Święta, święta i…. karnawał!

Wszędzie dookoła ozdoby świąteczne, wizerunek Świętego Mikołaja i prezenty, prezenty, prezenty….


Ostatnio jednak zauważam, że zamiast prawdziwej radości odczuwamy lęk i jesteśmy zestresowani, przytłacza nas ogrom obowiązków codziennych, a tu jeszcze trzeba zorganizować święta i to w wyjątkowych, pandemicznych warunkach.


Przypomnijmy sobie jednak, że święta są piękne, że milo jest spotkać rodzinę (nawet jeśli w tym roku to mniejsze grono), że niespodzianka pod choinką zawsze cieszy, że dzieci uwielbiają tę atmosferę, że piernik I makowiec są pyszne i że tak naprawdę  zawsze za tym wszystkim tęsknimy…

Dlatego poczujmy tę radość, weźmy głęboki oddech i do dzieła! Trzeba wszystko zorganizować z dobrą energią! Starajmy się robić wszystko myśląc pozytywnie – potrawy zawsze będą smaczniejsze, prezenty  przygotowujmy z myślą o obdarowywanych osobach, żeby to obdarowani byli uszczęśliwieni. Zdarza się niestety, że kupujemy gadżety, które nam sprawiają przyjemność, a nie  obdarowanym. Na przykład kupujemy córeczce mądrą książkę, a ona pragnie 20-tej lalki  Barbie  – tym razem w stroju Śnieżynki. Synek zaś marzy o klockach Lego a dostaje gruby ,”gryzący”, praktyczny sweter…..


Jeżeli w rodzinie nikt nie lubi karpia, to zróbmy pstrąga i też będzie pysznie i tradycyjnie!
Bo w święta chodzi przede wszystkim o spotkanie, o piękne relacje, o to żeby sprawić komuś radość  – ma to wynikać z serca, a nie z poczucia obowiązku. Jak wszyscy będą szczęśliwi  – to święta będą udane.


Paradoksalnie myśląc o sobie i swoich “radościach” będzie nam łatwiej zadowolić bliskich, bo zadowolenie z samego siebie przekłada się właśnie na pozytywna energię, która wszystkim się udzieli.
Bo jakim cudem zapracowana, zestresowana gospodyni domowa, która jest matką, żoną, synową, kucharką, kelnerką, Świętym Mikołajem i sprzątaczką – ma być uduchowiona i spokojna w tej świątecznej histerii.


Ja od lat stosuje własną, wypracowana i już sprawdzona metodę, którą się z Wami podzielę.


Otóż właśnie zaczynam od siebie…Od 1-go grudnia systematycznie zaczynam wyciągać z szafy wszystkie czerwone, ciemno zielone, złote stroje i ozdoby, dużo jest też u mnie szkockiej, klasycznej kraty, która jednoznacznie kojarzy się ze świętami. Jeżeli bardzo tęsknie za śniegiem, to wybieram też opcje “cała na biało” i wystrój wnętrza wtedy również jest biały z dodatkiem złota. Na Mikołajki, czyli 6.12, piekę piernik już w otoczeniu świątecznej atmosfery, tzn. w czerwonej sukience, fartuszku w Mikołajki (sama uszyłam dawno temu), w zabawnych bamboszach w choinki (prezent od Mamy), słuchając świątecznej muzyki w wykonaniu Boney M. (energetyzuje i wprawia mnie w wesoły nastrój). Makijaż jest obowiązkowy, często z brokatem, bo w święta trzeba błyszczeć. W trakcie rośnięcia ciasta i rozgrzewania piekarnika – wstępnie ozdabiam mieszkanie. Jemiołę wieszam dopiero w Wigilię, a choinkę stroję kiedy czas pozwala. Uwielbiam swoje świąteczne dekoracje i jest to tez dla mnie forma relaksu. Piernik musi swoje odleżeć, (najlepiej 3 tygodnie), dlatego będzie idealny dopiero w święta. Właściwie cały grudzień ubieram się już w zabawne swetry z jelonkami i śnieżynkami, spódnice lub spodnie w kratę są do tego idealne. Nawet jak ktoś uważa to za kicz – no to co? – przynajmniej jest zabawnie,  a dla mnie  to olbrzymia frajda i jak wiadomo radość i pozytywna energia się udzielają! W tym właśnie nastroju kompletuje wigilijny strój – to ważne gdyż w samą Wigilię mam już „gotowca” i komponowanie kreacji już mnie nie rozprasza. Zawsze staram się żeby było ślicznie ale też wygodnie. Ważne jest także, by w ten wieczór mieć coś zupełnie nowego – na szczęście – może to być bluzka, spódnica, sukienka, buty, polecam balerinki np. złote lub srebrne, śmiało zastępują czółenka no i można swobodnie krzątać się wokół rodzinki. Stare kapcie są zakazane!!! Warto przygotować cała rodzinę w tej samej konwencji stylizacyjnej -brzmi poważnie ale potem gdy oglądamy pamiątkowe zdjęcia, okazuje się, że było warto! Dzieci też muszą mieć świadomość wyjątkowej okazji i nawet jeśli krawat lub muszka są czymś nowym, to wdrażanie tradycji od najmłodszych lat jest okazaniem szacunku uczestniczącym w kolacji domownikom. Panowie obowiązkowo zakładają białe koszule i eleganckie buty! Nawet w warunkach domowych! Swetry „z reniferem” także są mile widziane. Bo gdy wszyscy wyglądają jest jak z romantycznego świątecznego filmu, to ta atmosfera się nam tez udzieli i będzie pięknie!

