Dlaczego dzieci zadają właśnie akurat takie pytania?

Ciekawość świata to naturalna potrzeba dziecka. Nasze pociechy już od najmłodszych lat zadają konkretne pytania, to co pada z ich ust nie jest przypadkowe, mają niebywałą chęć, aby wszystkiego dotknąć, zobaczyć, poczuć i posmakować. Nie musimy im w tym pomagać, po prostu ważne, abyśmy tego nie zatracili. Dlaczego? Cytując sławnego klasyka, geniusza wszechczasów Alberta Einsteina „Nie jestem szczególnie utalentowany. Moją pasją jest po prostu ciekawość” odpowiedź kryje się w ciekawości i odkrywaniu otaczającego dziecko świata.

Książeczki i bajki w sposób szczególny kształtują rozwój dzieci. Jednak, jak się okazuje, ich wartość edukacyjna nie zależy od ilości prezentowanych treści, a przede wszystkim jakości. Proste formy, rzeczywiste postaci wygrywają z mnogością kolorów, obrazków, czy treściami, które przebodźcowują. Dzieci, otrzymujące odpowiednie wsparcie w odkrywaniu tego, co je otacza, wyrabiają w sobie zdrowe nawyki, które zostają z nimi już na zawsze. Wpływa to na ich późniejsze życie, są bardziej kreatywne, otwarte na nowe wyzwania, szybciej się uczą.

Ważne, aby rodzic nie przegapił i nie zatracił tego właściwego czasu. Badania udowodniły, że najwięcej informacji dzieci chłoną do 4. roku życia. Jest to moment, kiedy dziecko poznaje otaczający świat, moment niezwykle szybkiej i efektywnej nauki. Dzieciom w wieku 0-3 zawsze towarzyszy naturalna ciekawość świata, a zadaniem świadomego rodzica jest jej podtrzymanie. 

Cierpliwość, cierpliwość i jeszcze raz cierpliwość

Każdy rodzic wie, że częstotliwość zadawania pytań przez dziecko może być bardzo duża. Choć odpowiadanie na setnie postawione pytanie bywa nużące, jest to koniecznie. Opowiadajmy więc jak najwięcej o przedmiotach, zjawiskach, przyrodzie. Jest to pierwszy krok do trwałego zaszczepienia w dziecku skierowania uwagi na to, co warte poznania i rozwijanie naturalnej ciekawości. My rodzice, dzięki takiemu podejściu, również możemy z tego skorzystać i… nieco inaczej spojrzeć na świat. Po prostu uczymy się od siebie nawzajem. My dorośli chcielibyśmy czuć tę dziecięcą fascynację i sami często szukamy sposobów na wzniecenie w sobie ciekawości i radości życia. Dzieci mają to naturalnie – mówi Marta Król, współwłaścicielka Akademii Małego Kopernika, pomysłodawczyni „Książeczek dla ciekawskich dzieci”.

Dla rozwoju dziecka ciekawość jest najważniejszą rzeczą. Jest ona silnikiem, który napędza motor do pracy – stwierdza Marta Król, która sama jest mamą trójki dzieci. Podsycajmy więc w dzieciach tę ich naturalną chęć poznawania tego, co je otacza i czerpania z życia garściami. To jedyny w swoim rodzaju etap rozwoju – coś, co już nigdy się nie powtórzy. Mały człowiek, gdy już tylko nauczy się mówić, zadaje mnóstwo pytań „a dlaczego, a po co?”. Odpowiadajmy na każde, nawet jeśli będzie to dla nas męczące. To bardzo ważne, bo jeśli zignorujemy naszego trzylatka, już drugi raz nie zapyta nas – dlaczego samolot lata?

Zrozumieć percepcję małego dziecka

Dzieci uczą się w momencie, gdy zaczynają poznawać świat. Odbierają rzeczywistość bardzo dosłownie. Ich percepcja zależy jednak od etapu rozwoju, więc świadomy rodzic musi nadążyć za zmianami i zrozumieć sposób, w jaki dziecko rozumie świat w różnych, szybko zmieniających się fazach. Wydaje się, że łatwo można to przegapić, ale tak naprawdę nie ma w tym nic trudnego, jeśli obserwujemy zachowanie naszego malucha.

Aby zrozumieć nasze dzieci, musimy w pewnym sensie „wejść w ich buty” – uważa Marta Król. Pomocna jest tu mowa ciała, dlatego np. nigdy nie rozmawiamy z dzieckiem, stojąc nad nim. Zawsze staramy się być na wysokości oczu naszych małych rozmówców i w ten sposób głębiej wejść w ich świat. 

Niezwykle ważne jest to, by pozwolić dzieciom na eksplorowanie świata w ich własny sposób, nie zaburzając ich naturalnej ciekawości. W odkrywaniu potrzeb dziecka pomagają rodzicom miejsca takie jak żłobki czy placówki przedszkolne. To rolą zatrudnionych tam specjalistów, nauczycieli, pedagogów, psychologów, jest odpowiednie ukierunkowanie i kształtowanie małych ludzi, a także nauczenie rodziców, jak pielęgnować ich naturalną ciekawość. Nasza Akademia Małego Kopernika daje rodzicowi gotowe rozwiązania w postaci „Książeczek dla ciekawskich dzieci” – zdradza Marta Król. Jest to wyjątkowa seria, przygotowana we współpracy z najlepszymi ekspertami, zajmującymi się rozwojem maluchów, dostosowana dla dzieci od pierwszych miesięcy życia do ukończenia trzeciego roku życia.

Właściwy wybór aktywności dziecka

W zadbaniu o naturalną ciekawość dziecka pomaga odpowiedni wybór jego aktywności. Piosenki, książeczki czy bajki, jakie słucha – to wszystko niezwykle mocno wpływa na jego rozwój. Czytanie to szczególna forma aktywności, która wpływa na rozwój – dziecko, wcześnie oswajane z literkami, szybciej samo nauczy się czytać, a dobrze dobrane książeczki pozytywnie wpłyną na jego wyobraźnię. 

– Momentem, który mnie zainspirował do stworzenia cyklu książeczek, były narodziny mojego trzeciego dziecka. Zaczęłam świadomie tworzyć mu świat, w którym będzie wzrastać, inspirując się filozofią Montessori. Szybko zorientowałam się, że brakuje książeczek, które są ułożone w harmonogramie. Szukałam publikacji dostosowanych do wieku moich dzieci – takich, które nie byłyby przebodźcowane w ilości kolorów, obrazków i treści. I… nie mogłam znaleźć niczego, co spełniałoby moje oczekiwania! Z tego powodu wraz z zespołem Akademii Małego Kopernika postanowiliśmy stworzyć książki dostosowane do dzieci od pierwszych miesięcy życia, do ukończenia 3 lat.  Podzieliliśmy je na trzy serie: poznaję + doświadczam + odkrywam – każda część odzwierciedla percepcję dziecka na innym etapie przez jego pierwsze 3 lata swojego życia. Jestem przekonana, że rodzic, który wraz z dzieckiem zapozna się z tymi publikacjami, będzie w stanie lepiej zrozumieć, jak jego pociecha odbiera rzeczywistość. To ważne, gdyż dziecko jest małe tylko teraz. Świat realny jest jego światem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *