruby materiał wytrzyma duży ciężar, a szeroka gama kolorystyczna każdy znajdzie dla siebie odpowiednią sztukę.

Podróżujesz służbowo i potrzebujesz eleganckiego bagażu? Skórzana torba jest właśnie dla ciebie! Jest wykonana z EKO skóry, jest niezwykle pojemna oraz posiada 3 kieszenie wewnętrzne. Oprócz bardzo, a zarazem solidnych uchwytów, torba posiada również odpinany pasek do noszenia jej na ramieniu.

Ostatnia propozycja jest kierowana do podróżujących kobiet, które chcą wyglądać z klasą. Takie torby, choć z pozoru normalne, tak naprawdę są bardzo pojemne. Jest to „prawdziwa kobieca torba”, w której zmieści się wszystko.

Jak dbać o skórę latem? 5 zasad od kosmetologa

Lato jest porą roku, w której szczególnie zwracamy uwagę na własny wygląd. Dążymy do „bikini body”. Kupujemy ubrania specjalnie na tę porę roku, dbamy o nasze ciało, które wreszcie wyłania się  spod warstwy ubrań.  Pamiętajmy o kondycji naszej skóry, która jest narażona na działanie wielu czynników zewnętrznych. Typowe dla lata zjawiska takie jakie jak wysokie temperatury, pot, podróże mogą znacząco pogorszyć kondycję naszej skóry. Jak o nią zadbać?

Latem skóra potrafi płatać figle. Wysokie temperatury sprawiają, że szybciej się pocimy, co może doprowadzić do zatkania porów. Słona morska woda oraz chlorowana woda basenowa wysuszają skórę, a mocne promieniowanie UV doprowadza do jej podrażnienia i zaczerwienienia. Dodatkowo aktywności typowe dla lata jak podróże czy nocne wyjścia, również mają niekorzystny wpływ na kondycję skóry. Aby cieszyć się pięknym wyglądem cery, należy zwrócić uwagę na jej pielęgnację. Poniżej prezentujemy 5 sprawdzonych porad kosmetologa Ewy Grzegorczuk, która z sukcesem prowadzi sieć salonów kosmetycznych Cosmeo.

1.Chroń skórę przed promieniowaniem UV

Odpowiedni krem z filtrem to podstawa pielęgnacji latem. Ważne jest jego codzienne stosownie, nie tylko podczas dni na plaży. Odpowiednia wysokość filtru (minimalnie 30 SPF) chroni skórę przed szkodliwym działaniem promieniowania UVA i UVB, przenikających w jej głąb. Stosowanie go zabezpiecza przed przebarwieniami, powstawaniem pieprzyków, poparzeniami słonecznymi i pomoże zachować młody wygląd skóry. Pamiętajmy, że po wyjściu z wody należy nałożyć kolejną warstwę kremu z filtrem.

2. Zadbaj o prawidłowe nawilżenie

Ze względu na szkodliwe czynniki zewnętrzne skóra latem jest przesuszona, dlatego warto skupić się na jej nawilżeniu. Odpowiednie nawodnienie organizmu jest podstawą nawilżonej skóry, dlatego pamiętajmy o piciu minimum 2 litrów wody dziennie. Szczególnie podczas upalnych dni jest to ważne dla naszego organizmu. Jeżeli chodzi o kremy nawilżające wybieraj te o lżejszej konsystencji. Zbyt tłuste kremy mogą dodatkowo obciążyć cerę. To samo tyczy się balsamów do ciała.

3. Stosuj wodę termalną i hydrolaty

Woda termalna jest wielofunkcyjnym produktem na wielu poziomach. Rozpyla się ją za pomocą atomizera. Przede wszystkim w upalne dni daje uczucie chłodu i nawilżenia. Odświeża i koi skórę. Dzięki swoim właściwościom i bogactwie minerałów jest szczególnie ceniona wśród osób z problemami dermatologicznymi. Jakościowe wody termalne zwierają między innymi takie składniki jak magnez i żelazo, które wspierają szybką regenerację skóry.