W tym dniu nie chodzi tylko o jedzenie ale przede wszystkim o spotkania, a „wisienką na torcie” jest zawsze wizyta Gwiazdora, w tym roku pewnie podrzuci prezenty potajemnie… Fajnym pomysłem jest wspólne śpiewanie kolęd, można wydrukować wcześniej teksty i wyśpiewać przynajmniej po dwie zwrotki! Ja już się nie mogę doczekać, a Wy?

Święta, święta i… Sylwester, nawet jeśli spędzony w zaciszu domowym lub pod gołym niebem, to także wyjątkowy dzień i należy się do tej okazji odpowiednio przygotować, okazać szacunek towarzyszom i sobie, bo to ważny etap przejścia w nową, lepsza rzeczywistość. Zostawmy smutki i stresy w starym roku i z radością cieszmy się teraźniejszością i bliską przyszłością .”Będzie jak będzie”, ale jak zorganizujemy się w Sylwestra i pierwszego stycznia, taki będzie cały rok – tak mówi przysłowie. Zastanówmy się czego pragniemy w nadchodzącym roku, kto jest dla nas ważny i dla kogo warto coś zmienić, a zawsze warto przeprosić, wybaczyć, podziękować i kochać!

Wszystko oczywiście nabiera mocy i wyjątkowości, gdy się ładnie ubierzemy, podmalujemy i uczeszemy. Zawsze sylwestrowo polecam dużo połysku i brokatu. Możemy poeksperymentować, sztuczne rzęsy kuszą, a cekinowe sukienki aż się proszą o założenie! Panowie także się musza przygotować, gdy po domu będzie krążyć cekinowo-brokatowa Śnieżynka!

U mnie w Rodzinie jest tradycja, że 1 stycznia ofiarowuje się COŚ nowego na Nowy Rok – to może być drobiazg, ale zawsze cieszy, więc pomyślmy o tym wcześniej! PS. Mili Panowie, pamiętajcie, że Wasze żony, kobiety, dziewczyny, siostry, córki uwielbiają piękne, niepraktyczne prezenty, które od razu można na siebie założyć! (Patelnie, odkurzacze i roboty kuchenne są surowo zabronione!!!) Może to być biżuteria, eleganckie dessous, wystrzałowa sukienka, albo setna para pantofelków etc. Prezent ten powinien być pięknie opakowany i stanowić prawdziwą niespodziankę, a roziskrzone, zachwycone oczy obdarowanej to prawdziwa nagroda dla dżentelmena. Więc do dzieła Panowie! Wszystkie Panie liczą na swoich Dżentelmenów!

Wiganna Papina

Wiganna Papina

Stylistka, wizażystka, kostiumograf. Od wielu lat dba o wizerunek polskich gwiazd.
Mgr Geografii na Uniwersytecie Gdańskim. Absolwentka 2 letniej Szkoły Kosmetycznej w Warszawie. Autorka kostiumów do 10 edycji programu Taniec z Gwiazdami TVN, seriali telewizyjnych m.in. „Niania Frania” TVN, Teatrów Telewizji TVP oraz sztukTeatralnych m.in. „Tango” Sławomira Mrożka dla Opery Kameralnej w Warszawie. Twórca cykli modowych w porannych programach śniadaniowych „Dzień Dobry TVN” i „Pytanie na Śniadanie”.