Wracam do pełni kobiecości

Rozmawiała Redaktor Naczelna, Agnieszka Zydroń  

  Kochana Natalio, kochając kobiecość, energię kobiecą chciałabym zapytać Cię o kwestie, które nurtują i dotykają w życiu nasze czytelniczki. Wiedza o energii, o psychologii holistycznej zmieniła moje życie i życie wielu z nas. Chciałabym, abyśmy popatrzyły ogólnie na obecną sytuację kobiet oraz naszych relacji, ponieważ obecne czasy przyniosły kryzys kobiecości, męskości a także większości naszych relacji. 

1. Natalio, jaka była Twoja droga do sali w Warszawie, gdzie organizujesz spotkania. Ile lat byłaś poza stałym miejscem, gdzie kobiety mogły się z Tobą spotykać, w jakim miejscu zaczynałaś, jak wyglądała przestrzeń warsztatowa, zanim osiadłaś na stałe na Mokotowie?  Czy była to trudna droga ? 

  Swoją drogę z prowadzeniem zajęć rozpoczęłam w 2012 roku, od prowadzenia zajęć bez płatnie, charytatywnie. Przez kilka lat spotykałam się z grupą około 100 osób ( zapisane było 40 osób), które przychodziły regularnie co wtorek, aby zdobywać wiedzę i rozwijać swoje życie. Od 2018 roku zaczęłam pracować płatnie – na początku miałam grupy po 4, 10 osób, a następnie te liczby zaczęły się stale rozrastać. Jeździłam prze prawie 2 lata do różnych miast, do Szczecina, po całej Polsce, do Oslo w Norwegii i Londynu w UK , co było bardzo wymagające, ale i niesamowicie rozwijające. Poznałam mnóstwo kobiet, wiele sal dostawałam na spotkania za darmo, barterowo. Ufałam, że idę dobrą drogą i wierzyłam, że ta wiedza jest potrzebna kobietom, które poszukują sensu wielu wydarzeń w swoim życiu. Zanim zdecydowałam się na stałą salę w Warszawie – przeszłam długą drogę z różnymi miejscami, abym ostatecznie mogła być w obecnym miejscu – pracy i życia. Obecnie spotykamy się w kameralnym miejscu, mam tam wszystkie swoje rzeczy, mamy z kobietami spokój, czas dla siebie i całkowitą wolność w działaniu. To był strzał w dziesiątkę i ogromne ułatwienie w naszej pracy ze sobą. 

2. Co było największym wyzwaniem, aby z pasji stworzyć pracę ? 

  Pokonanie własnego strachu, że będąc Rosjanką mi się nie uda osiągnąć swojego celu w Polsce. Bałam się, że ze względu na polityczną sytuację i nastawienie – nie będę akceptowana. Po czasie okazało się, że mój akcent, moje pochodzenie nie tylko nie jest przeszkodą, a jest czymś, co mnie wyróżnia. Nie miałam więcej wyzwań. Sytuacja polityczna, nastawienie do Rosjan było dla mnie trudne, ale okazało się trampoliną i w żaden sposób nie zablokowało mojego sukcesu – wręcz przeciwnie. Pomogło mi go osiągnąć. Uczestniczki moich warsztatów wręcz odwrotnie, mówią, że jakbym nie byłam Rosjanką raczej by nie wybrały się na moje warsztaty.

3. Jakie cechy według Ciebie najbardziej pomagają kobietom osiągać sukcesy, pokonywać wyzwania, powstawać po trudnościach ? 

  Sama pokonałam mnóstwo trudności, miałam momentami bardzo trudne momenty w życiu. Najważniejsza jest wiara w siebie, zaufanie, że można i że się da. Jeżeli my same w siebie nie uwierzymy – nikt inny także tego nie zrobi. Należy sobie ufać bezgranicznie. Druga kwestia to działanie. Można chodzić na tysiące ćwiczeń, warsztatów, szkoleń – a bez działania nic z tego nie będzie. Bez rozpoczęcia wprowadzania wiedzy w życie – ono się nie zmieni. Zacznij od działania chociaż małymi kroczkami, a zobaczysz jak Matrix Twojego życia bardzo się zmieni. Kolejną ważną kwestią jest posiadanie marzenia oraz celów, które do niego prowadzą. Mamy marzenie, ustalamy poszczególne cele ,jako „kroki” do swojego wymarzonego życia, przepracowujemy swoje blokady, wierzymy w siebie, działamy – nie ma możliwości, aby w takiej sytuacji nie dojść do wymarzonego miejsca. Ważne jest także, aby robić to w żeńskiej energii, jak kobieta, a nie jak mężczyzna. 

