Jak dzięki kilku zmianom w diecie można bardzo poprawić nastrój, efekty w pracy i nauce?

Po wakacjach wracamy do codziennych obowiązków i już się boimy, jak będzie z naszą energią…  Co i kiedy jeść, by nasza energia nie znikała?

Przede wszystkim powinniśmy jeść mniej, lecz bardziej odżywczo. Trzeba mieć świadomość, że każda zamiana pokarmu z naturalnego na przetworzony – czy to w kuchni na wysokim ogniu, czy w sposób przemysłowy – zmniejsza ilość lub niszczy składniki odżywcze w pokarmie. Jeśli nasze posiłki składają się z tzw. „fast foodów”, gotowych pokarmów do mikrofalówki, czy „złapanego” jedzenia ot tak na mieście … możemy być pewni, że będziemy wiecznie odczuwać głód. Przy takim trybie życia – utrata energii jest murowana!

W dzisiejszych czasach większość z nas odżywia się w myśl zasady: martwy pokarm = martwe ciało. Aby to zrozumieć, wystarczy zaobserwować, że po każdym mało wartościowym (choć też często smacznym) posiłku, wciąż czujemy łaknienie i najczęściej szukamy ratunku w słodyczach, kawie czy napojach energetycznych.

Ale czy na pewno po to jemy? Czy jemy po to, aby czuć się ociężałym, bez energii? Czy oby na pewno natura chce, abyśmy żywili się dzień w dzień swoistymi „dopalaczami”, powodującymi kiepskie samopoczucie i tzw. „wypalenie” tuż po trzydziestce … no może czterdziestce?  

My z moją partnerką Agnieszką Juncewicz i setkami tysięcy osób w Polsce, którzy nam zaufali, jemy w myśl zasady: żywy pokarm = żywe ciało. Nasze posiłki są tak skonstruowane, aby bilans energetyczny po jedzeniu był dodatni i abyśmy nie musieli jeść co dwie godziny, ciągle odczuwając głód.

W mojej ocenie mitem jest to, że mamy jeść 5-6 posiłków dziennie. Mit został wymyślony przez producentów przemysłowego jedzenia, aby mieć zbyt zarówno na te produkty, a przy okazji też na „dopalacze” typu kawa czy napoje energetyczne.

Kanapki do szkoły? A może coś innego? Co dawać dzieciom, by chciało im się uczyć?

Kanapka to łatwy i w miarę szybki sposób na coś do jedzenia – niestety w dzisiejszej rzeczywistości nie ma to nic wspólnego z pożywnym pokarmem. Chleb niestety przestał być chlebem już wiele lat temu … jedyne co pozostało to podobny wygląd i zbyt dużo zapachu, którego za wszelką cenę dodaje się po to, aby nas kusić. We współczesnym pieczywie znajdziemy kilkanaście a może nawet kilkadziesiąt składników chemicznych: spulchniaczy, ulepszaczy, barwników … Jest to cała tablica Mendelejewa, która nie powinna znaleźć się nigdy w naszym układzie pokarmowym. A wędliny … toż to bomba z opóźnionym zapłonem! Nie dość, że zwierzęta karmione przemysłowo w zamkniętych obozach, nie otrzymują pokarmów, które mogłyby im dać zdrowy rozwój, to jeszcze, aby nie umierały podczas tuczenia, karmi się je szczepionkami i antybiotykami, które stają się ich częścią a później lądują w naszych organizmach…. Każdy z nas słyszał hasło „jesteś tym co jesz” No właśnie … jemy coś, co kiedyś było pokarmem, ale dzisiaj już nie powinno się tak nazywać…

70 tysięcy jadalnych roślin. Co zatem warto by było wprowadzić w zamian? Warzywa i owoce –  jeśli chodzi o energię, jest to wspaniałe pożywienie – mnóstwo dodatkowej energii po warzywno-owocowym posiłku! Jeśli chodzi o wartości odżywcze– surowe warzywa i owoce dostarczają nam wszystko, co jest potrzebne do życia. Można z nich zrobić wspaniały posiłek – jeśli szukasz pomysłów – znajdziesz je na blogi www.odmladzanienasurowo.com lub w książce z przepisami: „Na Surowo – 100 przepisów”. A jeśli zapragniesz jakiegoś większego urozmaicenia … nasiona strączkowe można pięknie zamienić na humus lub różnego rodzaju przepyszne pasty i smarowidła, którymi można posmarować sałatę, paprykę czy ogórka.