4. Pamiętaj do dokładnym oczyszczaniu twarzy

Dokładne oczyszczenie skóry niezależnie od pory roku jest kluczowym elementem. Jednak w trakcie lata należy zwrócić na to szczególną uwagę. Częściej dotykamy twarzy np. żeby wytrzeć pot, używamy kremów gęstych kremów z filtrem, a podczas spacerów na łonie natury mamy kontakt z kurzem i piaskiem. Niezwykle ważne jest, aby na koniec dnia zmyć te wszystkie zabrudzenia. Bez tego kroku dalsza pielęgnacja nie przyniesie upragnionego efektu. Bardzo ważne jest regularne złuszczenie martwego naskórka. Obumierające komórki naskórka sprawiają, że stan cery się pogarsza oraz traci ona swój blask.  W tym celu warto zapisać się na profesjonalny zabieg u kosmetologa, który odpowiednio dobierze metodę oczyszczenia do wrażliwości i typu naszej skóry. W salonach Ewy Grzegorczuk Cosmeo, klientki mają do dyspozycji kilka kompleksowych oczyszczających zabiegów, wiodącym jest  oxybrazja.

5. Noś lekki makijaż

Chyba każda kobieta zna ból spływającego makijażu w temperaturze 30stu stopni. Dlatego w tym roku postaw na naturalny makijaż, wykonany lekkimi produktami. Przede wszystkim wybierz produkty wodoodporne np. tusz do rzęs czy żel do brwi. Postaw na produkty w kremie lub płynie. Unikaj ciężkich i mocno kryjących podkładów. W wysokich temperaturach będą szybko spływać i wyglądać nieatrakcyjnie. Przerzuć się na punktowe zakrywanie niedoskonałości korektorem. Jednakże jeżeli zależy Ci na ujednoliceniu koloru skóry, wybierz kremy BB lub CC, najlepiej z dodatkowym SPF. Wtedy połączysz piękny wygląd z ochroną.

Czy kredytobiorcy złotówkowi podzielą los frankowiczów?

Za wschodnią granicą toczy się wojna, mamy inflację, podwyżkę stóp procentowych. Ta sytuacja ma bezpośredni wpływ na sytuację ekonomiczną Polaków i uderza w ich portfele. Już nie tylko kredytobiorcy frankowi cierpią z powodu wysokich rat kredytu. Także, kredytobiorcy złotówkowi, wraz ze wzrostem stóp procentowych, odczuwają tego negatywne konsekwencje. 

Kredytobiorcy złotówkowi dzielą los kredytobiorców frankowych

To już fakt, że duża część kredytobiorców złotówkowych jest bardzo bliska płacenia dwukrotności raty kredytu, podobnie jak kiedyś frankowicze, po tym jak kurs franka poszybował drastycznie w górę. Natomiast jest jedna istotna różnica polegająca na tym, że wysokość rat w przypadku kredytobiorców złotówkowych wynika ze wzrostu WIBOR-u, czyli wskaźnika referencyjnego, który jest składnikiem oprocentowania. Oprocentowanie to w większości kredytów jest to suma WIBOR-u i marży banku. Oznacza to, że gdy WIBOR jest wysoki, to oprocentowanie kredytu, czyli część odsetkowa raty kredytu, jest także wysoka.

Natomiast frankowicze mają sytuację globalnie – w odniesieniu do całego kredytu jeszcze gorszą, dlatego że ich kapitał do spłaty, nie tylko sama część odsetkowa raty, zależy od wahań zewnętrznego wskaźnika, czyli kursu franka szwajcarskiego.

Czy wobec tego warto pójść na ugodę z bankiem?

