Wiganna Papina – Jak cię widzą tak cię piszą

„Jak Cię widzą tak Cię piszą”- stare jak Świat porzekadło – czy jednak rozumiemy o co dokładnie chodzi? Wygląd zewnętrzny jest niezwykle ważny w tworzeniu relacji, niezależnie od tego czy idziemy do pracy, na randkę, na premierę czy siedzimy w domu – ostatnio przymusowo.

To, w co się ubieramy, jak czeszemy i nakładamy makijaż jest odzwierciedleniem stanu naszego ducha, nastroju danego dnia ale tez wyrazem szacunku do otaczających nas osób. Nie każdy musi pasjonować się modą ale śledzić trendy zawsze warto.
Zdecydowanie polecam dążenie do ideału.
Ja od dziecka uwielbiałam przebierać i czesać lalki. W liceum pomagałam dziewczynom przygotować się do randek, podobnie na studiach. Na „Połowinki” tak odmieniłam koleżankę, że nikt nie wpadł na to, że ta piękna dziewczyna to ta „szara myszka” z 2-giej grupy.
Fascynowały mnie tez modelki ikony lat 90-tych ale nigdy nie chciałam być stricte jedną z nich. Potrafiłam jednak dostrzec ich zalety i wady, podziwiając jak wszystko można wydobyć, bądź ukryć odpowiednio dobranym strojem, pozą na zdjęciu, fryzurą czy makijażem.
Wcale nie chodzi o próżność. Estetyczny, dobry wygląd to świadectwo dobrego wychowania i dobrych wzorców.
Będąc w Szkole Kosmetycznej uczestniczyłam w programie edukacyjnym dla szkół ponadpodstawowych jeżdżąc i ucząc na zajęciach podstaw makijażu, aby w każdej sytuacji wyglądać odpowiednio i estetycznie.
Często słyszę narzekania mężów lub żon, że jak ich partnerzy bądź partnerki gdy idą do pracy są zadbani, eleganccy i efektowni natomiast gdy nastała era Home Office i skoro zostajemy w domu to nie ma dla kogo się stroić.
Przecież nasi bliscy to najważniejsze osoby w życiu każdego człowieka i to właśnie dla nich należy się starać, bo to oni zawsze z nami będą. Nie chodzi tylko o partnera czy partnerkę ale tez o rodziców, dzieci, rodzeństwo. Dlaczego nasi najbliżsi mają znosić nasze wizerunkowe lenistwo? Przecież oni przede wszystkim zasługują na szacunek!
Według mnie nie ma ludzi szczęśliwych, którzy źle wyglądają. Nie chodzi oczywiście o mankamenty figury, wiek ani wyrazistą urodę. Znam wiele kobiet w różnym wieku i rozmiarze, które są po prostu zadbane i efektownie potrafią podkreślić zalety, natomiast maja też świadomość swoich wad. Wiedzą jednak jak je ukryć (jeśli nie wiedzą, to zgłaszają się do mnie).
Przy doborze partnera wygląd zewnętrzny ma ogromne znaczenie. Np. elegancki dyrektor poznaje efektowną pracownicę, zakochują się i zamieszkują razem. Ze względu na pandemię zmuszeni są pracować w domu i dochodzi do rozczarowania, gdyż sexowna dziewczyna z biura w warunkach domowych staje się „znudzonym kocmołuchem” w starym dresie i (o zgrozo) z tłustymi włosami. Nie nosi już szpilek i pończoch etc. Pan Dyrektor nie może uwierzyć, że to ta sama kobieta i zaczyna poszukiwać „kobiety w szpilkach” gdzie indziej… Oczywiście, nie chodzi o to, aby po domu biegać w obcasach i pełnym makijażu, ale na pewno miło jest drugiej osobie, gdy po prostu o siebie dbamy. Mamy czyste ubrania, włosy, a nie prezentujemy się jak po wstaniu z łóżka. My też poczujemy się lepiej, gwarantuję!
Ale! Mili Panowie! Wy też często się zaniedbujecie w warunkach domowych. Nie ma nic gorszego niż nieogolony, rozczochrany partner w poplamionym t-shirt’cie. Gdzie tu szacunek do domowników? Nawet jeśli chodzi „tylko” o dzieci, przecież dla nich też warto się starać! Mama i Tata zawsze powinni ładnie pachnieć i mieć stroje domowe w optymistycznych barwach. Dzieciom trzeba dawać dobry przykład! Nie straszmy ich swoim złym nastrojem i wyglądem, to bardzo wpływa na ich późniejsze relacje z ludźmi.
Warto tez mieć szacunek do samego siebie i mieć piękne relacje z samym sobą.
Czasem przecież mijamy lustro i wtedy nawet w smutnej jesiennej szarudze możemy stwierdzić, że ta dziewczyna z odbicia jest całkiem „w porządku” – ma dopasowany kolorystycznie do karnacji kolor dresu, podmalowane rzęsy i róż na policzkach, a włosy są zadbane.
W warunkach Home Office pani busineswoman może sobie pozwolić np. na różową odzież domową, którego to koloru nigdy by nie użyła w biurze. W domu można tez poeksperymentować z makijażem, sprawdzić czy fioletowy lub zielony tusz do rzęs będzie odpowiedni. Fryzura może też być fantazyjna. Czas w domu warto wykorzystać na rożnego rodzaju eksperymenty wizerunkowe.