4. Czy uważasz, że trudności, upadki – lamią kobiety i zabierają im kobiecą osobowość i lekkość, czy raczej są konieczne w drodze do celu i budują kobiecą moc? 

  Medal w tej sytuacji ma dwie strony. Wszystko zależy od psychiki i typu psychologicznego kobiety. Niektóre kobiety po dużych upadkach, porażkach niestety się nie podniosą, niektóre wejdą w męską energię ( rywalizacja, po trupach do celu, samotność), a niektóre mając mnóstwo upadków w życiu, tak jak ja – najpierw upadają na dno, ale siłą woli i przacą nad sobą odbijają się. Kiedy wchodzimy w męską energię – często płacimy za to zdrowiem, dlatego lepiej działać i osiągać sukces w żeńskiej energii. Kiedy przełączamy swoją energię na żeńską – osiągamy sukcesy z przyjemnością, lekkością. Ja także osiągnęłam sukces dzięki sile woli, samorozwoju ale także przełączeniu się z męskiej energii na żeńską. Warto także pamiętać, że w życiu zawsze po deszczu przychodzi tęcza. 

5. Co możesz doradzić kobietom, które są w tej chwili w bardzo trudnej sytuacji – ciężkiego rozwodu, utraty środków do życia, choroby? Co mogą zrobić, aby przetrwać ten czas zanim pokonają trudności i staną na nogi ? Jak sobie doraźnie pomagać w takich momentach? 

  Ja także przeżyłam bardzo ciężki rozwód ( dwa razy byłam mężatką), przeżyłam choroby. Mi pomogła wiara w Stwórcę oraz praca nad swoją świadomością. Pracowałam nad krzywdzącymi mnie przekonaniami, które w sobie miałam i które niestety potem materializowały się w moim życiu. Zmieniałam te przekonania na pozytywne i powoli obserwowałam, jak życie zmienia się na lepsze. Szukałam wszędzie w świecie miłości i wiary, że wszystko jest dla mojego dobra. Codziennie modliłam się ( niezależnie od wyznania, chodzi o połączenie z miłością Stwórcy ). To pomogło mi przeżyć te najtrudniejsze momenty. One są także po to, abyśmy wróciły do połączenia ze Stwórcą, poszukiwały duchowości. Ta wiara wznosi nas na wyższe elementy rozwoju. Po wyjściu z tych trudnych sytuacji jesteśmy dużo dalej i wyżej. Osobiście posiadam obecnie w sobie ogromną wdzięczność za rozwody, za choroby – bez tego nie byłabym wzmocniona i nie osiągnęłabym wszystkiego co w tej chwili posiadam. Teraz jestem pewna, że bez wiary i pracy nad swoją świadomością jest trudno, a najważniejsze to szukać we wszystkim miłości. Warto i należy także uprawiać praktyki duchowe. To wszystko pozwala nam przetrwać. 

6. Co mogą zrobić kobiety, aby wzmocnić swoją energię kobiecości, wrócić do spokoju, harmonii, młodszego wyglądu po przeżytych trudnościach w życiu ? 

  Wrócić do siebie. Poszukać siebie. Warto pamiętać, że my jesteśmy energią. A energia ( można to przeczytać w buddyzmie, hinduizmie ) jest złożona w kobiecie z 4 stanów, żywiołów. Żywiołu wody ( nazywam go stanem “Dziewczynka”), ognia ( stan „Kochanka”), powietrza ( stan „Królowa”) i ziemi ( stan „Pani domu”). Kobieta składa się ze stabilności, obfitości, umiejętności stawiania granic, stwarzania naokoło siebie ciepła i przytulnej przestrzeni. Powinna posiadać w sobie lekkość, radość, wiarę w życie i w swojego mężczyznę. Powinna rozwijać w sobie wewnętrzny ogień, miłość do świata, namiętność, kreatywność. Ważne także, aby budowała pewność siebie, asertywność, inteligencje i niezależność. Kiedy to połączymy – stajemy się rozwiniętymi kobietami. Kiedy mamy te 4 energie harmonijnie rozwinięte – kobieta rozszerza swoją osobowość, staje się pełna, spokojna, zrównoważona. To zaś sprawia, że pięknie rozwijają się wszystkie nasze relacje. Związki, miłość, praca, współpraca, relacje w rodzinie, przyjaciele. Powrót do siebie daje nam szczęście, spokój a to rozlewa się na inne dziedziny życia. O takiej kobiecie piszą książki i przekazują przez pokolenia.