– Jeśli chodzi o kredyty złotówkowe sytuacja jest zmienna i w tym momencie nie widzę wielkiej sensowności finansowej na doraźne dogadywanie się z bankiem – mam tu na myśli przede wszystkim przejście na oprocentowanie stałe. Oczywiście renegocjować umowę z bankiem, można zawsze, natomiast nie zawsze jest to opłacalne. Sugerowałabym kredytobiorcom, którzy potrzebują pomocy skontaktować się zwłaszcza z kancelariami prawnymi, które zajmują się pomocą kredytobiorcom złotówkowym. Będą one wstanie ocenić, czy ruchy doraźne względem banku są opłacalne – komentuje Iwona Rzucidło, radca prawny, dr nauk prawnych. Natomiast jeśli chodzi o kredytobiorców frankowyc,h to jedynym sensownym, a przede wszystkim opłacalnym dla kredytobiorców rozwiązaniem jest pójście do sądu i walka o swoje pieniądze. To, wbrew temu co wielu kredytobiorcom się wydaje, nie jest tak trudne i tak ryzykowne jak jeszcze kilka lat temu. Ugoda absolutnie ma sensu, gdyż daje tylko ułamek tego, co można uzyskać w sądzie – dodaje mecenas.

Niekorzystne klauzule umów kredytowych 

Mówi się, że już do 95 proc. kredytobiorców wygrywa z bankami w sądach. Każdy wariant orzeczenia sądowego daje kredytobiorcy o wiele więcej niż ugoda. Często kredytobiorcy dają się złapać bankom na to, że dostają propozycję przeliczenia kredytu na złotówkowy po wskazanym przez bank kursie (jednak często nie jest to kurs z dnia podpisania umowy kredytu, a wyższy). Takie przeliczenie dotyczy jednak tylko części kredytu pozostałej do spłaty, a nie także już spłaconej. Całość spłat rat obejmie orzeczeniem tylko sąd.

– Klauzule, które banki zamieszczały w umowach kredytów frankowych mają niedozwolony charakter. Są to błędy różnego rodzaju. Chodzi przede wszystkim o postanowienia co do spłaty i wypłaty kredytu – w odniesieniu do waluty obcej. Co ciekawe, to, co zostało powiedziane kredytobiorcy przed zawarciem umowy, też ma znaczenie i jest negatywnie oceniane przez sądy na korzyść kredytobiorców frankowych. W sprawach tego rodzaju nie poprzestaje się tylko na zidentyfikowaniu klauzul niedozwolonych, ale wskazuje się również nieważność całej umowy z powodu jej istotnych wad. Kredytobiorca w chwili podpisywania umowy kredytu w ogóle nie wiedział ile tak naprawdę pieniędzy dostanie od banku i ile musi oddać bankowi, a konkretnie wskazana kwota kredytu jest jednym z najistotniejszych elementów takiej umowy, świadczącym właśnie o jej ważności. Ponadto, banki określały jednostronnie kurs, po którym wymieniały franka szwajcarskiego do złotówki i odwrotnie. Tylko jedna strona umowy, tutaj bank, miał wpływ na kształtowanie wysokości zobowiązania drugiej strony i to jest nieuczciwe – komentuje Iwona Rzucidło, radca prawny, dr nauk prawnych.

Co ważne, mimo niepewnych czasów kredytobiorcy mogą realnie wywalczyć swoje. Dlatego warto jak najszybciej iść po swoje pieniądze do sądu. Każdy dzień zwłoki są to tygodnie, miesiące oczekiwania na rozstrzygniecie sądu, dlatego że tych spraw spływa do sądów coraz więcej.

Jak zorganizować firmę, aby móc wyjechać na urlop?

Wakacje to czas upragnionych urlopów, wspólnych rodzinnych wakacji i przerwy od pracy. Jednak wielu przedsiębiorców nie decyduje się na urlop. Nie przysługuje im ustawowy urlop jak podczas pracy na etat. Powstaje ryzyko zaniedbania firmy podczas odpoczynku i strach przed pozostawieniem jej w nieswoich rękach. W jaki sposób tego uniknąć? 