Według naukowców człowiek ma dostęp do ponad 70 000 jadalnych roślin na świecie, które są smaczne, soczyste i bardzo energetyczne. Warto je poznać i wyjść z monotonii kanapek, czy gotowych przemysłowych pokarmów dla dzieci.       

Tymczasem jesteśmy przyzwyczajeni do co najmniej trzech posiłków dziennie – śniadania, dwudaniowego obiadu z mięsem w roli głównej i kolacji tuż przed pójściem spać, często z lampką wina lub kufelkiem piwa. W międzyczasie zajadamy się niezdrowymi przekąskami i raczymy napojami gazowanymi…  I właśnie ta „tradycyjna” dieta może niestety wpływać na to, że nic nam się nie chce…  Naszą energię całkowicie wypalamy na przetwarzanie pokarmów nieprzystosowanych do naszego gatunku. Połączenie węglowodanów z białkiem czy tłuszczu z cukrem to prawdziwy zabójca dla naszego ciała. W wyniku przetwarzania, następuje glikacja białek, która wpływa na przyspieszone procesy starzenia. Przetwarzania jedzenia jest więc jedną  z najgorszych rzeczy, jakie możemy robić sobie każdego dnia. Posiłki, w których dominują węglowodany: pieczywo, ziemniaki … hamburgery czy pączki będą zawsze utrzymywać nasz organizm w nadwadze i ociężałości.

Od czego zacząć zmiany nawyków żywieniowych? Owszem, zdaję sobie sprawę, że zmiana stylu życia nie jest prosta – nie tylko dlatego, że nie mamy silnej woli, ale też dlatego, że pewne związki zawarte w tych produktach są ekstremalnie mocno uzależniające. Zbyt wielu z nas nie rozumie swojego organizmu, nie wiemy co można, a czego nie można jeść. Nikt nas tego nie uczy –  więc lądujemy z jedzeniem, który jemy dla zaledwie trzech sekund przyjemności! Po te trzy sekundy przyjemności sięgamy non stop, nie znając niestety skali zniszczenia w naszych organizmach. Robimy to każdego dnia i choć nie od razu umieramy od zjedzenia jednego hamburgera z frytkami, popijanego słodzonym napojem, to należy zdać sobie sprawę, że już kumulacja tych produktów w naszym ciele przez dłuższy czas, zaczyna powodować objawy cukrzycy, niedoczynności tarczycy, otyłości czy zmian nowotworowych. 

Wprowadźmy więc czym prędzej zmiany do naszych jadłospisów! Zacznijmy od dodawania warzyw
i owoców oraz zwiększania ich porcji na talerzu. Najłatwiej jest zamienić śniadanie i kolacje na te zdrowsze, czyli wybierać jak najmniej przetworzone produkty. Warto wyposażyć swoją kuchnię w wyciskarkę do soków i dostarczać pokarm jak najczęściej w formie soku po to, aby wchłaniał się jak najlepiej i nie odbierał nam energii na trawienie. Warto też wprowadzić formę czasowego jedzenia (tzw. czasową głodówkę), czyli zmniejszyć ilości jedzenia i przesunąć posiłki w taki sposób, aby nie zjadać śniadań zaraz po przebudzeniu,
a kolacji jak najwcześniej przed snem. Chodzi o to, aby zamiast trawić, dać szansę organizmom na odpoczynek.       

Jakie warzywa i owoce wpływają na koncentrację? Praktycznie każde warzywo i owoc wpływa na polepszenie koncentracji – musi być jednak podany w formie surowej (czyli soku, szejka czy sałatki). Trzeba jednak pamiętać, że jeśli zaczniemy gotować warzywa z dużą ilością skrobi, za duża ilość węglowodanów zamienianych na glukozę w naszej krwi może spowodować spadek energii w naszym ciele. Spadek energii pociągnie za sobą spadek koncentracji i możliwości korzystania w pełni z naszego życia.