7. Co jest według Ciebie najważniejsze w wychowaniu córki, a co w wychowaniu syna ? Czy są konkretne zalecenia, które możesz kobietom przekazać ? 

  Dzisiaj świat pomieszał najważniejsze wartości. Dziewczynki wychowujemy na silne, mocne, a chłopców na słabszych, delikatnych, żeńskich. Synem się opiekujemy, a córce ufamy, że da radę. To dziewczynka powinna mieć ogromne poczucie bezpieczeństwa, a chłopcu powinniśmy ufać, że da radę. Kiedy robimy na odwrót – zabieramy chłopcu męską moc. Pokazujemy, że jest nieudacznikiem. Taki mężczyzna później szuka sobie silnej kobiety, ponieważ szuka mamusi – sam nie wierzy, że da radę. Kiedy nie opiekujemy się dziewczynką, nie dajemy jej ochrony – wprowadzamy ją w stres. Ona ma poczucie, że jest sama, że może liczyć tylko na siebie. Zaczyna ona funkcjonować w męskiej energii ze strachu, bez poczucia bezpieczeństwa. Boi się mężczyzn, nie ufa światu i ludziom. Wypiera swoją kobiecość, bo czuje, że nie mają znikąd pomocy. Chłopca trzeba od dzieciństwa wychowywać na mężczyznę. Z szacunkiem, zaufaniem. Taki mężczyzna nie będzie żył z kobietą dominującą, męską. Sam będzie męski, odpowiedzialny. Kiedy dziewczynka jest bezpieczna – rośnie z poczuciem bezpieczeństwa, szuka partnera, którego pokocha, a nie z lęku – dla pieniędzy, dla zabicia samotności, dla ucieczki z domu. Takie dziewczynki od razu widać. Są bezpieczne – wyluzowane, lekkie, mają rozluźnioną twarz. Nie szukają gdzie zarobić, jak się obronić przed światem. Obecnie jest pomylona sytuacja – to przecież dziewczyną należy się opiekować, a synowi ufać. Świat powoli staje do góry nogami. No i mamy 40 letnich mężczyzn, którzy są nadal jest jak dzieci. W szkołach za męskie zachowanie – chłopak jest karany. Jak jest milutki – jest nagradzany. Nagle oczekujemy, że będzie w dorosłym życiu liderem, a on nawet nie wie, co to znaczy. Dziewczynka musi do kogoś przynależeć, kto nią się zaopiekuje i ochroni. U chłopca ważne jest i zalecane, aby od 21 roku życia mieszkał już sam. Powinien uczyć się samodzielności. 

8. Jak dbasz o swój wygląd każdego dnia? Czy możesz zdradzić, co jest dla Ciebie kluczowe w dbaniu o urodę i zdrowie ? 

  Kremy, kosmetyki, sport, siłownia, masaże, zdrowa dieta, suplementy. To wszystko jest dla mnie ważne i to stosuje.  Zauważyłam jednak, że od czasu mojego mocnego samorozwoju – rozkwitłam, odmłodniałam. Moje zdjęcia sprzed 10 lat pokazują, że wyglądam dużo starzej niż dzisiaj. Mając 40 lat plus VAT ( uśmiech) ludzie dają mi 10 lat mniej. 

9. Dałaś swoim dzieciom moc i zaszczepiłaś w nich samodzielność. W jakim wieku Twoje dzieci się usamodzielniły i co im w tym pomogło ? 