Ostatnio zaskakuje mnie banał, brak pomysłowości i szaleństwa jeśli chodzi o styl. Ludzie boja się wyróżniać, chcą być pospolici i zlewać się z tłumem. Boją się, że zostaną wyśmiani i ich intencje będą niezrozumiałe dla otoczenia.
Winne temu są media społecznościowe i szerzący się „hejt”. Nie każdy jest w stanie „to” udźwignąć. Ludzie wolą się nie wyróżniać, wtedy nie można się do niczego przyczepić.
Ale ten strach właśnie mnie zadziwia, przecież żyjemy w czasach, kiedy dostępne jest wszystko i jednocześnie wszystko już w modzie było. Wspomnijmy awangardowych projektantów z lat 90tych-Giani Versace, Jean Paul Gaultier, John Galiano, Vivienne Westwood, Dolce Gabbana. Wtedy ludzie kochający modę i styl mieli odwagę i radość z tworzenia i noszenia tych fantastycznych projektów!
Mam przyjemność posiadać trochę vintage orginałów z tamtych lat, w dodatku uszytych w Italii i nigdy się ich nie pozbędę! W dodatku cały czas są aktualne modowo i zawsze robią furorę. To wielka sztuka stworzyć dzieła ponadczasowe.
Mało jest teraz osób które bawią się modą. Właśnie na przekór standardom na szczęście pojawili się Hipsrerzy, którzy modę potraktowali z odwagą , z żartem i eklektycznie, chwała im za to! Bo skoro ktoś nie potrafi odważnie bawić się swoim wizerunkiem, to również zabraknie mu odwagi w projektach zawodowych!
Wybierając asystentki zawsze kierowałam się ich wyglądem zewnętrznym i pasją, doświadczeniem zawodowym, a nie tylko dyplomem np. Szkoły Mody w Londynie. Stylista podobnie jak dentysta lub fryzjer musi być „wizytówką” swojego zawodu. Dlatego nie pójdziemy do „bezzębnego” dentysty i do fryzjerki ze zniszczonymi włosami .
W związku z tym, że na razie „nigdzie nie pójdziemy”, gdyż ze względu na pandemię obecne hasło brzmi – „zostań w domu” – można ten czas poświecić na wszelkie innowacje i bawić siebie i domowników codziennie inną ale przemyślaną stylówką . Wykorzystajmy ten domowy czas.
Warto przejrzeć szafy! Znajdziemy tam wszystko czego potrzeba, a karnawał za pasem. Możemy z ubrań, które już mamy stworzyć nowe, odważne stylizacje rezygnując z nudy i banału.
Malkontentki nie są „w modzie”. Kobieta zadowolona ze swojego wyglądu jest szczęśliwa, promienieje i szczęściem obdarza innych, a relacje wtedy tworzone też będą szczęśliwe. Wiadomo, że nie tylko wygląd jest ważny ale to równorzędny element.
Oczywiście od złośliwych pada pytanie – „Co ona taka szczęśliwa i uśmiechnięta? Ładna do tego to pewnie idiotka! Trzeba jej zetrzeć ten uśmiech z twarzy ! Przyda jej się trochę jadu”.
Właśnie to jest ciekawe, że ludzie chcą unieszczęśliwić kogoś zamiast skupić się na sobie. Odwracają uwagę od swoich wad skupiając się na cudzych, a trzeba zacząć od siebie.
Budowanie Własnego Szczęścia i Szczęśliwych Relacji to ciężka praca, to proces w którym jest ważny rozwój duchowy, modlitwa, medytacja, zmiana sposobu myślenia.
Proces doskonalenia ciała i umysłu jest długi ale piękny, jest celem samym w sobie.
Trwa całe życie.
Szczęście to pojęcie względne. Każdy musi sam dojść do tego co go uszczęśliwia. Nie chodzi tu oczywiście o „nowe auto”. Najważniejsze są relacje z samym sobą. Jeżeli potrafimy zbalansować swoje wady i zalety, to relacje z ludźmi zarówno w warunkach domowych jaki zawodowych, też będziemy potrafili zbalansować. Bo tworzenie relacji jest ważniejsze niż władza. Dlatego warto pochylić się nad relacjami w rodzinie, bo jeśli są właściwe, to poza domem też będziemy potrafili je stworzyć.
Nikt nie jest doskonały, ale samo dążenie do doskonałości jest wyzwaniem. Natomiast warto zachować balans w każdej dziedzinie życia. Prostym przykładem zachowania balansu w stroju na randkę jest np. czerwona sukienka mini ale …z golfem.
Albo idąc tropem mistrzyni sexapilu, Kaliny Jędrusik, można pokusić się o bardzo głęboki dekolt ale… na plecach!

 

Wiganna Papina

Wiganna Papina

Stylistka, wizażystka, kostiumograf. Od wielu lat dba o wizerunek polskich gwiazd.
Mgr Geografii na Uniwersytecie Gdańskim. Absolwentka 2 letniej Szkoły Kosmetycznej w Warszawie. Autorka kostiumów do 10 edycji programu Taniec z Gwiazdami TVN, seriali telewizyjnych m.in. „Niania Frania” TVN, Teatrów Telewizji TVP oraz sztukTeatralnych m.in. „Tango” Sławomira Mrożka dla Opery Kameralnej w Warszawie. Twórca cykli modowych w porannych programach śniadaniowych „Dzień Dobry TVN” i „Pytanie na Śniadanie”.