Koncentracji na pewno nie poprawią też węglowodany ze zbóż: pieczywo, makaron, pizza, ziemniaki, napoje wysoko słodzone czy zwykły cukier. Insulina w naszym organizmie, walcząc o nasze życie, obniża poziom cukru we krwi. Powoduje to, że nasz organizm nie jest w trakcie koncentrować się na wielu innych elementach – zamiast tego walczy o życie.

Trzeba zwrócić jednak uwagę na fakt, że w razie problemów z cukrem, czyli tzw. insulinooporności czy cukrzycy, również soki owocowe mogą początkowo powodować spadki energii. Dopóki nie oczyścimy swojego organizmu, warto więc skupić się na warzywach na surowo, gdyż te nie powodują takich problemów.

Praca fizyczna wymaga siły – co jeść, by ją mieć?  Podstawowe pytanie, które powinniśmy sobie zadać to – jak powstaje siła? Co jest potrzebne, aby ta siła była? A co nam ją odbiera? Myślę, że nawet najmniejsze dziecko wie, że siła powstaje z ćwiczeń? Im więcej ćwiczysz … pracujesz, tym bardziej wypracowują się mięśnie i tym większe ciężary czy cięższą pracę jesteśmy w stanie wykonywać. To nie ma nic wspólnego z jedzeniem, chyba, że całkowicie zaniedbujemy dietę i jemy tylko śmieciowe przetworzone jedzenie. Nasze ciało potrzebuje energii i najszybciej pozyskuje ją po zjedzeniu owoców. Potrzebuje też składników budulcowych i równie wspaniale adaptuje wszelkie rośliny, aby sobie ich dostarczyć. Człowiek nie jest przecież najsilniejszym zwierzęciem na świecie… powiem więcej, jesteśmy daleko w tyle za takimi zwierzętami, jak: koń, byk, słoń czy nosorożec … a te, no cóż, one zjadają wyłącznie rośliny i to na szczęście surowe! Wystarczy więc, aby człowiek wrócił do natury i natychmiast odzyska siłę, energię i wspaniałe samopoczucie.  

Na szczęście coraz więcej restauracji wprowadza do swojej diety potrawy bezmięsne – zwiększa się świadomość ludzi odnośnie tego, co jedzą.  I to jest na pewno wspaniały kierunek!  Większość z nas nie zdaje sobie sprawy z tego, że nawet 60% upraw rolnych idzie na wykarmienie trzody chlewnej a mogłoby być pokarmem dla głodujących ludzi na świecie. Tzw. luksus jedzenia zwierząt spowodował dewastację zasobów naturalnych na gigantyczną skalę, niektórzy mówią, że wręcz nieodwracalną i pod tym kątem zmiana pożywienia na tzw. wegańskie jest wspaniałym krokiem dla naszej jedynej ziemi. Natomiast zamiana jedynie tego, z czego powstaje kotlet, nie do końca pozwala wydobyć z nas zasoby energii i życia, o których większość z nas nie ma zielonego pojęcia.

Gotowanie to zabijanie pokarmu – osłabianie koncentracji, energii i nadal przetworzone węglowodany w postaci chleba, makaronów czy pizzy mogą niekorzystnie wpłynąć na stan naszego zdrowia. Wspaniały krok dla ziemi, dobry kierunek dla człowieka. Jeśli takie posiłki zawierałyby minimum 60% surowych warzyw czy owoców to już stawiamy milowy krok w kierunku zdrowia, gdyż nagle ożywiamy pokarm. Takie posiłki są dużo lepszym rozwiązaniem, jeśli pragniemy być energiczni i zdrowi.

Mariusz Budrowski

Mariusz Budrowski

Mariusz Budrowski to współautor projektu „Odmładzanie na Surowo” –
bloga obserwowanego przez ponad 265 tys. osób na Facebooku, mającego
199 tys. subskrypcji na YT oraz 24 tys. na Instagramie. Jest autorem
książki dla dzieci „Wierszykowo na Surowo”, bestsellera:„Surowe
Zdrowie” oraz książki kulinarnej: „Na Surowo Przepisy”. Poza tym
Mariusz Budrowski to pomysłodawca programówna odchudzanie oraz
festiwalu Witariada i konferencji Surowe Życie. Zacznij zmiany od
dziś! Dowiedz się więcej: https://www.odmladzanienasurowo.com