Każdy potrzebuje zasłużonego odpoczynku. Bycie przedsiębiorcą na co dzień wiążę się z większym poziomem stresu, ciągłym poczuciem odpowiedzialności i decyzyjności. Dlatego urlop jest niezwykle istotny i powinien on być brany częściej niż raz do roku. Dodatkowo zmiana otoczenia przez właściciela niejednokrotnie przynosi wiele korzyści. Możliwość odcięcia się od pracy pozwala przewietrzyć głowę i spojrzeć na niektóre sytuacje czy problemy w inny sposób, znajdując nowe możliwości. Skoro jest tak wiele plusów urlopu, dlaczego nie wszyscy przedsiębiorcy pozwalają sobie na odpoczynek? Właściciele firm mają wrażenie, że jeżeli ich zabraknie w firmie, nie będzie ona prawidłowo funkcjonować. Jest to błędne założenie, ponieważ można zorganizować firmę i pracę w taki sposób, aby bez problemu wyjechać na urlop. Jak to zrobić? 

Właściwe zorganizowanie pracy pracownikom

Właściwa organizacja pracy pracowników jest podstawowym czynnikiem wpływającym na jakościowe prowadzenie firmy, nie tylko podczas urlopów.  Jej brak stwarza problem, który ogranicza przedsiębiorców i uniemożliwia spokojne zarządzenie firmą. Struktura organizacyjna powinna być planowana systematycznie przez cały rok, tak aby urlop nic nie zmieniał w procesach firmy. Jednak w sytuacji, kiedy nie ma dobrze zorganizowanej struktury należy pamiętać o kliku rzeczach, które ułatwią pracę. Przede wszystkim urlop najlepiej brać w czasie mniejszej zajętości. Dodatkowo nie należy planować żadnych wyjątkowych, nowych wydarzeń czy akcji w tym okresie. Jeśli nie ma lidera, trzeba wyznaczyć go na ten okres. Będzie to osoba decyzyjna, wykonująca czynności przedsiębiorcy. 

– Ważne jest szczegółowe omówienie zadań i obowiązków z wyznaczoną osobą i przygotowanie jej na hipotetyczne sytuacje, które mogą ją czekać. Poświęćmy jej odpowiednią ilość czasu i przygotujmy dokładny plan działań. Należy ustalić jaki zakres decyzji musi podejmować samodzielnie, a kiedy musi skonsultować swoją decyzję. Jest to kluczowe dla naszego wypoczynku, ponieważ jeżeli nie ustalimy właściwie zakresu decyzyjności to może się okazać, że wyznaczona osoba będzie dzwonić z każdym problemem. Wtedy pracownik się nie rozwinie, a szef odpowiednio nie wypocznie – podkreśla Marcin Pruszyński, strateg i trener biznesu, przedsiębiorca, właściciel trzech restauracji 

Jak zachować jakość świadczonych usług?

Jakość usług jest zależna od wypracowanej struktury, którą ciężko jest osiągnąć w tydzień lub dwa przed wyjazdem. Należy stworzyć system, który będzie działał nie tylko podczas naszego urlopu, ale będzie stanowił szkielet całej firmy. Zorganizowanie odpowiednich procedur pozwoli uniezależnić firmę od szefa. W taką strukturę wpisują się jasne i klarowne zasady, zastępstwa pracowników na danych stanowiskach, sposoby postępowania w trudnych sytuacjach, odpowiednio zbudowana hierarcha stanowisk. 

Jak wykorzystać nowoczesny marketing do promocji firmy podczas urlopu?

Nowoczesne działania marketingowe również wspomagają funkcjonowanie firmy podczas nieobecności przedsiębiorcy. Od kilku już lat obserwujemy zdecydowanie zagęszczenie na rynku, dlatego o wyróżnieniu się decyduje nie tylko jakość obsługi, która jest podstawowym aspektem, ale i marketing. Powinien być on podstawą, ponieważ dzięki niemu firma zdobywa klientów. Należy się dowiedzieć z jakimi działaniami wiąże się marketing i które z narzędzi będzie pasować do wizji naszej firmy. W czasie naszej nieobecności nowoczesne rozwiązania marketingowe zdecydowanie to ułatwiają. Wiele czynności można ustawić automatycznie i zaplanować zdecydowanie wcześniej