  Podobnie jak mówiłam powyżej – stosowałam się do tych zasad.  Syna od 7 roku życia traktowałam jak mężczyznę. Co to znaczy ? Szanowałam jego zdanie, prosiłam, dziękowałam. Mówiłam : proszę, wynieś śmieci. Dziękuje. Pytałam, jakie meble chce wybrać do pokoju. Okazywałam mu szacunek. Mówiłam mu, że wierzę, że da radę. Jak nie ty to kto? – pytałam. Zaprogramowałam moje dzieci na sukces. Uwielbiałam córkę, mówiłam, że jest moją księżniczką. To było w żartach, ale okazuje się, że mam dzieci sukcesu. I ja sama także osiągnęłam sukces. Kodujemy w głowie całe nasze życie. Lepiej tak zakodować, aby dzieci wierzyły w swoją wartość, przyszłość niż wrogo ich nastawić do świata, wychować i zakodować na nieudacznika. Jeżeli dzieci kochamy- niezależnie od ocen, zdrowia, wyglądu – będą po prostu szczęśliwe. Ja w Ciebie wierzę, Ty dasz radę – to słowa, które sprawią, że dzieci są samodzielne, rozkwitają, rozwija się ich osobowość, wdzięczność i poczucie własnej wartości. To są cechy ludzi sukcesu.

10. Co możesz poradzić kobietom, które właśnie są w trakcie rozstania, trudnych momentów w życiu – czy powinny od razu wchodzić w nowe związki, czy raczej zrobić sobie przerwę, nawet jeżeli poznały kogoś interesującego ? 

Po rozwodach należy zrobić przerwę. Zastanowić się, co się stało z ich strony, dlaczego tak się potoczył ich związek, ich życie- co we mnie sprawiło, że ten związek tak się potoczył. Bez przepracowania tego – kolejny związek będzie tylko plastrem na ranę. Projektujemy nasze stare związki na nowych partnerów. Trzeba najpierw uzdrowić swoje życie, swoją samoświadomość. Na przykład : jeżeli mój związek rozpadł się przez moją zazdrość – to znaczy , że nie przepracowałam swojej niskiej wartości- w kolejnym partnerze znajdzie to samo, tak samo będzie stwarzał sytuacje w których będziesz zazdrosna. Jeżeli np. problemem były pieniądze – kto za co płaci, nerwy o finanse – jest to także częsty powód rozwodów, to bez przepracowania swojego stosunku do pieniędzy w kolejnym związku pojawi się to samo. Warto wtedy zadać sobie pytanie: „Może sama nie umiem zarobić, może mam mentalność deficytu?”. Powinnam najpierw spojrzeć na siebie. Wtedy po zrozumieniu siebie – spotkasz partnera z innym programem. Nikt nie chce być plastrem na ranę. Nikt nie chce być marionetką. 

11. Jeżeli miałabyś podać kobietom jedno zdanie z Twojej wiedzy, aby pomóc im w życiu – jakie byłyby to słowa? 

 Szukaj we wszystkim miłości. Wszystko co się dzieje jest dla naszego rozwoju i uzdrowienia. Nawet jeżeli wydaje Ci się, że to jest niesprawiedliwe – to jest dla Twojego dobra. Zobacz we wszystkim sens i rozwijaj swoją żeńską energię. 

Agnieszka Zydroń

Agnieszka Zydroń

Psychologia w biznesie ( st.pod. Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie)
Kulturoznawca, rosjoznawca ( Uniwersytet Jagielloński w Krakowie)
Certyfikat ukończenia Certyfikowanego Szkolenia Change Management In
Progress ( Psychologia procesu zmiany)
Autorka 4 książek oraz setek artykułów do prasy kobiecej i biznesowej.
Częsty gość programów telewizyjnych i radiowych.
Wykładowca, perelegent dla setek kobiet na międzynarodowych Konferencjach i Kongresach dla kobiet. Autorka webinarów, szkoleń dla kobiet, które pragną dokonać przemiany swojego życia (kariera, związek, kobiecość, spokój wewnętrzny ) z wiedzą o energetyce kobiecego organizmu, psychologii holistycznej oraz energii otoczenia, w którym funkcjonują. Prywatnie żona od 17 lat, mama dwójki dorastających dzieci, pasjonatka psychologii holistycznej, kuchni włoskiej i lubuskich jezior.