– Dobry marketing to podstawa. W każdej firmie powinna być osoba odpowiedzialna na SM, która na bieżąco będzie informowała o nowościach i ciekawych informacjach. Niezależnie od dziedziny, w której pracujemy jest to konieczne. Jednak poleganie jedynie na Social Mediach, nie jest wystarczające. Marketing internetowy oferuje mnóstwo bardzo konkretnych mechanizmów, przynoszących duże korzyści na niewielki koszt. Sprecyzowane reklamy na portalach społecznościowych i Google, są wstanie dotrzeć do konkretnej grupy odbiorców, którzy są naszymi potencjalnymi klientami. W porównaniu do reklamy zewnętrznej, która trafia do przypadkowych osób, w tym wypadku mamy nad tym całkowitą kontrolę. W momencie, kiedy wiem o planowanym urlopie możemy zaplanować marketing na co najmniej 2-3 miesiące w przód, ustawić automaty i jedynie korygować wyniki – komentuje Marcin Pruszyński.

Ekozakupy i ekoinwestycje Polaków po dwóch latach pandemii

Jak wynika z badania pt. Ekoprodukty i zielone usługi finansowe przeprowadzonego w lutym br. na zlecenie Fundacji THINK i Fundacji Citi Handlowy im. L. Kronenberga, codzienne zachowania konsumenckie większości Polek i Polaków wróciły do poziomu sprzed marca 2020 r. lub są takie same jak przed pandemią. Popularność ekoproduktów w pewnym stopniu osłabiła wysoka inflacja, która poważnie nadwyręża domowe budżety. Badanie zrealizowano we współpracy z Uniwersytetem Warszawskim.  

– Co roku ustalany jest dzień, w którym ludzkość wykorzystuje całą dostępną pulę zasobów naturalnych, jakie Ziemia może odbudować w ciągu roku (tzw. Dzień Długu Ekologicznego). W Polsce życie na tzw. kredycie ekologicznym rozpoczęło się w tym roku już 2 maja, podczas gdy pół wieku temu ten dzień przypadał na koniec grudnia dla całego świata. Powyższa różnica pokazuje, jak duża zmiana zaszła w naszym modelu konsumpcji i jak ten model okazał się nieefektywny z punktu widzenia m.in. ponoszonych kosztów środowiskowych. Dodatkowo, szereg naukowych raportów dowiodło, że za największe zmiany klimatyczne w ostatnich kilkudziesięciu lat odpowiada działalność człowieka. W związku z tym, tak bardzo istotne są nasze indywidualne zachowania w kontekście powstrzymania trendu niekorzystnych zmian wpływu człowieka na funkcjonowanie naszej planety, ponieważ nie ma innej alternatywy, a celem jest nasz dobrostan – komentuje Adam Piotrak, Dyrektor Biura Relacji Inwestorskich banku Citi Handlowy.

Chcemy kupować ekoprodukty?

25% Polaków deklaruje, że dziś kupuje więcej produktów z metką eko, a 20% przyznało, że robi ekozakupy rzadziej niż dwa lata temu. To oznacza, że pandemia nie wpłynęła na wszystkich w ten sam sposób. Z jednej strony obudziła w społeczeństwie chęć dbania o środowisko, a tym samym własne zdrowie, z drugiej zaś pociągnęła za sobą wzrost inflacji i spadek dochodów wielu gospodarstw domowych.

Wyniki badania wskazują, że gorsza sytuacja ekonomiczna ma wpływ na gotowość zakupu ekoproduktów. Ponadto, ekologiczne zakupy zależą od płci, wieku i wykształcenia – częściej robią je kobiety, osoby w wieku powyżej 50 lat oraz te z wyższym wykształceniem.

– 44% Polaków zadeklarowało, że celowo kupuje ekologiczne produkty, ale tylko 14% zadeklarowało, że jest gotowe za nie dopłacićPozostałe 30% kupuje ekologiczne produkty tylko, jeśli są w cenie nie wyższej niż ich nieekologiczne odpowiedniki. Ponadto niemal połowa Polaków nie kupuje świadomie ekologicznych produktów, jedynie wtedy, gdy znajdują się one w ich koszyku tylko przypadkiem.

Co ciekawe, kupowanie ekologicznych produktów częściej deklarują kobiety (50%) niż mężczyźni (40%), osoby w wieku 55 lat i więcej (53%) niż osoby młodsze (ok.40%) oraz osoby o wyższym wykształceniu (ok. 50%) niż o średnim (42%) lub podstawowym (24%) – podkreśla autorka raportu dr Katarzyna Sekścińska,Adiunkt w Katedrze  Psychologii Biznesu i Innowacji Społecznych, Wydziału Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego

Ekologiczny pojazd? Czemu nie!

Co dziesiąty Polak kupił lub planuje kupić samochód lub motocykl z napędem elektrycznym. Takie deklaracje złożyło więcej mężczyzn niż kobiet oraz respondentów z wyższym i średnim wykształceniem. Nabycie jednośladu najczęściej rozważają osoby w wieku 35-44 lata, co jest naturalną konsekwencją etapu życia oraz możliwości zdrowotnych.

Energia przyjazna środowisku

Badanie wskazuje również jakie ekologiczne inwestycje związane z pozyskiwaniem energii cieszą się w naszym kraju największym zainteresowaniem. Na pierwszym miejscu są panele fotowoltaiczne, które zrealizował lub zamierza to zrobić co siódmy Polak, a na drugim – 
z wynikiem 8% – pompy ciepła i kolektory solarne.  

Zielone produkty finansowe

Autorzy badania sprawdzili również wiedzę Polaków na temat oferowanych przez banki pożyczek czy kredytów dedykowanych ekoinwestycjom. Okazuje się, że 40% respondentów w ogóle o nich nie słyszało, a co trzeci wie, czym są zielone produkty finansowe. Ta wiedza rośnie zarówno z wiekiem, jak i wykształceniem. Zakup ekoproduktów, które mogą być finansowane z „zielonego kredytu” deklaruje 11% badanych, jednak tylko co szósty z nich skorzystał lub zamierza skorzystać z dedykowanego na ten cel produktu finansowego. Tak niski odsetek wynika z dwóch powodów. Po pierwsze, nie każdy potrzebuje zewnętrznych środków do sfinansowania zakupu czy inwestycji. Po drugie, część potencjalnych ekoinwestorów nie ma wiedzy nt. zielonych produktów bankowych lub nie jest do nich przekonana.

– Pandemia sprawiła, że wielu Polaków stało się mniej wrażliwych na tematy związane z dbaniem o środowisko. Na pierwszy plan wysunęły się bowiem inne istotne sprawy, związane z ochroną przed zachorowaniem. Nieodłącznym elementem naszego codziennego życia stały się jednorazowe rękawiczki, maseczki, dodatkowe plastikowe torebki w sklepach. To oczywiście spowodowało wzrost produkcji niebiodegradowalnych śmieci. Teraz, gdy większość obostrzeń została zniesiona i mamy nadzieję na powrót do normalności, warto przyjrzeć się postawom i zachowaniom proekologicznym Polaków. Dbanie o środowisko jest bowiem cały czas tematem bardzo ważnym i jako taki powinien być na stałe obecny w debacie publicznej – mówi Anna Bichta, Prezeska Fundacji Think!. 

Badanie „Ekoprodukty i zielone usługi finansowe oczami polskiego konsumenta 2022

Badanie jest elementem Programu Rozwoju Przedsiębiorczości realizowanego, przez Fundację Think! w partnerstwie merytorycznym z Fundacją Citi Handlowy im. L. Kronenberga. Program jest finansowany przez Citi Foundation. Badanie zostało zrealizowane we współpracy merytorycznej z Wydziałem PsychologiiUniwersytetu Warszawskiego